Polonia Bytom chce uniknąć wstrząsów i liczy na stabilizację!

Polonia Bytom
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Różne wieści dochodziły z bytomskiej Polonii, brązowego medalistę z poprzedniego sezonu. Były zaległości finansowe, ale przed ligową inauguracją zostały uregulowane, nie licząc „drobnej” premii za brąz. Sytuacja finansowa klubu jest trudna, bo w samorządzie, który go wspierał nadal jest niespokojnie. Sukces z poprzedniego sezonu zobowiązuje, a i oczekiwania kibiców są duże.

Różne wieści dochodziły z bytomskiej Polonii, brązowego medalistę z poprzedniego sezonu. Były zaległości finansowe, ale przed ligową inauguracją zostały uregulowane, nie licząc „drobnej” premii za brąz. Sytuacja finansowa klubu jest trudna, bo w samorządzie, który go wspierał nadal jest niespokojnie. Sukces z poprzedniego sezonu zobowiązuje, a i oczekiwania kibiców są duże. Niełatwo było się wspiąć na podium, ale jeszcze trudniej będzie to miejsce utrzymać - ta opinia znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, bo rywale dokonywali różnych wartościowych transferów, w Polonii było z tym różnie.

 

Bez szaleństwa...
Przed zbliżającą się ligową inauguracją wszyscy dmuchają na zimne, nie chcą bowiem powtórki z historii. W 2001 r. bytomianie również zdobyli brąz, by w następnym sezonie niespełna trzy miesiące później, się wycofać...
- W czasie letniej przerwy nie byliśmy zbytnio aktywni na rynku transferowym, ale pozyskaliśmy kilku zawodników - mówi prezes hokejowej Polonii, Andrzej Banaszczak. - Ale znaczących ubytków było więcej, zwłaszcza w obronie. Stabilna sytuacja jest tylko w ataku oraz wśród bramkarzy. Mamy jeszcze jedno wolne miejsce dla obcokrajowca, ale wszystko zależy od naszego budżetu. Gdy będzie już pewny, to może jeszcze sprowadzimy obrońcę. Mniej więcej rok temu mówiłem, że celujemy w medal i moje przepowiednie się sprawdziły. Teraz jestem jednak ostrożniejszy. Chciałbym, by zespół znalazł się w czołowej „6”, bo wtedy w I rundzie play offu prawie na pewno nie wpada się na Cracovię, ani na GKS Tychy. Najważniejsze, by nasza sytuacja finansowa była stabilna wówczas, bo znam charakter chłopaków i wiem, że oni na pewno nie odpuszczą w sportowej rywalizacji.

 

...i narzekań
Czy będzie kolejny medal? - Bierzemy go w ciemno! - uśmiecha się doświadczony napastnik Mateusz Danieluk. - Liga się spłaszczyła i więcej drużyn ma wysokie aspiracje. Z naszej strony wcale to nie wygląda źle, ale zobaczymy, co przyniesie inauguracja. Nie tak dawno w sparingu wygraliśmy wysoko z Naprzodem 11:4, ale w grze o punkty będzie już zupełnie inna potyczka.
Tomasz Demkowicz, trener Polonii Bytom, jest realistą, bo też niejedno w swoim sportowym życiu doświadczył. - Może dlatego nie narzekam i cały czas myślę pozytywnie - wpada Danielukowi w słowo szkoleniowiec. - Zrealizowaliśmy swój plan w okresie letnim i uważam, że zespół jest dobrze przygotowany do sezonu. Pierwsze dwie rundy dadzą odpowiedź w jakim miejscu jesteśmy. Prezentujemy się dość stabilnie i mamy w składzie wielu młodych chłopaków, którzy podjęli walkę o miejsce w wyjściowym składzie. Cieszę się z tego powodu, bo dzięki temu zespół może dokonać postępu. Teraz kandydatów do czołowej „4” jest znacznie więcej niż w poprzednim sezonie, ale to chyba dobrze, bo pewnie wzrośnie poziom w ekstralidze. Nie potrafię powiedzieć czy będziemy w tym gronie, ale mogę obiecać pełne zaangażowanie oraz walkę w każdym meczu.

 

Trudna kadrowa układanka
Trener Demkowicz ma niesłychany luksus w bramce, bo Ondrej Raszka oraz Filip Landsman to fachowcy wysokiej klasy, ostatniego słowa nie powiedział też Tomasz Zdanowicz, który podjął rywalizację i liczy, że również będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na poszczególne mecze. To prawda, że zespół straty poniósł w defensywie, bo odszedł Jakub Wanacki oraz dwaj Łotysze, a przyszedł tylko młody i zdolny Żenia Kamieniew. Na dodatek Sebastian Owczarek i Kamil Falkenhagen leczą kontuzje i będzie kłopot ze ułożeniem defensywy. Na początku sezonu nie zobaczymy w akcji napastnika Artura Wieczorka, który jest po operacji pachwiny. Trener Demkowicz zakłada, że każdy mecz będą rozpoczynały cztery formacje, a potem się okaże.
Polonię po dwóch spotkaniach z niżej notowanymi rywalami, w kolejnych czekać będzie poważny egzamin. Najpierw podejmować będzie Cracovię, a potem wyjazdowy mecz w Tychach. Po nich będzie można ocenić, jak prezentuje się obrońca brązowego medalu.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~PBUżytkownik anonimowy
~PB :
No photo~PBUżytkownik anonimowy
Gdzie jest ten tajemniczy sponsor
8 wrz 16:09
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii