Jacek Szopiński apeluje o cierpliwość!

Michał Kieler
 fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

Hokeiści Orlika Opole dość nieoczekiwanie postawili twarde warunki ekipie Tauronu KH GKS Katowice i przegrali dopiero w ostatniej, piątej serii karnych. Orlik pokazał się z dobrej strony i jest zupełnie odmieniony w porównaniu z poprzednim sezonem, a trener Jacek Szopiński przyznał, że liczył na zwycięstwo nad katowiczanami.

Hokeiści Orlika Opole dość nieoczekiwanie postawili twarde warunki ekipie Tauronu KH GKS Katowice i przegrali dopiero w ostatniej, piątej serii karnych. Andrej Themar, słowacki napastnik zakontraktowany w ostatniej chwili, wykorzystał karnego i katowiczanie odjechali do domu z dwoma punktami. Orlik pokazał się z dobrej strony i jest zupełnie odmieniony w porównaniu z poprzednim sezonem. Gdy gratulowaliśmy trenerowi Jackowi Szopińskiemu postawy oraz punktu natychmiast wpadł w słowo...
- Powiem szczerze; liczyłem, że pokonamy GKS, bo widziałem ich w sparingach i przygotowaliśmy się dobrze do tego występu - wyjaśnił ceniony szkoleniowiec. - Przede wszystkim przepracowaliśmy solidnie okres przygotowawczy, a hokeiści z Katowic w lecie przygotowywali się indywidualnie. I tutaj mieliśmy przewagę nad rywalem. Oni z kolei górowali nad nami umiejętnościami technicznymi. W tej sytuacji trzeba było szukać swoich okazji i one nam się trafiły. Bramkarz Michał Kieler dobrze zaczął i tak też skończył. To mnie cieszy, ale i tak muszę szukać jeszcze wzmocnień na tej pozycji, bo Michał całego sezonu może nie wytrzymać. Już kilka lat temu mówiłem, że Karol Kisielewski (strzelec dwóch goli - przyp.red.) ma spore możliwości i trzeba mu dać szansę. W Opolu ją otrzymał, zagrał bardzo dobrze i mam nadzieję, że podobnie będzie się prezentował w kolejnych potyczkach. Brak koncentracji sprawił, że przegrywaliśmy dwoma bramkami, ale wykorzystaliśmy swoje szanse w ostatnich 10 minutach
Dysponujemy sześcioma obrońcami, ale mamy jeszcze jedno miejsce dla obcokrajowca i rozglądamy się za wartościowym defensorem. Pierwsze spotkania dowodzą, że liga będzie bardziej wyrównana niż poprzednia. Paradoks polega na tym, że nieco łatwiej może się grać z zespołami z górnej półki niż z tymi teoretycznie równorzędnymi, bo każdy będzie szukał swoich okazji. W ciągu trzynastu dni mamy siedem meczów i one pokażą, na co nas stać. Na razie apeluję o cierpliwość - zakończył trener Szopiński.

 

Z tej samej kategorii