Unia w końcu wygrywa. "Sędzia się pogubił"

Unia Oświęcim w końcu wygrała na wyjeździe. Zdaniem trenera gospodarzy decyzje sędziego były momentami zbyt pochopne.

Unia Oświęcim - Cracovia
 fot. Dusik Dorota  /  źródło: własne

Mimo iż hokeiści oświęcimskiej Unii strzelali dużo częściej, to przez prawie 50 minut nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego Johna Murraya i przegrywali po golu z końcówki drugiej odsłony. Koledzy bramkarza Orlika w trzeciej tercji jednak kompletnie nie udzielili mu wsparcia, bo co rusz lądowali na ławce kar. Biało-niebiescy wykorzystali trzy gry w przewadze i w końcu wygrali pierwszy w tym sezonie mecz na wyjeździe. Kluczowe okazały się dwa trafienia Jana Daneczka, a szczególnie to, po którym Unia objęła prowadzenie 3:1. Ładnym strzałem z nadgarstka czeski napastnik zmieścił krążek tuż przy słupku opolskiej bramki.

Wynik meczu strzałem do pustej bramki ustalił Mateusz Bepierszcz. O przegranej 0:4 trzeciej odsłonie hokeiści Orlika powinni jak najszybciej zapomnieć. - Gorące głowy tych młodych chłopaków zadziałały, ale nie da się grać niemal całej tercji w osłabieniu - rozkładał po meczu ręce Jacek Szopiński, opiekun Orlika, który zwrócił również uwagę na to, że wykluczenia na jego zawodników nakładane były trochę za często. - Sędzia w pewnym momencie kompletnie się pogubił i gwizdał wszystko. A nie zauważył sytuacji przy stanie 1:2, kiedy Joseph Harcharik minął rywala, był "sam na sam" z bramkarzem i został zahaczony. Nie mógł oddać dobrego strzału, a sędzia faulu nie odgwizdał - kręcił głową szkoleniowiec opolskiego zespołu. - Szkoda, bo to mecz z bezpośrednim rywalem w walce o pierwszą szóstkę. W dodatku u siebie. W grze pięciu na pięciu zespół Unii nie był nam w stanie wyrządzić większej krzywdy - podsumował trener Szopiński.



MUKS ORLIK OPOLE – UNIA OŚWIECIM 1:4 (0:0, 1:0, 0:4)
1:0 – Szydło – Sordon – M. Stopiński (39:33), 1:1 – Adamus – Piekarski (49:02, w przewadze), 1:2 – Daneczek – Piotrowicz (51:39, w przewadze), 1:3 – Daneczek – Szewczyk (56:19, w przewadze), 1:4 – Bepierszcz -(59:18, 4 na 6, do pustej bramki).
Sędziował Paweł Breske (Jastrzębie-Zdrój) – Marek Syniawa (Łódź) i Sebastian Szachniewicz (Toruń). Widzów 500.
ORLIK: Murray (2); Kostek – Sordon (8), M. Stopiński – Sznotala, Siemiannikow – Bychawski, Trawczyński; Szczurek – Szydło – F. Stopiński (2+10), Zwierz – Korzeniowski (2) – Kozub (4), Wirolajnen – Harcharik (2) – Rompkowski (2), Gawlik – Zwierz – Duda. Trener Jacek SZOPIŃSKI.
UNIA: Fikrt; Vizvary (2) – Vosatko, Gabryś – Ciura (2), Piekarski – Kasperczyk; Bepierszcz (2) – Daneczek – Zdenek, Jaros (2) – Tabaczek – Wojtarowicz, Adamus – Komorski – Piotrowicz (2), Fiedor – Szewczyk – Paszek. Trener Josef DOBOSZ.
KARY: Orlik – 32 min ( w tym 10 min. za niesp. zach. dla F. Stopińskiego), Unia – 10 min.
ZŁOTY KIJ: Orlik - Murray, Unia - Daneczek, Sport - Daneczek.

Z tej samej kategorii