Zapowiada się skok w górę?

W Tauronie KH GKS-ie Katowice nastąpiły zmiany kadrowe, ale już nie przewiduje się transferu last minute.

Kamil Kosowski
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Na finiszu sezonu zasadniczego wiele się dzieje w katowickim klubie zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Hokeiści, ku uciesze kibiców, włączyli się do rywalizacji o 2. lokatę i wcale nie są bez szans, bo mają zaledwie punkt straty do obrońców tytułu mistrzowskiego, Comarch Cracovii. Do końca sezonu zasadniczego pozostała tylko jedna runda, czyli zaledwie 9 meczów. W Tauronie doszło do przetasowań personalnych i one mają również sprawić, że siła zespołu jeszcze wzrośnie.

 

Krucha jedynka
Kamil Kosowski, 30-letni bramkarz, wiele sobie obiecywał po tym sezonie, bo przychodził do katowickiego zespołu jako pewna „1”. Ta stabilna sytuacja, tak przynajmniej się wydawało, miała mu pozwolić również na rywalizację o miejsce w reprezentacji. To, co wydawało się tak pewne przed pierwszymi meczami ligowymi, okazało zbyt kruche już w trakcie rozgrywek. „Kosa” obok dobrych występów miał również takie poniżej swojego poziomu. Niewątpliwie wpływ na to miały zmiany w życiu rodzinnym. Teraz jego najwierniejszymi kibicami są: żona i 5-miesięczna córka Maja i dlatego też nie zdecydował się na przeprowadzkę z Jastrzębia-Zdroju do Katowic. Codzienne podróże na tej trasie wydają się dość uciążliwe.

 

- Ale nie na tyle, by ich nie pokonywać - szybko ripostuje golkiper. - Córka jest nadzwyczaj wyrozumiała i nie ma powodów do narzekań. Zdaje sobie sprawę, że ten sezon jest jaki jest i nic na to nie poradzę. Staram się zachować spokój i jak najlepiej przygotować do każdego występu.

 

W środowisku już od listopada szeptano, że „Kosie” potrzebna jest konkurencja i działacze rozglądali się za zagranicznym bramkarzem. Dla trenerów i działaczy okazał się niepewną „1”.

 

Kanadyjska pomoc
Początkowo mówiono o golkiperze ze Wschodu, ale w końcu zdecydowano się na sprowadzenie Kanadyjczyka i wybór padł na Sheane'a Owena, który przyleciał w ubiegły poniedziałek, zaś w niedzielę zaliczył udany debiut w wygranej potyczce z GKS-em Tychy 4:3 po karnych.

 

- Chcieliśmy wzmocnić tę newralgiczną pozycję i zapowiada się ciekawa rywalizacja między bramkarzami - mówi dyrektor sportowy klubu, Roch Bogłowski. - Nikt nie skreśla czy odstawia na boczny tor Kamila, bo w takim ważnym momencie obaj będą nam potrzebni. A przecież stawka na finiszu sezonu zasadniczego jest spora, bo walczymy o 2. lokatę przed play offem.

 

- Doskonale zdaję sobie sprawę jaka jest sytuacja, bo już kilka razy byłem w podobnej gdy zmieniałem kluby. Podejmuję rywalizację i wierzę, że o obsadzie bramki zadecydują tylko i wyłącznie kryteria sportowe - mocno akcentuje „Kosa”.

 

Wiemy, że zarówno Kosowski, jaki Owen mogą wesprzeć zespół w walce o jak najwyższe miejsce.

 

Wraca pechowiec
Mikołaja Łopuskiego na przestrzeni trzech sezonów nie opuszczają kłopoty zdrowotne. Podczas tournée kadry po Kanadzie doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Delikatne włókienka się rozszczepiły, a ten uraz wymaga cierpliwości. A jej zabrakło doświadczonemu napastnikowi, których chciał pomóc kolegom przed turniejem finałowym Pucharu Polski wrócił do treningu i... uraz jeszcze się pogłębił. W mięśniu powstała 2-centymetrowa dziura i lekarz musiał ściągnąć aż 2 strzykawki krwi.

 

- To niezwykle uciążliwa kontuzja, bo niedoleczna może sprawić wiele kłopotów i tak była w moim przypadku - wyjaśnia katowicki napastnik. - Byłem przede wszystkim wściekły na siebie, bo za wcześnie wróciłem do treningu. W tej sytuacja pauza była długa, jednak od dwóch dni trenuję, ale nie wiem kiedy ostatecznie dołączę do zespołu. Na razie cieszę się atmosferą szatni oraz powrotem na taflę.

 

Wychowanek Stoczniowca Gdańsk to ważna część zespołu, ale nauczony smutnym doświadczeniem teraz już nie będzie się śpieszył, by pomóc kolegom. O wszystkim zadecyduje lekarz, ale jest mało prawdopodobne, by wystąpił już w najbliższy weekend przeciwko Polonii oraz w Nowym Targu. Lepiej dmuchać na zimne, bo play off jest najważniejszy.

 

Przemeblowanie
W katowickim zespole obowiązują reguły kanadyjskiego hokeja, ale trudno się dziwić, skoro zespół prowadzi trenerski duet Coolen - Sarnik. Preferuje się grę trzema parami obrońców oraz czterema atakami, choć ten ostatni wchodzi na krótkie zmiany. Stąd też dokonano zmian w kadrze. Przyjście Owena sprawiło, że młody bramkarz, Mateusz Studziński, musi szukać nowego pracodawcy. Być może zakotwiczy w Bytomiu. Obrońcy Mateusz Zieliński i Arkadiusz Nowak oraz napastnicy Patryk Krężołek i Dominik Nahunko również rozmawiają z innymi klubami. Trochę dziwi, że zespół opuszcza ten ostatni, który sprawiał solidne wrażenie. Debiutował nawet w reprezentacji, ale najwyraźniej Coolen uznał, że nie pasuje do jego filozofii gry. Przyszedł Tomasz Skokan, który ma 3-letni staż w amerykańskich zespołach juniorskich oraz w reprezentacji młodzieżowej.

 

- Ta piątka nie miała u nas szans gry i w tej sytuacji lepiej, by zmienili otoczenie oraz mogli się pokazać w innych klubach - wyjaśnia dyrektor Bogłowski. - To młodzi zawodnicy, muszą grać i - mam nadzieję - że dla nich ten sezon do końca nie będzie stracony.

 

W klubie nie przewiduje się transferów last minute, bo wszyscy zagraniczni zawodnicy spełnią kryteria trenerów. Jesse Rohtla to wartościowy środkowy napastnik, zaś Andrej Themar jest obdarzonym strzałem z nadgartska niemal rodem z NHL - to dwa najlepsze przykłady. Obrońcy również stanęli na wysokości zadania i nie ma sensu działać na łapu capu. Tym bardziej, że przed hokeistami 9 ostatnich meczów sezonu zasadniczego. 

 

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~ToperUżytkownik anonimowy
~Toper
No photo~ToperUżytkownik anonimowy
do ~Hess:
No photo~HessUżytkownik anonimowy
18 sty 15:42 użytkownik ~Hess napisał
GIEKSA MISTRZEM POLSKI!
Chyba w traceniu własnych flag hehehehe.
18 sty 23:42 | ocena:100%
Liczba głosów:5
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JacaUżytkownik anonimowy
~Jaca :
No photo~JacaUżytkownik anonimowy
Jestem ciekaw jak będzie wyglądała rywalizacja w play offach np z Craxą, tak jak w półfinale PP czy w osstanim meczu ligowym.
18 sty 19:50 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HessUżytkownik anonimowy
~Hess :
No photo~HessUżytkownik anonimowy
GIEKSA MISTRZEM POLSKI!
18 sty 15:42 | ocena:57%
Liczba głosów:7
57%
43%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii