Wieża, mamy problem! Cracovia za mocna dla GieKSy

Comarch Cracovia - Tauron KH GKS Katowice
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Hokeiści z Katowic ponieśli drugą porażkę z rzędu, a przed nimi mecz z GKS-em Tychy.

Oba zespoły były po wtorkowych przejściach. „Pasy” przegrały z IFK Helsinki 0:6 w Lidze Mistrzów, zaś katowiczanie stracili punkty w zaległym meczu ligowym z JKH GKS Jastrzębie (3:4 w dogrywce). Szybciej z tych porażek otrząsnęła się Cracovia, która odniosła przekonywujące zwycięstwo.

 

Gospodarze szybko osiągnęli przewagę i bramki były kwestią czasu. Choć katowiczanie wybronili podwójne osłabienie, stracili gola po szybkiej akcji drugiego ataku. Kasper Bryniczka podał krążek do Macieja Urbanowicza, a ten przekazał go Damianowi Kapicy. Po kolejnym osłabieniu Krystian Dziubiński podwyższył wynik meczu.

 

Kiedy Cracovia, grając w osłabieniu,  w 30 minucie zdobyła gola na 3:0, wydawało się, że jest to kluczowy moment tej potyczki. Na dodatek niespełna 5 minut później Szinagl pokonał Kosowskiego, nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że gospodarze sięgną po komplet punktów.

 

A jednak katowiczanie zdołali się pozbierać i w końcu zaczęli trafiać do bramki gospodarzy. Najpierw w zamieszaniu podbramkowym Bartosz Fraszko wepchnąć krążek do siatki, ale sędzia Przemysław Kępa miał wątpliwości i analizował zapis wideo. Po nim uznał gola, zaś na drugiego nie czekaliśmy nawet minuty. Na ławę kar powędrował Sykora, a Radosław Sawicki wykorzystał osłabienie rywala.

 

Ostatnia odsłona była popisem Teddy'ego Da Costy, który na początku oraz na zakończenie tercji popisał się dwoma trafieniami. To sprawiło, że „Pasy” pewnie wygrały i zdecydowanie podreperowały swoje morale. A GKS? Sprawia wrażenie zagubionego, a już w niedzielę mecz z Tychami i trzeba poszukać punktów.

 

A jeśli już mowa o wicemistrzu Polski, dość długo męczył się z Unią Oświęcim. 46 strzałów w 65 min gospodarzy oraz 25 gości, a wynik i tak był remisowy. Wszystko rozstrzygnęło się w karnych. Adam Rufer i Sebastian Kowalówka pokonali Johna Murraya, zaś Michaela Fikrta Bartłomiej Pociecha i Michael Cichy. Decydującego karnego trafił Jarosław Rzeszutko, ale tyszanie po 7 zwycięstwach nieoczekiwanie stracili punkt.

 

JKH GKS Jastrzębie pewnie w Bytomiu pokonał Polonię 3:0. Martin Vozdecky dopiero na początku III odsłony otworzył wynik strzałem z backhandu. Stracona bramka podłamała gospodarzy. W ostatniej tercji jastrzębianie dominowali, a ich kapitał powiększył Leszek Laszkiewicz, który też ustalił wynik do pustej bramki. Klasą dla siebie znów był Tomasz Fuczik, który obronił wszystkie z 37 strzałów. Jastrzębianie, po sukcesach w Krakowie i Katowicach, wygrali trzecie wyjazdowe spotkanie z rzędu. Polonia? Przegrała piąty kolejny mecz.

 

COMARCH CRACOVIA – TAURON KH GKS KATOWICE 6:2 (2:0, 2:2, 2:0)

1:0 – Kapica – Urbanowicz – Bryniczka (10:55), 2:0 – Dziubiński – Szinagl – Rompkowski (19:21, w przewadze), 3:0 Kapica (29:43, w osłabieniu), 4:0 – Szinagl – Dziubiński (34:54, 4 na 4), 4:1 – Wronka – Fraszko, 4:2 – Sawicki – Fraszko – Rohtla (36:27), 5:2 – Da Costa – Kalus – Kruczek (40:24), 6:2 – Da Costa – Sykora (58:06).

 

GKS TYCHY - UNIA OŚWIĘCIM 2:1 (0:1, 0:0, 1:0, 0:0) po karnych 3-2

0:1 - Piotrowicz - Daneczek (11:16, w podwójnej przewadze), 1:1 - Pociecha - Galant (43:29), 1:2 - Rzeszutko (decydujący karny).

 

POLONIA BYTOM - JKH GKS JASTRZĘBIE 0:3 (0:0. 0:0, 0:3)

0:1 - Vozdecky - Paś - Jankovicz (40:58), 0:2 - Laszkiewicz - Vozdecky - Lukaczik (52:56), 0:3 - Laszkiewicz (59:45, 4 na 4, do pustej).

 

TATRYSKI PODHALE NOWY TARG - ORLIK OPOLE 2:1 (2:0, 0:1,0:0)

1:0 Tomasik - Zapała (0:16), 2:0 Pichnarczik - Ogorodnikow (10:31), 2:1 Kisielewski - Demjaniuk (28:47 w przewadze).

Z tej samej kategorii