W Katowicach błąd gonił błąd. Ale górą byli gospodarze

Tauron KH GKS Katowice - TatrySki Podhale Nowy Targ
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Weekend był udany nie tylko dla hokeistów GKS-u Katowice, ale równie siatkarzy oraz piłkarzy. Jednak ci pierwsi zgarnęli aż sześć punktów. Trening strzelecki urządziła sobie Cracovia, która rozgromiła Orlęta Katowice aż 10:3.

- Nie możemy robić takich błędów, bo tej drużynie nie przystoi. Wszystko niby mamy pod kontrolą, a tymczasem w łatwy sposób niweczymy nasz wysiłek. - Trzeba się wziąć w garść i nie ma innej rady – grzmiał po meczu kapitan zwycięzców, Tomasz Malasiński. Trudno się z tymi słowami nie zgodzić skoro się traci 2. gole w niecodziennych nieporozumieniach.


W ekipie Tauronu jest kilku hokeistów rodem z Nowego Targu, ale – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami nie było żadnej taryfy ulgowej. Od początku gospodarze rzucili się do ataku i pod bramką „Szarotek” było gorąco. Gdyby nie gapiostwo obrońców, katowiczanie po I tercji mieliby czyste konto, ale Marcin Kolusz sprytnie wyłuskał krążek obrońcy i podał do Krzysztofa Zapały, a ten z bliskiej odległości nie dał najmniejszych szans Kamilowi Kosowskiemu. Trzeba dodać, że goście grali w osłabieniu, a potrafili wyrównać. Riposta była natychmiastowa i Andrej Themar wykorzystał drugą przewagę. Duet Dominik Nahunko – Patryk Wronka popisał błyskawiczną akcją i Martins Raitums po raz 3. wyjmował krążek z siatki. Wynik byłby wyższy, ale kilka uderzeń było niecelnych. Ta odsłona dawała nadzieję na kolejne bramki.


A tymczasem doszło do nieoczekiwanej zmiany ról i goście zaczęli z dużym impetem. Szybko wykorzystali przewagę i gospodarze zupełnie się pogubili. Czarę goryczy przelała kolejna bramka w osłabieniu. Nieporozumienie „Kosy” z Jessem Rohtlą wykorzystał w Elvijs Bieżais. Goście doskonale zdawali sobie sprawę, że ten niemoc należy wykorzystać. Po raz kolejny wykorzystali przewagę liczebną i w rezultacie objęli prowadzenie. Taka gra nie przystoi drużynie z tak wysokimi aspiracjami. A potem rozpaczliwa pogoń, która zakończyła się powodzeniem.

***

Jeszcze na niespełna 10 minut przed końcem spotkania Polonia miała nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie, bo kontaktowego gola strzelił Łukasz Krzemień. Gospodarze wtedy jednak przyśpieszyli i w minutę strzelili dwa gole. Bytomianie przegrali ósmy kolejny mecz. W omawianym okresie zdobyli zaledwie jeden punkt.

***

Opolanie, uskrzydleni pokonaniem w piątek po karnych Jastrzębia, wygrali w Oświęcimiu zasłużenie. Kluczem okazała się gra w przewagach. Orlik wykorzystał aż trzy z czterech osłabień przeciwnika.

***

Było to kolejne spotkanie z cyklu „poprawiamy statystyki indywidualne", bo przecież trudno sobie wyobrazić, by uczniowie mieli coś do powiedzenia z obrońcami tytułu mistrzowskiego. Choć... Uczniowie obejmowali 2 razy prowadzenie: konto bramkowe otworzył Dominik Paś (na co dzień w JKH GKS, ale teraz pomógł kolegom ze szkoły), zaś na 2:1 strzelił Patryk Jóźwik. Potem wszystko wróciło na właściwe tory.

***

Po niespodziewanej piątkowej porażce z MH Automatyką Gdańsk na własnym lodowisku tyszanie przyjechali do Janowa z chęcią rehabilitacji. Tymczasem po pierwszej tercji znów pachniało sensacją, gdy po strzale Jana Sedy Naprzód objął prowadzenie. GKS wrócił do swojej gry w drugiej tercji i aplikując rywalom cztery bramki, przesądził losy spotkania.

 

TAURON KH GKS KATOWICE – TATYRSKI PODHALE NOWY TARG 5:4 (3:1, 0:3, 2:0)
1:0 – Łopuski – Rohtla – Czakajik (6:57, w przewadze), 1:1 – Zapała – Kolusz (10:14, w osłabieniu), 2:1 – Themar – Nahunko (10:29, w przewadze), 3:1 – Wronka – Nahunko (11:35), 3:2 – Tomasik – Zapała – Jaśkiewicz (21:05, w przewadze), 3:3 – Bieżais – Samarin (36:40, w osłabieniu), 3:4 – Różański – Ogorodnikow – Bieżais (39:05, w osłabieniu), 4:4 – Themar – Czakajik (50:52, w przewadze), 5:4 – Grof - Wronka (52:41, w osłabieniu).

 

AUTOMATYKA GDAŃSK - POLONIA BYTOM 7:4 (1:0, 3:1, 3:3)
1:0 - Steber - Polodna (14:21), 1:1 - Danieluk - Cunik - Salamon (26:38), 2:1 - Kantor - Skutchan (29:49), 3:1 - Polodna - Steber (31:08), 4:1 - Różycki - Marzec - Pesta (39:20), 4:2 - Stoklasa - Bordowski (46:40), 4:3 - Krzemień - Stoklasa (49:28), 5:3 - Steber - Polodna - Skutchan (50:57), 6:3 - Strużyk - Polodna - Skutchan (51:57), 6:4 - Kozłowski - Kalinowski - Frączek (53:27), 7:4 - Polodna (54:03).

UNIA OŚWIĘCIM - ORLIK OPOLE 2:5 (1:3, 0:1, 1:1)
0:1 - R. Meidl - Hoog - Baranyk (0:47), 0:2 - Lorek - Kisielewski (6:46, w osłabieniu), 1:2 - Szaur - Vosatko - S. Kowalówka (11:46, w przewadze), 1:3 - Szydło - Bychawski (17:32, w przewadze), 1:4 - Przygodzki - Sordon - Szydło (20:18, w przewadze), 1:5 - R. Meidl - Hoog (43:47, w przewadze), 2:5 - Haas - Rufer - Gabryś (45:54).

 

ORLĘTA KATOWICE - COMARCH CRACOVIA 3:10 (1:1 1:6, 1:3)
1:0 - Paś - Jaros (4:25), 1:1 - Słaboń - Drzewiecki - Dutka (16:16, w przewadze), 2:1 - Joźwik - Michałowski (21:08), 2:2 - Urbanowicz - Kruczek (24:35), 2:3 - Domogała - Wajda - Dziubiński (25:18), 2:4 - Kalus - Szurowski (26:56), 2:5 - Kapica - Urbanowicz - Kruczek (27:51), 2:6 - Sztwiertnia - Słaboń - Drzewiecki (35:15), 2:7 - Dziubiński - Wajda (38:47), 2:8 - Dutka - Sykora (43:27), 2:9 - Sztwiertnia - Drzewiecki (45:33), 2:10 - Dutka - Noworyta - Drzewiecki (49:42), 3:10 - Brynkus - Wałęga - Sołtys (54:19).

 

 ANTEO NAPRZÓD JANÓW - GKS TYCHY 3:6 (1:0, 0:4, 2:2)
1:0 - Seda - J. Charousek - K. Charousek (19:09, w przewadze), 1:1 - Komorski - Szczechura - Jeziorski (24:36), 1:2 - Pociecha - Kaznadzei - Kogut (33:51, w przewadze), 1:3 - Galant - Witecki - Kotlorz (34:04), 1:4 - Galant - Bepierszcz - Witecki (38:35), 2:4 - Skrodziuk - Pohl (43:09), 2:5 - Woźnica - Szczechura - Kalinowski (48:43), 2:6 - Jeziorski - Kogut - Komorski (50:28), 3:6 - Jaros - Indra (55:55,w przewadze).

Z tej samej kategorii