Końcówkę 2015 roku JKH GKS Jastrzębie spędzi w Nowym Targu

JKH GKS Jastrzębie
 /  fot. Magdalena Kowolik  /  źródło: własne

W dzisiejszym meczu z Podhalem w składzie jastrzębian zabraknie Kamila Świerskiego, który „podpadł” trenerom „Szarotek”

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie rok 2015 zakończą w Nowym Targu. Dzisiaj podopieczni trenera Roberta Kalabera zagrają mecz ligowy z „Szarotkami”, a tuż po Bożym Narodzeniu wrócą na Podhale na finałowy turniej Pucharu Polski, gdzie pierwszą przeszkodą jastrzębian w grze o to trofeum będzie Comarch Cracovia.

 

Od ostatniego starcia ligowego z Podhalem minęły już trzy tygodnie. W zespole Roberta Kalabera - co jest dobrą wiadomością dla sztabu szkoleniowego - jest coraz mniej rekonwalescentów. Wszystko wskazuje na to, że z Podhalem jastrzębianie zagrają na cztery pełne formacje, co im się dawno nie zdarzyło.

 

W Nowym Targu zabraknie jednak na pewno trzech hokeistów: chorwackiego bramkarza Mate Tomljenovicia, słowackiego obrońcy Vladimíra Lukaczika oraz napastnika Kamila Świerskiego. Wszyscy wymienieni zmagają się z kontuzją kolana. Najbliżsi powrotu na lód są Tomljenović i Lukaczik, którzy powinni być do dyspozycji trenera Kalabera już po Nowym Roku. W przypadku Świerskiego przerwa może potrwać jeszcze sześć tygodni.

Skąd zatem uda się zestawić czwartą, pełną formację? Z rozgrywanych we Francji Mistrzostw Świata Dywizji IB dwudziestolatków wrócili Patryk Matusik i Jakub Jaworski. Ponadto obrońca Patrik Vrana po pauzie spowodowanej złamaniem nosa wraca na lód. Oprócz nich do dyspozycji trenerów JKH jest już także napastnik Grzegorz Rostkowski, który podobnie jak większość kontuzjowanych graczy JKH, zmagał się z kontuzją kolana.

 

 

Z tej samej kategorii