Debiut Tarasiewicza „na czarno”. GKS Tychy remisuje z Puszczą

Ryszard Tarasiewicz swą trenerską misję w Tychach rozpoczął od meczu, który nie dostarczył wielu emocji, ale w którym lista strzelców wyglądała dość niezwykle.

GKS Tychy - Puszcza Niepolomice
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Oba gole strzelił... Michał Czarny. Środkowy obrońca Puszczy w 74. minucie sfinalizował centrę Bartosza Żurka z rzutu wolnego i głową nie dał szans Rafałowi Dobrolińskiemu. Ciesząc się, schował piłkę pod koszulkę, zapewne zapowiadając rychłe przyjście na świat swojego potomka. 13 minut później miał już zdecydowanie mniej radosną minę. W dość niegroźnej sytuacji – acz naciskany przez Łukasza Grzeszczyka – niefortunną „główką” przelobował własnego bramkarza. Tym samym tyszanie kolejny raz tej jesieni uratowali się w samej końcówce.

W trenerskim debiucie Ryszarda Tarasiewicza drużyna wreszcie zapunktowała – była po trzech z rzędu porażkach. Domowy remis z beniaminkiem nikogo nie mógł jednak w Tychach zadowolić. Nawet ci nie do końca baczni obserwatorzy pierwszoligowych zmagań pewnie wiedzą, że wizytówką Puszczy jest żelazna konsekwencja w defensywie i stałe fragmenty gry. A GKS został zaskoczony właśnie po stałym fragmencie, przez niemal 90 minut waląc głową w mur ustawiony przez dobrze broniącego się beniaminka spod Krakowa.

Przez niemal pełne 90 minut pozostawał w ataku pozycyjnym, w polu karnym gości kotłowało się bardzo często, ale czystych okazji bramkowych było bardzo, bardzo niewiele. Najwięcej emocji wzbudziła chyba sytuacja z 34. minuty, gdy Adrian Łuszkiewicz padł w polu karnym. Sędzia pokazał mu żółtą kartkę za symulowanie, choć kibice byli przekonani, że pomocnik był faulowany.

Za tydzień GKS gra na wyjeździe z Raowem Częstochowa, Puszcza już w środę podejmie w zaległym meczu 12. kolejki Ruch Chorzów.

 

GKS Tychy – Puszcza Niepołomice 1:1 (0:0)
0:1 – Czarny, 74 min (głową)
1:1 – Czarny, 87 min (głową, samobójcza)
Sędziował Sylwester Rasmus (Toruń). Widzów 3527.

 

GKS: Dobroliński – Mańka, Biernat, Tanżyna, Abramowicz – Matusiak (79. Fidziukiewicz) – Łuszkiewicz (74. Szumilas), Grzeszczyk, Ćwielong (65. Radzewicz), Błanik – Zapolnik. Trener Ryszard TARASIEWICZ.
PUSZCZA: Staniszewski – Bartków, Czarny, Stawarczyk, Mikołajczyk – Stefanik, Uwakwe – Ryndak (85. Lepiarz), Ziętarski (66. Żurek), Domański – Orłowski. Trener Tomasz TUŁACZ.
Żółte kartki: Łuszkiewicz

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~pepUżytkownik anonimowy
~pep :
No photo~pepUżytkownik anonimowy
Najgorszy w GKS Grzeszczyk który całkowicie nie rozumie się z drużyną !!! To był najgorszy mecz w tym sezonie na własnym stadionie !!! Paczka !!!
14 paź 17 20:16 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FHTUżytkownik anonimowy
~FHT :
No photo~FHTUżytkownik anonimowy
Pep to chyba byłeś na innym meczu niż reszta kibiców. Mecz ogólnie słabiutki. Najlepsi na boisku Błanik i bramkarz Puszczy.
15 paź 17 02:28 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii