Mistrz lepszy w Jastrzębiu, derby dla Katowic i niespodzianka w Nowym Targu!

Kiedyś o derbach Katowic mówiło się na długo przed nimi, zaś teraz już tak nikogo nie grzeją, bo grupa Ślązaków jest tylko po stronie Anteo Naprzodu Janów. - Na trybunach oraz na tafli jest nadzwyczaj spokojnie; cóż to za derby - wychodził z hali nieco rozczarowany, ale zadowolony z wyniku jeden z kibiców. Oczekiwany z zainteresowaniem mecz w Jastrzębiu wygrali mistrzowie Polski z Krakowa.

Tauron KH GKS Katowice - Anteo Naprzod Janow
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Oczekiwany z dużym zainteresowaniem mecz w Jastrzębiu wygrali obrońcy tytułu mistrzowskiego z Krakowa. Już w 4 minucie gospodarze stracili Tomasza Kominka, którego bardzo ostro potraktował Maciej Urbanowicz. Środkowy drugiego ataku JKH skręcił kolano, ale w przerwie między tercjami próbował wrócić na lód. Ból okazał się jednak silniejszy. W 23 minucie i 52 sekundzie Tomasz Kulas nie wykorzystał rzutu karnego, a potem goście wyszli na prowadzenie po dosyć kuriozalnym golu Tomasa Sykory.

Kiedyś o derbach Katowic mówiło się na długo przed nimi, zaś teraz już tak nikogo nie grzeją, bo grupa Ślązaków jest tylko po stronie Anteo Naprzodu Janów. - Na trybunach oraz na tafli jest nadzwyczaj spokojnie; cóż to za derby - wychodził z hali nieco rozczarowany, ale zadowolony z wyniku jeden kibiców. Siła i moc była po stronie gospodarzy, ale ekipa z Janowa, nastawiona na destrukcję, dzielnie się broniła i nawet zdobywała gole w przewadze, ale w końcu musiała uznać wyższość rywali.
- Zaczęliśmy defensywnie, bo przecież siła ognia rywali jest spora. Przegraliśmy zdecydowanie za wysoko, ale zabrakło sił, bo w ostatnich meczach występowaliśmy w osłabionym składzie -tłumaczył po meczu trener Naprzodu, Adrian Parzyszek.
- Nasze kary sprawiły, że rywale zdobyli 2 gole. Z II tercji nie możemy być zadowoleni, bo w naszym wykonaniu była słaba – podsumował występ II trener Tauronu, Piotr Sarnik.

Zagraliśmy żenująco pierwsze 40 minut. To była katastrofa. W trzeciej tercji zmobilizowaliśmy się, ale to nie zmienia faktu, że przegraliśmy ważny mecz - powiedział trener „Szarotek, Marek Ziętara. Polonia ma patent na Podhale, szczególnie w ważnych meczach. O losach konfrontacji zdecydowały dwie pierwsze tercje, w których poloniści zagęścili strefę środkową i nie pozwolili się rozjechać miejscowym.
- Zagraliśmy dobrze w defensywie i w środkowej strefie. W trzeciej tercji uwierzyliśmy, że już wygraliśmy, a Podhale pokazało siłę - podsumował trener zwycięzców, Mariusz Kieca.

W meczu Orlika z Tychami pierwsze skrzypce grał pierwszy atak tyskiego zespołu, który strzelił trzy z czterech goli, a trafienia Kamila Kalinowskiego w trzeciej tercji przesądziły o wyniku. To nie był łatwy mecz dla lidera , a kilka razy gości z opresji ratował John Murray. Szczególnie w końcówce meczu, kiedy jego zespół przez prawie dwie minuty bronił się w podwójnym osłabieniu.

TAURON KH GKS KATOWICE - ANTEO NAPRZÓD JANÓW 7:2 (1:0, 3:2, 3:0)
1:0 - Sawicki - Strzyżowski - Wanacki (15:35), 2:0 - Czakajik - Wanacki (20:40), 3:0 - Martinka - Wronka (21:34), 4:0 - Rohtla - Themar (27:11), 4:1 - Szeda - Adamus - K. Charousek (29:18, w przewadze), 4:2 - Stachura - Indra - Parizek (37:28, w przewadze), 5:2 - Czakajik - Grof - Łopuski (52:30, w przewadze), 6:2 - Wronka (57:40), 7:2 - Krawczyk - Nahunko (58:58).

JKH GKS JASTRZĘBIE - COMARCH CRACOVIA 1:2 (0:0, 0:1, 1:2)

0:1 - Sykora - Novajovsky (31:40), 0:2 - Szinagl - KApica - Kruczek (38:39), 0:3 - Novajovsky - Dziubiński (49:28), 1:3 - Vozdecky - Kubesz - Paś (59:23, w przewadze).

TATRYSKI PODHALE NOWY TARG - POLONIA BYTOM 4:6 (0:2, 1:3, 3:1)
0:1 - Działo - Salamon - Jaworski (6:48), 0:2 - Stoklasa - Owczarek (13:22), 1:2 - Różański - Neupaeuer - Dalidowicz (21:48), 1:3 - Kalinowski - Frączek - Kłaczyński (29:24), 1:4 - Stoklasa (33:30, w przewadze), 1:5 - Stoklasa - Frączek (38:54), 2:5 - Biezais - Dalidowicz - Ogorodnikow (43:19), 3:5 - Biezais - Dalidowicz - Pichnarczik (49:38), 4:5 - Ogorodnikow - Biezais - Pichnarczik (54:46), 4:6 - Danieluk - Kozłowski (59:28, do pustej).

ORLIK OPOLE - GKS TYCHY 2:4 (0:1, 0:1, 2:2)
0:1 - Bagiński - Woźnica (4:18), 0:2 - Bepierszcz - Kalinowski - Ciura (30:51), 0:3 - Kalinowski - Galant - Bepierszcz (41:37), 1:3 - Lorek - Stopiński (49:24), 1:4 - Kalinowski - Bepierszcz (50:20), 2:4 - Lorek - Kostek - Stopiński (51:26).

UNIA OŚWIĘCIM - ORLĘTA KATOWICE 12:1 (5:0, 3:0, 4:1)
1:0 - Rufer - Gębczyk (2:28), 2:0 - Daneczek - S. Kowalówka - Wojtarowicz (6:34), 3:0 - O. Kasperlik - M. Kasperlik - Rufer (11:58), 4:0 - Piotrowicz - Haas (13:25), 5:0 - M. Kasperlik - Bezuszka (16:45), 6:0 - O. Kasperlik - Rufer (28:00), 7:0 - O. Kasperlik - Gębczyk (31:45, w przewadze), 8:0 - Rufer - M. Kasperlik - O. Kasperlik (31:53), 9:0 - Tabaczek (46:40, w przewadze), 10:0 - O. Kasperlik - Rufer - M. Kasperlik (47:33, w przewadze), 11:0 - Bezuszka - S. Kowalówka - Wojtarowicz (48:19, w przewadze), 11:1 - Maciej Rybak - Kamiński - Worwa (56:40), 12:1 - Szaur - Kasperlik (58:11).
.

Z tej samej kategorii