"Pasy" blisko sensacji w Pradze!

Rafał Radziszewski
 fot. Chwieduk Michał  /  źródło: newspix.pl

Mistrz Polski jak równy z równym z wicemistrzem Czech. Rafał Radziszewski znów bohaterem!

Sensacja w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów ze Spartą w Pradze wisiała w powietrzu. W końcu Tomas Netik w 56 min wykorzystał przewagę i wicemistrzowie Czech zjeżdżali z lodu z nikłym zwycięstwem 5:4 i tym samym zapewnili sobie awans do fazy grupowej. Rafał Radziszewski, bramkarz Comarch Cracovii, jest najbardziej zapracowanym zawodnikiem w rozgrywkach pucharowych. W trzech spotkaniach udanie interweniował 144. razy (!), ale „Pasy” straciły „tylko” 17. goli.
Początek rewanżowej potyczki ze Spartą w praskiej hali O2 była dla niego i całego krakowskiego jednym wielkim koszmarem. Po 60 sek.”Pasy” przegrywały 0:2, ale potem sensacja była blisko.Szkoda, że „Pasy” nie doprowadziły do dogrywki i zdobyły jednego punktu.
Już pierwsza akcja gospodarzy przyniosła im prowadzenie. Obrońca Michal Czajkovsky uderzył na bramkę „Radzika”, a lot krążka zmienił Petr Vrana i wpadł on do siatki. Drugi atak Sparty i drugi gol. Tym razem Miroslav Forman pewnie uderzył i znów nasz reprezentacyjny był bezradny. W tym momencie mieliśmy poważne obawy czy przypadkiem nie dojdzie do pogromu. Jednak krakowska ekipa zwarła szeregi zaczęła grać uważniej i szukać swojej szans w ataku. Po jednym z nich Damian Słaboń, 37-letni środkowy napastnik drugiej formacji, uderzeniem po lodzie pokonał Tomasa Poepperle. Damian Kapica i Richarf Jenczik mieli okazję na wyrównanie, ale tym razem golkiper Sparty był nie do pokonania.
Druga odsłonę krakowianie zaczęli trafieniem Matusza Chovana i zakończyli trafienie Damiana Kapica. Jednak w środkowej części tej tercji nie uniknęliśmy błędów i straty 2. goli. Niemniej te tercję podopieczni trenera Rudolfa Rohaczka zapiszą po stronie plusów i wicemistrzowie Czech zjeżdżali na przerwę mocno zdziwieni przebiegiem tych 20 minut. Oddali 24 strzały i zdobyli 2. gole, zaś „Pasy” zaledwie 4 i... też 2. razy trafili!
W ostatniej tercji sporo nerwowości i „Radzik” szalał w bramce. Długo utrzymywał się rezultat remisowy aż w końcu Tomas Netik, najskuteczniejszy w szeregach Sparty, wykorzystał przewagę jednego zawodnika (Michael Kolarz na ławie kar) i zdobył zwycięskiego gola. Cracovia tego występu nie musi się wstydzić!

SPARTA PRAGA – COMARCH CRACOVIA 5:4 (2:1, 2:2, 2:1)
1:0 – Vrana – Ihnaczak – Klimek (0:24), 2:0 – Forman - Hlinka (1:00), 2:1 – Słaboń – Urbanowicz (12:40), 2:2 – Chovan – Jenczik – Drzewiecki (21:56, w przewadze), 3:2 – Pech – Kumstat - Forman (27:58), 4:2 – Netik – Hlinka - Mikusz (30:15, w podwójnej przewadze), 4:3 – Kapica – Urbanowicz – Dziubiński (39:09), 4:4 – Drzewiecki – Wróbel (44:32), 5:4 – Netik – Forman – Hlinka (55:30, w przewadze).
Sędziowali: Sirko Hunnis (Niemcy) i Petr Ulehla (Czechy). Widzów 3200.

SPARTA: Poepperle: Czajkovsky – Piskaczek, Szvrczek – Eminger (2), Hrbas – Mikusz, Gernat – Barinka; Vrana (20 – Ihnaczak – Klimek, Forman (2) – Hlinka – Uher, Netik – Pech – Kumstat, Kudrna – Czermoch – Prochazka. Trener Jirzi KALOUS.
CRACOVIA: Radziszewski; Dutka – Novajovski (2), Rompkowski – Iberer, Wajda – Kolarz (2), Maciejewski (2) – Dąbkowski; Szinagl – Dziubiński – Svitana, Kapica – Słaboń (2) – Urbanowicz, Jenczik – Chovan – Drzewiecki, Kisielewski – Wróbel – Domogała. Trener Rudolf ROHACZEK.
KARY: Sparta – 6 min, Cracovia – 8 min



 

Z tej samej kategorii