„Pasy” walczyły, ale rywal lepszy

Comarch Cracovia - Red Bull Monachium
 /  fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Nikła przegrana z kandydatem do 1. miejsca wcale nie przynosi ujmy, ale żal stracony okazji.

W Monachium przegrała 2:6, tracąc 3 gole w ostatnich 10 minutach. W rewanżu było znacznie lepiej, bo „Pasy” uległy rywalom zaledwie 1:2, ale wynik mógł być odwrotny. Gospodarze w I tercji spisywali się więcej niż przyzwoicie i mieli swoje szanse. Oliver Paczkowski, Teddy Da Costa oraz Maciej Urbanowicz nie wykorzystali dobrych sytuacji. Gospodarze zaimponowali, gdy grali w osłabieniu, bowiem Paczkowski powędrował do ławkę kar. Podopieczni trenera Rudolfa Rohaczka nie panikowali, szanowali krążek i potrafili utrzymać bezbramkowy remis. Cóż z tego, skoro jedno drobne potknięcie i 24-letni Maksymilian Kastner pokonał Rafała Radziszewskiego, wykorzystując kombinacyjną akcję Jonathana Matsumoto i Daryla Boyle'a.
Druga odsłona zakończyła się bezbramkowym wynikiem, bo „Pasy” po raz kolejny nie wykorzystały dwóch dobrych sytuacji. Najpierw w 29 min Da Costa z bliskiej odległości nie zdołał skierować krążka do monachijskiej bramki. Z kolei w 33 min jego wyczyn po raz drugi skopiował Paczkowski, ale Danny Aude den Birken znów stanął na wysokości zadania. Zresztą Rafał Radziszewski również imponował spokojem. Gospodarze na pewno zasłużyli na gola, ale ta skuteczność...
W trzeciej tercji Da Costa za grę wysokim kijem powędrował na ławkę kar, a przeciwnik tylko czyhał na taką okazję. Na 28 sek. przed końcem kary Dominik Kahun po raz drugi pokonał Radziszewskiego. Zamiast gola wyrównującego dostajemy drugiego... W końcu Cracovii udało się zdobyć bramkę. Patrick Hager powędrował do boksu kar i w końcu Damian Kapica na 26 sek. przed jej końcem zdołał pokonać golkipera gości.

 

COMARCH CRACOVIA - RED BULL MONACHIUM 1:2 (0:1, 0:0, 0:1)
0:1 - Kastner - Boyle - Matsumoto (14:05), 0:2 - Kahun - Abeltshauser - Pinizzotto (46:24, w przewadze), 1:2 - Kapica - Novajovsky - Dziubiński (48:26, w przewadze).

Sędziowali: Kristijan Nikolić i Tomasz Radzik - Mariusz Smura i Paweł Kosidło. Widzów 1807.


CRACOVIA: Radziszewski; Dąbkowski - Zib, Kruczek - Novajovsky, Wajda - Rompkowski, Noworyta - Dudka; Sykora - Da Costa (2) - Kalus, Kapica - Bryniczka (2) - Urbanowicz, Domogała - Dziubiński - Szinagl, Drzewiecki - Słaboń - Paczkowski (2). Trener Rudolf ROHACZEK.
MONACHIUM: Aus den Birken; Joslin - Button, Abeltshauser - Kettemer, Lauridsen - Boyle, Eder - Seidenberg (2); Wolf - Hager - Jaffray (2), Pinizzotto - Aucoin - Macek, Mauer - Kahun - Christense, Kastner - Matsumoto - Flaake. Trener Don JACKSON.
KARY: Cracovia - 6 min, Monachium - 6 min (2 tech.)

 

W innym meczu: IFK Helsinki - Brynaes IF 2:5 (0:1, 0:2, 2:2).

1. Monachium 3 9 12:4
2. Brynas 3 8 17:5
3. Helsinki 3 1 6:13
4. Cracovia 3 0 3:16
Niedziela: Comarch Cracovia - Brynaes IF (16.30), IFK Helsinki - Red Bull Monachium (17.00).

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~LamiUżytkownik anonimowy
~Lami :
No photo~LamiUżytkownik anonimowy
Brawo Pasy !!!
2 wrz 12:54
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii