Bukowa odczarowana!

GKS Katowice - Chojniczanka Chojnice
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Po 116 dniach GieKSa ponownie mogła cieszyć się z ligowego zwycięstwa przed własną publicznością. Zdecydowała o tym zwłaszcza bardzo dobra pierwsza połowa.

Gospodarze szybko zbudowali sobie przewagę, a ich akcje „zazębiały się” z minuty na minutę. Bardzo aktywny w ofensywie był zwłaszcza Paweł Mandrysz, z czego starali się korzystać jego koledzy. Najpierw nieznacznie pomylił się Grzegorz Goncerz, a po chwili strzał głową obronił Radosław Janukiewicz. GKS-u to jednak nie zniechęcało, a wręcz przeciwnie, bo ich ataki nie ustawały. Gdy przerwa zbliżała się wielkimi krokami najbardziej doświadczony w ekipie gospodarzy – Wojciech Kędziora wykorzystał idealne dośrodkowanie od Adriana Frańczaka. Dla „Kendiego” było to drugie trafienie z rzędu w tym sezonie. – Próbowałem znaleźć się w pozycji w której mógłby mnie dostrzec „Franiu” i tam mi dorzucić. Tak się stało i cieszę się, że to wykorzystałem – opisał swoje trafienie napastnik GKS-u.
Gdy wydawało się, że katowiczanie wszystko mają pod kontrolą, w drugiej połowie było już nerwowo. Mimo że najpierw bliżej gola była GieKSa za sprawą atomowego uderzenia Frańczaka, to później do zdecydowanego głosu doszli piłkarze z Chojnic, którzy zepchnęli drużynę trenera Mandrysza do obrony na własnej połowie boiska. Chojniczanka chwytała się różnych sposobów na doprowadzenie do remisu, starając się wykorzystać każdą okazję do dośrodkowania czy też do strzału. Strzałem ostrzegawczym było uderzenie Adama Ryczkowskiego, ale piłka minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Mateusza Abramowicza. Chojniczanka mogła wyrównać po rzucie wolnym wykonanym przez Pawła Zawistowskiego, lecz po strzale pomocnika gości piłkę pewnie złapał Abramowicz. Ostatnie minuty w wykonaniu katowiczan to desperacka obrona, ale Chojniczanka nic nie wskórała i wreszcie kibice GieKSy mogli wracać do domów w dobrych humorach...

 

GKS Katowice – Chojniczanka 1:0 (1:0)

1:0 – Kędziora, 37 min (głową, asysta Frańczak)

Sędziował Sylwester Rasmus (Toruń) – 6. Widzów 1850.


GKS: Abramowicz – Frańczak, Midzierski, Kamiński, Mączyński – Mandrysz (76. Skrzecz), Kalinkowski, Zejdler, Prokić (90. Szulek) – Goncerz (70. Yunis) – Kędziora. Trener Piotr MANDRYSZ.
CHOJNICZANKA: Janukiewicz – Lisowski, Boczek, Markowski, Pietruszka – Ryczkowski, Zawistowski, Danielewicz (87. Drzazga), Grzelak (62. Rybski), Drozdowicz 5 (73. Bąk) - Mikołajczak. Trener Krzysztof BREDE.
Żółte kartki: Yunis - Zawistowski.
Piłkarz meczu – Adrian FRAŃCZAK.

 

Czy wiesz, że...
Złotówka z każdego sprzedanego wczoraj biletu na mecz GieKSy z Chojniczanką została przekazana na pomoc poszkodowanym przez nawałnice, jakie przeszły niedawno nad powiatem Chojnickim.

Liczba – 0
Tyle zwycięstw w historii odniósł zespół Chojniczanki w meczach z GKS-em.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN
No photo~FANUżytkownik anonimowy
do ~Kibic Niemiecki :
No photo~Kibic Niemiecki Użytkownik anonimowy
24 sie 07:18 użytkownik ~Kibic Niemiecki napisał
To tylko świadczy o całym poziomie kopaczy nie mylić z piłkarzami wczoraj tak samo o tym czasie były mecze o kwalifikacje do ligi Mistrzów i kto będzie takie potęgi jak Cypr Azerbejdżan potęgi HA HA HA a Polski nie ma i bardzo a to bardzo długo nie będzie
Każdy ma to na co zasłużył....
24 sie 07:36
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Kibic Niemiecki Użytkownik anonimowy
~Kibic Niemiecki :
No photo~Kibic Niemiecki Użytkownik anonimowy
To tylko świadczy o całym poziomie kopaczy nie mylić z piłkarzami wczoraj tak samo o tym czasie były mecze o kwalifikacje do ligi Mistrzów i kto będzie takie potęgi jak Cypr Azerbejdżan potęgi HA HA HA a Polski nie ma i bardzo a to bardzo długo nie będzie a co mamy Ekspertów którzy wciskają kit postęp jest ale tylko w Fryzurach zelach tatuaże i aparaty w gębie tak właśnie prezentują się kopacze
24 sie 07:18 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii