Hokeiści bytomskiej Polonii blisko brązowego medalu

Marcin Słodczyk
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Przed sezonem pisaliśmy, że hokeiści, trenerzy i działacze Polonii Bytom mają ambicję znaleźć się na podium. Wielu, nawet zagorzałych, kibiców nie przypuszczało, że za kilka miesięcy te plany staną się realne. Zespół kierowany przez Tomasz Demkowicza w meczu o brązowy medal wygrał pierwsze spotkanie w Nowym Targu 3:1 i już dzisiaj może spełnić marzenia fanów klubu. Jest tylko jedno ale...

Przed sezonem pisaliśmy, że hokeiści, trenerzy i działacze Polonii Bytom mają ambicję znaleźć się na podium. Wielu, nawet zagorzałych, kibiców nie przypuszczało, że za kilka miesięcy te plany staną się realne. Zespół kierowany przez Tomasz Demkowicza w meczu o brązowy medal wygrał pierwsze spotkanie w Nowym Targu 3:1 i już dzisiaj może spełnić marzenia fanów klubu. Jest tylko jedno ale... Trzeba okazać wyższość nad 19-krotnymi mistrzami Polski - hokeistami Podhala.

 

Decydował charakter
16 lat temu, konkretnie w 2001 roku, Polonia zdobyła brązowy medal i zaraz po tym zespół... się rozpadł. Prowadził go wtedy Rudolf Rohaczek, który był na początku swojej bogatej, okraszonej wieloma mistrzowskimi tytułami, trenerskiej kariery.


- Mam 13 medali mistrzostw Polski, dlatego może to zabrzmi niewiarygodnie, ale ten brąz bardzo sobie cenię. Może dlatego, że byłem o 16 lat młodszy? - uśmiecha się czeski szkoleniowiec. - Oczywiście, to żarty, choć przyszło mi wtedy pracować w niezwykłych okolicznościach. Nigdy wcześniej i nigdy później nie pracowałem w takich warunkach. Tylko obcokrajowcy i ja mieliśmy kontrakty, a reszta hokeistów pracowała. Na treningach spotykaliśmy się dopiero wieczorem. Trzeba było stosować inną miarkę dla profesjonalistów, a inną dla reszty, tej pracującej. Czasami bywało tak, że część chłopaków nie przychodziła na zajęcia, ale dwa dni przed meczem byli wszyscy. O sukcesie zadecydował charakter moich podopiecznych. Mieli wielkie serce do gry, całkowicie oddani byli hokejowi, choć codzienność ich nie rozpieszczała. Czasami brzmi to patetycznie i pewnie teraz też tak zabrzmi, ale byliśmy rodziną. Profesjonaliści oraz hobbyści spotkali się w jednym miejscu i razem zdobyli brąz.

 

Trzymam kciuki
Andrzej Banaszczak, dzisiaj sterujący sekcją hokejową, był w tamtej drużynie i doskonale pamięta, w jakich warunkach wykuwał się ten brąz. - Nie pamiętam, gdzie pracowałem, może w „Castoramie”, ale zawsze po pracy pędziłem na trening. To był siermiężny czas i dlatego teraz jesteśmy tacy zahartowani - mówi szef sekcji Polonii.


- Andrzej wykonuje wspaniałą robotę, biega za wszystkim i dba o to, by przypadkiem niczego nie zabrakło - dodaje trener Rohaczek. - Wydaje tyle pieniędzy, na ile mu pozwala budżet. A to niesłychanie ważne, bo mamy przykłady, że szasta się wirtualnymi pieniędzmi, a potem jest kłopot. Zespół był umiejętnie układany, choć niektóre ogniwa były w trakcie sezonu wymieniane. Cieszę się, że Polonia walczy o brązowy medal i trzymam kciuki, bo to środowisko w pełni na niego zasłużyło. Mam nadzieję, że doczeka się tej nagrody. Z niecierpliwością będę nasłuchiwał wieści.

 

Potrzeba kropki
W Bytomiu jest wyczuwalne napięcie przed rewanżowym mecze z Podhalem Nowy Targ, ale wszyscy studzą rozpalone głowy. - Na razie jesteśmy w połowie drogi, choć trudno nie uznać, że wejście do czołowej czwórki już jest naszym sukcesem - przekonuje Andrzej Banaszczak. - Mamy sporo satysfakcji z wykonanej pracy, ale byłoby fajnie ją postawić na niej medalową pieczęć...


- Wiele przeszliśmy w tym sezonie, jesteśmy blisko celu, ale jednocześnie daleko - dodaje trener Polonii, Tomasz Demkowicz. - Chcielibyśmy postawić kropkę nad „i”, bo ten brąz dla wszystkich jest wymarzony. Nie ma znaczenia, ile bramek strzelimy rywalom, najważniejsze, by o jedną więcej. Nie możemy tej szansy zaprzepaścić i wszyscy o tym wiemy. Mimo wszystko, w szatni jest spokojnie.
Brązowy medal byłby – jak mówi prezes Banaszczak – ukoronowaniem 2-letniej pracy. Ale to pierwszy krok, następnym niech będzie budowa nowego lodowiska. I jeszcze lepszej drużyny.

Polska Hokej Liga
O brązowy medal
Piątek, 24 marca
BYTOM, 18.00: Tempish Polonia – TatrySki Podhale Nowy Targ

Z tej samej kategorii