Czarne chmury nad Polonią

Ten miesiąc rozstrzygnie o przyszłości organizacyjnej oraz sportowej brązowych medalistów poprzedniego sezonu.

TMH Tempish Polonia Bytom - GKS Tychy
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Pod koniec marca po wygraniu przez hokeistów Polonii Bytom rywalizacji z „Szarotkami” o brązowy medal MP zapanowała euforia. Trudno się dziwić, wszak kibice czekali 16 lat na kolejne podium. Przy okazji fety padły deklaracje i wydawało się, że seniorski zespół uzyskał stabilizację. Nie minęło kilka miesięcy, a sprawy przybrały zupełnie inny obrót. Klub ledwo dyszy i - jak twierdzą wtajemniczeni - ten miesiąc może być rozstrzygający.

 

Pytania i...
Czy hokeiści mogą nie dokończyć sezonu ligowego? - Istnieje taka groźba - słyszymy w odpowiedzi.

 

Czy więc sekcji hokejowej grozi rozwiązanie? Może nie dojdzie do takiej drastycznej sytuacji, bo byłoby to przede wszystkim ze szkoda dla dzieciaków, młodzieży oraz pań, które pewnie zmierzają po kolejny tytuł mistrzowski. O zespole seniorów będzie za chwilę.

 

Czy lodowisko, przypominające skansen, może zostać zamknięte? Na ten sezon poloniści otrzymali licencję, ale z naszych informacji wynika, że wymaga ono kolejnych inwestycji (czytaj: łatania dziur). Projekt nowoczesnego kompleksu sportowego nie został przez radnych zaakceptowany i pewnie pójdzie w odstawkę. To byłby kolejny cios dla grup dzieciaków oraz młodzieży.

 

W Bytomiu nikt o tym głośno nie chce mówić, ale całe zamieszanie wynika z... polityki. Radni są skłóceni z prezydentem, którego im się nie udało odwołać w grudniowym referendum. Obie strony konfliktu deklarują się jako sympatycy sportu, ale jakoś dziwnym trafem nie można dojść do porozumienia ponad podziałami. Z miesiąca na miesiąc degrengolada się tylko powiększa.

 

Deklaracje
Bytomski sport - spółka sportowa - wzorem innych samorządów, miała być sterem oraz żeglarzem bytomskiego sportu. A tymczasem spółka decyzją radnych z ostatnich dni minionego roku została postawiona w stan likwidacji. Na razie opiekowała się piłkarzami, zaś hokejowa sekcja miała wejść w jej struktury w tym miesiącu. Teraz już o tym nie ma mowy i hokej, przynajmniej na razie, pozostanie sam.

 

Chyba od maja mówi się, że Polonia jest bliska podpisania umowy ze sponsorem strategicznym, „Węglokosem”. Niemniej kończy się tylko na deklaracjach. Sponsor w zamian miałby dostać od miasta grunty, ale w tym ambaras, by wszyscy chcieli naraz.

 

- Rozmowy trwają, wiele się dyskutuje i wszyscy deklarują dobre chęci. Może niebawem i ta sprawa znajdzie finał w jedną lub drugą stronę. Jedno jest pewne: hokej bez pomocy samorządu nie ma racji bytu - taka jest bolesna prawda, a wiem co mówię, bo tkwię w tym 3/4 swojego życia - uśmiecha kwaśno prezes hokeistów, Andrzej Banaszczak.

 

W Bytomiu nikt nie ukrywa, że klub ma zaległości finansowe wobec zawodników, którzy w tej sytuacji w reprezentacyjnej przerwie trenowali tak, jak trenowali. W końcu część zaległości została wypłacona, ale... nadal są zatory. Wszyscy jednak na swój sposób są wyrozumiali. Ale ile można...

 

Zagrać w play offie
Plany przed sezonem były inne, ale trzeba było je szybko zmienić. Polonia na te chwilę zajmuje 9. lokatę ze stratą 10 pkt do 6. Automatyki Gdańsk.

 

- Z punktu widzenia sportowego realnie oceniam sytuację i czarnego scenariusza nie przewiduję - mówi trener, polonista z krwi i kości, Andrzej Secemski. - Mam kłopoty personalne, bo Filip Stoklasa ma uszkodzone więzadła, David Turon oraz Sebastian Owczarek wciąż walczą z urazami. Mimo wszystko jestem optymistą, choć czeka nas styczniowy maraton, a ławka zawodników jest krótka. Marzenia o znalezieniu się w czołowej „6” chyba musimy sobie wymazać. Niemniej głównym zadaniem na tę chwilę jest awans do play offu. Musimy koniecznie uniknąć gry o utrzymanie, bo to dla wszystkich jest stresujące i niesie wiele niewiadomych.

 

Przed zespołami ekstraligi aż 10 meczów w styczniu i można wiele zyskać oraz również stracić. Zespoły z dalszych miejsc zapewne będą się teraz koncentrowały na grze między sobą i ewentualnie szukały punktów z wyżej notowanymi.

 

- Nas interesuje tylko strona sportowa i na niej się koncentrujmy - przekonuje trener Secemski. - Choć trudno być obojętnym na to, co się dzieje wokół nas.
Czy jest możliwy scenariusz z rozwiązaniem zespołu w trakcie sezonu? W Bytomiu, mimo wszystko, wielu jest optymistów. Jednak są i tacy, którzy kręcą głowami i nie wierzą, że kryzys zostanie zażegnany.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~PBUżytkownik anonimowy
~PB :
No photo~PBUżytkownik anonimowy
Szkoda ze w w UM patrzą tylko na stołek i obiecują kibica kompleksy sportowe itp. Nie ma chyba w Bytomiu prawdziwego bytomianina który chciałby zrobić cos dla ludzi w tym mieście. Tu powoli kończy się życie. Gdyby nie agora sklepy Kubik i meta to bezrobocie by nas zabiło
5 sty 04:01 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~RykiUżytkownik anonimowy
~Ryki :
No photo~RykiUżytkownik anonimowy
tylko Polonia chodzę do stodoły 40 lat i nie jednego mistrza widziałem a nawet w nich brałem czynny udział SZKODA że kibice odwrócili się od drużyny !!! NIE MÓWIE O TYCH PADALCACH CO TYLKO PRZYCHODZILI POW>>>>PIAĆ I POPIĆ!
3 sty 15:14 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii