W blasku jupiterów. Nowości w transmisjach w Polskiej Hokej Lidze

Transmisje z meczów Polskiej Hokej Ligi w czwartek oraz w niedzielę w porze obiadu to novum, które może wejść na stałe do sportowego kalendarza.

Tomas Fuczik
 /  fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Przed każdym sezonem było wiele szumnych zapowiedzi, ale – jak się później okazywało – niewiele z tego wychodziło. Tak było do niedawna jeżeli chodzi o transmisje telewizyjne z rywalizacji hokeistów w ligowym sezonie zasadniczym. Być może ostatnie transmisje turnieju Pucharu Polski będą przełomem, zaś plany redakcja sportowa ma ciekawe i być może uda się je zrealizować. Od dzisiaj jeden z wybranych meczów będzie rozgrywany w blasku telewizyjnych jupiterów. Jak to w czwartek? A tak to, bo wybrana potyczka będzie forpocztą piątkowej kolejki i fani kauczukowego krążka najpierw zobaczą mecz w TVP Sport, zaś w następnym dniu mogą się wybrać na jeden z oferowanych meczów.

 

Interesująca oferta
Już od kilku lat prowadzono rozmowy o transmisjach i nawet je wcielano w życie, ale potem gdzieś plany zawsze utknęły w martwym punkcie. W play offie było nieco inaczej, ale w sezonie zasadniczym hokej był traktowany po macoszemu. By jednak dyscyplina wyszła z cienia oraz był krąg potencjalnych reklamodawców i ewentualnie późniejszych sponsorów, liga musi być pokazywana w telewizji.

 

- Zastanawialiśmy się, jaką obrać formułę i doszliśmy do wniosku, że transmisje w czwartek o godz. 18.00 oraz w niedzielę o 13.15 będą dobrą okazją do zaprezentowania Polskiej Hokej Ligi - mówi pomysłodawca i komentator TVP, Stanisław Snopek. - Ponadto w piątek oraz sobotę przewidujemy relacje z meczów NHL i w sumie będziemy mieli interesujący pakiet hokejowy. To oczywiście plany w sezonie zasadniczym, który niebawem się kończy, ale chcemy go kontynuować. Dla wszystkich liczą się słupki oglądalności, które były zachęcające po Pucharze Polski w ostatnich dniach grudnia. Chciałbym, by hokej gościł na stałe na naszej antenie od pierwszych meczów w przyszłym sezonie, ale to zależy od oglądalności.

 

Świetna okazja
- Już kilka lat temu mówiłem, by jeden z meczów kolejki ligowej przesunąć na inny termin i wówczas przeprowadzać transmisje - uśmiecha się trener obrońców tytułu mistrzowskiego, Rudolf Rohaczek. - Dla nas to zaszczyt, że będziemy mogli zainaugurować nowy projekt i w to w meczu z silnym rywalem, JKH GKS Jastrzębie.

 

Hokeiści obu drużyn po Pucharze Polski byli niepocieszeni, bo przecież oba zespoły miały szanse na lepsze wyniki. JKH GKS nie awansował do finału, z kolei „Pasy” - po pasjonującej walce - uległy w nim GKS-owi Tychy.

 

- My doskonale wiemy jak trudno się gra z Jastrzębiem, które preferuje styl defensywny z nastawieniem na kontry (2:3 po karnych u siebie oraz 3:1 na wyjeździe dotychczasowe wyniki „Pasów” - przyp.red.). Telewizyjne kamery to wprawdzie dodatkowa mobilizacja, ale i tak o wszystkim zadecyduje odpowiedzialna oraz cierpliwa gra - dodaje na zakończenie trener Rohaczek.

 

Podwójna motywacja
- Jeżeli mamy propagować hokej, to musi on być pokazywany szerszej publiczności - przytakuje trener JKH GKS, Robert Kalaber. - Pomysł z czwartkiem jest trafiony, zaś do niedzieli wszyscy musimy się przyzwyczaić; zarówno hokeiści, jak i kibice. Mam młody zespół, który z silniejszymi rywalami gra znacznie lepiej i tutaj nie trzeba go motywować. Gdy przychodzi potykać z nieco słabszym rywalem, wówczas jest problem. Tutaj będzie podwójna mobilizacja i jestem przekonany, że obie drużyny pokażą ciekawe widowisko.

 

Tomas Kominek po złamaniu ręki już trenuje, ale dopiero za 2-3 tygodnie zobaczymy go w akcji. Z kolei Krzysztof Bryk ma kłopoty żołądkowe i o jego grze zadecyduje lekarz tuż przed meczem.

 

 

Liczby dnia
65 - tyle tysięcy widzów (średnio) oglądało finał Pucharu Polski pomiędzy GKS Tychy i Comarch Cracovią.
96 - tyle tysięcy widzów wynosi rekord oglądalności hokeja w rodzimym wydaniu. Został ustanowiony podczas ubiegłorocznej finałowej rywalizacji w play offie.
165 - tyle tysięcy widzów zebrało się przed telewizorami w kulminacyjnym punkcie finału PP, czyli w dogrywce.

 

Polska Hokej Liga
Czwartek, 4 stycznia
KRAKÓW, 18.00: Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie.

 

Z tej samej kategorii