GKS Tychy po raz czwarty wygrywa z Polonią i zagra w finale

TMH Tempish Polonia Bytom - GKS Tychy
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Gospodarze postawili hokeistom z Tychów twarde warunki, ale jednak nie sprostali silniejszym rywalom. GKS Tychy, zgodnie z przewidywaniami po kolejnych 4 meczach awansował do finału.

Za wrażenie artystyczne goli czy zwycięstw się nie dostaje – te słowa wypowiedział po sobotniej potyczce poirytowany napastnik bytomskiej Polonii, Marcin Słodczyk. Można było je powtórzyć po niedzielnym spotkaniu. 


Podobnie jak w sobotę goście obejmowali prowadzenie 2:0, a gospodarze wściekłością próbowali odwrócić wynik. Mecze obfitowały w wiele dramatycznych sytuacji. W III tercji przy stanie 2:1 dla tyszan w zamieszaniu podbramkowym gospodarze sugerowali, że krążek wpadł do bramki. Sędzia analizowali wideorejesterację i w rezultacie nie uznali gola. Trener Tomasz Demkowicz wycofał bramkarza i przez 2 min gospodarze 6 na 4. W końcu po akcji Josefa Vitka i Jarosława Rzeszutki Patryk Kogut posłał krążek do siatki.

 

TEMPISH POLONIA BYTOM – GKS TYCHY 1:3 (0:1, 1:1, 0:1)
0:1 – Witecki – Semorad – Galant (1:01), 0:2 – Vitek – Jeziorski – Ciura (24:36), 1:2 – Słodczyk – Salamon – Danieluk (36:23), 1:3 – Kogut – Rzeszutko – Vitek (57:44, do pustej)

 

Z tej samej kategorii