W Tychach o punkty powalczą odwieczni rywale

Zespół „Szarotek” z czołowych drużyn ekstraligi chyba jest najbardziej wyrazisty i nie znosi kompromisów. Z 14 meczów wygrał 9, a 5 przegrał i plasuje na 4. miejscu, ale chyba do końca II rundy sezonu zasadniczego przyjdzie mu rywalizować o tę pozycję.

GKS Tychy - TatrySki Podhale Nowy Targ
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Przypomnijmy, że czołowy kwartet zapewni sobie udział w finałowym turnieju Pucharu Polski, pod koniec grudnia.

 

Dla ekipy Marków: Ziętary i Rączki nastał czas najwyższej próby, bo najpierw potykali się z Cracovią (2:5), a dzisiaj przyjadą do Tychów. Po niedzielnym meczu w kuluarach mówiło się wiele o 16. porażce z rzędu z „Pasami”.

 

- To rzeczywiście kiepska passa, ale w końcu kiedyś się odwróci - uważa kapitan „Szarotek”, Marcin Kolusz. - Triumfowała drużyna skuteczniejsza, potrafiąca wykorzystać błędy indywidualne. Mieliśmy kilka sytuacji do strzelenia gola, ale nam zabrakło szczęścia. Pocieszam się, że każde spotkanie jest inne i liczę, że w Tychach zaprezentujemy się znacznie lepiej.

 

Hokeiści Podhala grali na 3 formacje. W takiej sytuacji kadrowej trenerzy musieli się trochę nagimnastykować, by odpowiednio ułożyć skład. Doświadczeni zawodnicy Kolusz oraz Różański zapisali z „Pasami” po trafieniu, ale muszą mieć wsparcie w młodszych kolegach.

 

- W meczach czołowych drużyn decydują detale, błędy indywidualne i tego trzeba się wystrzegać - tłumaczy II trener Podhala, Marek Rączka. - Po przegranej z Cracovią nie zwieszamy głów, ale podejmujemy walkę w Tychach. Dojdzie Bieżais i to wzmocni drugi atak. Taką mam przynajmniej nadzieję.

 

Drużynie z Nowego Targu do rozegrania zostało 6 meczów, w tym 3 na własnym lodzie - z Polonią, Jastrzębiem i Tauronem. Kto wie, może ta ostatnia potyczka rozstrzygnie o awansie do czołowej „4”. Niemniej trzeba również pamiętać o trudnych wyjazdach: dzisiaj do Tychów, potem do Opola oraz Oświęcimia. W poprzednim sezonie Podhale miało patent na tyską drużynę. W I rundzie role się odwróciły, bo tyszanie wygrali 5:3 i nie mają nic przeciwko, by ten wynik się powtórzył.

 

Wicemistrzowie kraju od meczu z Automatyką Gdańsk (przegrana w karnych) poprzez Puchar Kontynentalny przeżywają trudne chwile i cały czas zastanawiają się dlaczego grają poniżej oczekiwań. W wewnętrznych rozmowach próbowano znaleźć odpowiedź na słabszą dyspozycję, ale jej nie znaleziono. Wygraną 3:2 w Bytomiu zapewnił Michael Cichy niemal w ostatniej chwili i kibice liczą, że ich ulubieńcy nie będą już trzymać w napięciu do samego końca. Może w końcu tyszanie nie tylko przełamią niemoc strzelecką, ale zaczną grać na miarę swoich możliwości.

 

Polska Hokej Liga
Wtorek, 31 października
TYCHY, 18.00: GKS - TatrySki Podhale Nowy Targ.
KRAKÓW, 18.30: Comarch Cracovia - PGE Orlik Opole.
GDAŃSK, 18.30: Automatyka - Tauron KH GKS Katowice.
JANÓW, 19.00: Anteo Naprzód - Unia Oświęcim.

 

Z tej samej kategorii