Najlepszy prezent dla trenera JKH GKS Jastrzębie

W dniu meczu z drużyną TatrySki Podhale Nowy Targ Robert Kalaber obchodził 48 urodziny. Szkoleniowiec zespołu z Jastrzębia w prezencie otrzymał od swoich podopiecznych trzy, bezcenne punkty. To był niesamowicie nerwowy mecz, a nie powinien taki być – powiedział niedzielny solenizant. - Dziękuję drużynie za postawę w tym meczu.

Robert Kalaber
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

W dniu meczu z Podhalem Nowy Targ trener JKH GKS Jastrzębie Robert Kalaber obchodził 48. urodziny i w prezencie otrzymał od swoich podopiecznych trzy punkty, chociaż bój z „góralami” był dramatyczny. - To był niesamowicie nerwowy mecz, a nie powinien taki być – powiedział niedzielny solenizant. - Zaczął się i zakończył karami. To bardzo ważne dla nas trzy punkty i jestem naprawdę zadowolony, że zdobyliśmy je nawet w takich okolicznościach. Dziękuję drużynie za postawę w tym meczu.


Niesamowitym hartem ducha w tym spotkaniu wykazał się doświadczony skrzydłowy gospodarzy, Leszek Laszkiewicz. W II tercji został trafiony krążkiem w nos i zjechał do szatni. Wrócił do boksu swojej drużyny na początku III tercji. Nie pograł długo, bo Damian Tomasik pod bandą zagrał wysokim kijem i trafił w twarz „Laszkę”. Z twarzy popłynęła krew i hokeista JKH ponownie zjechał do szatni. Nie dał jednak za wygraną i po kilku minutach ponownie był do dyspozycji trenerów Roberta Kalabera i Rafała Bernackiego.


W niedzielnym spotkaniu barwach zespołu z Jastrzębia zadebiutował pozyskany z Polonii Bytom bramkarz Ondrej Raszka, a bramkarzem numer dwa w tym spotkaniu był Tomasz Fuczik. Co z Davidem Zabolotnym? - W dalszym ciągu jest naszym zawodnikiem, nikt go nie wyrzucał z klubu - wyjaśnił wiceprezes JKH, Andrzej Frysztacki. - Stwierdził, że będzie poszukiwał klubu, więc dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Na razie jednak go nie znalazł, więc mamy w tej chwili trzech bramkarzy. Raszka ma polskie obywatelstwo, więc jego transfer jest dla nas ze wszech miar korzystny.

 

Z tej samej kategorii