Hokeiści Polonii nie chcą gubić punktów w "Stodole"!

Zapowiada się gorący weekend dla zespołów z Bytomia i Jastrzębia, a zdobyte punkty mogą w końcowym rozrachunku mieć podwójną wartość. Najpierw w słynnej bytomskiej "Stodole" oba zespoły grają między sobą. Natomiast w niedzielę bytomianie wyjeżdżają do Oświęcimia, zaś jastrzębianie podejmują silny zespół Orlika Opole.

Tempish Polonia Bytom - Orlik Opole
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Niby do podziału na grupę silniejszą i słabszą pozostało jeszcze wiele meczów, ale dotychczasowe dowodzą, że rywalizacja będzie trwała do samego końca. By myśleć o czołowej „6”, a taki cel przyświeca ośmiu drużynom, nie można trwonić punktów. Ten weekend może mieć spore znaczenie dla hokeistów Polonii Bytom oraz JKH GKS Jastrzębie. Najpierw grają między sobą, po czym - w niedzielę - ekipa z Jastrzębia podejmuje Orlika Opole, a bytomianie wyjeżdżają do Oświęcimia. Zmierzą się więc z rywalami, którzy również pragną znaleźć się w „lepszym” towarzystwie.

Życie płata figle
Hokeiści Polonii - Mateusz Danieluk, Tomasz Pastryk i Richard Bordowski - w minionym sezonie reprezentowali jastrzębskie barwy. Dwaj pierwsi są nawet wychowankami tego klubu, ale dzisiaj staną naprzeciwko swoich kolegów.
- Kiedy graliśmy między sobą sparingi, łapałem się na tym, że obserwuję grę rywali zamiast swojej obecnej drużyny - śmieje się Mateusz Danieluk, który w Jastrzębiu, w ciągu 20 lat, grał w różnych kategoriach wiekowych. - Teraz na pewno się nie pomylę, bo już w nowych barwach rozegrałem kilkanaście meczów. Zdajemy sobie sprawę, że to ważne spotkanie nie tylko dla mnie, ale i pozostałych kolegów; przecież kilku z nich miało krótsze bądź dłuższe związki z Jastrzębiem.
Gra bytomian wygląda lepiej niż zdobycz punktowa, niemniej przyjdzie im chyba, podobnie jak w poprzednim sezonie, do końca ciężko walczyć o grupę silniejszą.
- Coś w tym jest, bo zarówno w Nowym Targu (2:4), jak i w Krakowie (3:5) mogliśmy pokusić o korzystne wyniki - dodaje Danieluk. - W Nowym Targu można było zgarnąć całą pulę, a w Krakowie przynajmniej punkt. Te uciekają, a w tabeli robi się ciasno. Brakuje nam błysku i skuteczności. Strzelamy dużo, tylko efekt jest taki sobie. Ale... w swojej hali dostarczamy widzom sporo emocji, bo przecież spotkania z Orlikiem (5:4) i Tychami (1:2) kończyły się dogrywkami.

Wojownicza młodzież
Zespół z Jastrzębia, składający się w większości z młodzieży, mile zaskoczył - w siedmiu meczach zdobył 12 punktów. Pozostał jednak żal po tych straconych na własnym lodzie z Unią (0:1 po dogrywce).
- Jeszcze niedawno wielu chłopaków występowało w drużynie Orląt z szkoły w Sosnowcu, a u nas zostali rzuceni na głęboką wodę i sobie radzą - przekonuje kapitan i lider zespołu, Leszek Laszkiewicz. - Grają z meczu na mecz coraz lepiej, co niewątpliwie jest zasługą trenera Roberta Kalabera. Poświęca im sporo czasu na zajęciach, nie stroni również od analiz meczów, zarówno naszych, jak i rywali. Miałem w swoim życiu wielu szkoleniowców, ale ten jest ze ścisłej czołówki. Jestem przekonany, że pod kierunkiem Słowaka nasi młodzi szybko wskoczą na wyższy pułap.
Zespół z Jastrzębia był typowany do gry w słabszej grupie, tymczasem ciągle jest w grze.
- I tak będziemy walczyć do ostatniego meczu II rundy - dodaje „Laszka”, który dla młodziaków uchodzi za guru. - Do wszystkiego potrzeba cierpliwości. Na razie drużyna zbiera doświadczenia, ucząc się na błędach. Na finiszu tej rundy mamy trzy arcyważne spotkania: w Bytomiu, u siebie z Orlikiem oraz wyjazd do Torunia. Najlepiej byłoby zdobyć komplet punktów, ale nie wiem, czy to jest realne. Dwaj pierwsi rywale teoretycznie nas przerastają, ale jeśli nie popełnimy jakichś katastrofalnych błędów, możemy powalczyć.
Poloniści mają atut sławnej już „Stodoły”, bo chyba to lodowisko nie ma odpowiednika w świecie. O jego specyfice już dzisiaj będzie mogła się przekonać młodzież z Jastrzębia.

 

Polska Hokej Liga
Piątek, 7 października
BYTOM, 18.00: Tempish Polonia - JKH GKS Jastrzębie
KATOWICE, 18.30: KH GKS - Orlęta Sosnowiec
OPOLE, 18.30: PGE Orlik - TatrySki Podhale Nowy Targ
TORUŃ, 18.30: Nesta Toruń - GKS Tychy.
GDAŃSK, 18.30: Automatyka Stoczniowiec 2014 - Comarch Cracovia

 

Niedziela, 9 października
TYCHY, 17.00: GKS - Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk
OŚWIĘCIM, 17.00: Unia - Tempish Polonia Bytom
JASTRZĘBIE, 18.00: JKH GKS - PGE Orlik Opole
NOWY TARG, 18.00: TatrySki Podhale - Nesta Mires Toruń
KRAKÓW, 18.30: Comarch Cracovia - KH GKS Katowice

 



 

Z tej samej kategorii