Echa skandalu z Tychów: szok i niedowierzanie

Miroslav Frycer i Tomasz Demkowicz
 fot. Darek Delmanowicz  /  źródło: PAP

Frustracja spowodowana niemocą wylazła z sanoczan i ich trenera Miroslava Fryczera. To był niecodzienny spektakl!

Nie milkną echa niedzielnego meczu w półfinale play off GKS-u Tychy z Ciarko Sanok (5:0), w którym doszło do wydarzeń nienotowanych w naszych rozgrywkach. Obrońcy tytułu mistrzowskiego z Sanoka byli mocno sfrustrowani niemocą, jaka ich ogarnęła, i od 50 minuty dali pokaz nieprofesjonalnego zachowania. Całą winą obarczyli sędziów, Pawła Breskego oraz Przemysława Kępę, i po meczu złożyli protest na ręce delegata związku. Nie wytrzymał również nerwowo trener Miroslav Fryczer, który obraził arbitrów, nazywając ich "bydlętami, pajacami i idiotami"...

 

Wytrzymali presję

Zdaniem postronnych obserwatorów sędziowie wytrzymali presję, jaka towarzyszyła tej potyczce. Oba zespoły mają jeszcze nieuregulowane rachunki z przeszłości, bo nieraz dochodziło do ostrych spięć nie tylko na pięści, ale również na słowa. Wielu zagranicznych hokeistów to mistrzowie prowokacji i swoją frustrację wyładowywali na rywalach.
- Nie zamierzamy przejść obojętnie nad tym, co powiedział trener Fryczer podczas konferencji prasowej. Zawiadomiłem związkowe władze, by wyciągnęły wobec niego konsekwencje – mówi szef sędziów, Wojciech Mądrala. - Zachowanie arbitrów na lodzie było prawidłowe i właściwie oceniali sytuacje. Jeżeli Zenon Konopka rzuca się z pięściami na Kacpra Guzika i wyraźnie go prowokuje, to nie może być innej kary jak odesłanie go do szatni. Nie możemy tolerować chamstwa, a takie było zachowanie trenera i ekipy z Sanoka. Natomiast jestem pełen uznania dla tyszan, którzy zostali właściwe przygotowani i nie dali się sprowokować. Znam ich charakter i gdyby Guzik, dla przykładu, wdał się w bójkę, to trwałaby długo...

 

Kiepskie świadectwo

Tak się składa, że już jutro dojdzie do kolejnego meczu pomiędzy tymi drużynami, w Sanoku, więc mamy obawy, czy znów nie dojdzie do niecodziennych wydarzeń. Nie zagrają Matthew Williams i Zenon Konopka, którzy otrzymali kary meczu (25 min), zostali automatycznie zawieszeni i czekają na decyzje WGiD.
- Nie przypuszczam, żeby coś się znów stało, bo to już będzie nowe rozdanie, inny mecz i na dodatek bez prowokatorów – dodaje szef sędziów. - Wszyscy sympatycy hokeja za sprawą transmisji telewizyjnej widzieli, co się wydarzyło, i wiedzą, po której stronie leży racja.
- Sędziowanie było standardowe i nie widziałem, by faworyzowano gospodarzy – mocno akcentuje były reprezentant kraju, dzisiaj komentator telewizyjny, Wiesław Jobczyk. - W przeszłość sam uczestniczyłem w takich meczach, gdzie nie mieliśmy wiele do powiedzenia i rywal nas ośmieszał. I tak też było w niedzielę, bo sanocka ekipa była zupełnie bezradna, nie miała pomysłu, by nawiązać rywalizację z Tychami. Jestem zszokowany zachowaniem hokeistów z Sanoka, bo przecież w perspektywie mają kolejne mecze. Trzech zawodowców pokazało się z jak najgorszej strony i wystawiło sobie kiepskie świadectwo. A przecież tyle się mówiło o ich profesjonalizmie.

 

Osłupiali reporterzy

Nerwy puściły również trener Fryczerowi, który wprawił w osłupienie dziennikarzy podczas konferencji prasowej.
- Zajmuję się hokejem całe życie i jeszcze nie spotkałem się z takim zachowaniem trenera – dodaje nasz ekspert. - To dla mnie niepojęte, by najpierw na znak protestu wycofać bramkarza, podjudzać swoich zawodników, a potem obrazić sędziów. To skandal. Ciekaw jestem, jaki będzie epilog.
Mecze play offu miały być ukoronowaniem ciężkiej pracy zarówno hokeistów, jak i trenerów oraz działaczy. Po tym, co się wydarzyło w Tychach, pozostał niesmak, bo autorzy tych niechlubnych wydarzeń wystawili sobie jak najgorsze świadectwo.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~MTUżytkownik anonimowy
~MT
No photo~MTUżytkownik anonimowy
do ~Św. Guzik:
No photo~Św. GuzikUżytkownik anonimowy
17 mar 15 15:15 użytkownik ~Św. Guzik napisał
Mądrala nawiązuje do bójki Konopki z Kneflem, tyle, że Knefel powinien wcześniej dostać karę meczu za rozpoczęcie bójki z Hoggiem i rzucenie rękawicy. Sędzia stał obok i nie zareagował. W efekcie Hogg dostał 25 min a Knefel 4min (53:00-57:00).10 sek (57:1
Prawdopodobnie nie widziałeś meczu, skoro twierdzisz, że to Guzik zaczął bójkę, i że to Guzik rzucił rękawicę. Dla przypomnienia, naprawdę było tak:

http://sport.tvp.pl

Dla wyjaśnienia: Guzik to ten w białej bluzie, z rękawicami, który został zaatakowany. A Hogg to ten w czarnej bluzie, bez rękawic, w koszulce KH Ciarko PBS Sanok.
Za rozpoczęcie bójki i rzucenie rękawic - kara meczu. Automatycznie. Innej opcji w przepisach NIE MA.

No i, obiektywny kolego, zapomniałeś powiedzieć, że w ciągu tych 10 sekund od zakończenia kary "Zenek" zdążył zaatakować od tyłu Guzika oraz dwukrotnie dźgnąć go końcem kija w plecy. Oba przewinienia już same w sobie kwalifikują się na karę meczu.
17 mar 15 19:40 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Św. GuzikUżytkownik anonimowy
~Św. Guzik :
No photo~Św. GuzikUżytkownik anonimowy
Mądrala nawiązuje do bójki Konopki z Kneflem, tyle, że Knefel powinien wcześniej dostać karę meczu za rozpoczęcie bójki z Hoggiem i rzucenie rękawicy. Sędzia stał obok i nie zareagował. W efekcie Hogg dostał 25 min a Knefel 4min (53:00-57:00).10 sek (57:10) po zakończeniu kary uderza Zenka kijem w szyję.
17 mar 15 15:15 | ocena:80%
Liczba głosów:10
20%
80%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~gongolUżytkownik anonimowy
~gongol :
No photo~gongolUżytkownik anonimowy
Mądrala - ewidentnie widac komu kibicujesz, to jest skandal ze szef wydzialu sedziowskiego wplywa na sedziow i jest za Tychami, broni pelna gemba zaczepkowicza guzika, to juz twoj koniec, jeszcze z miesiac czlowieku lubiacy %.
17 mar 15 11:05 | ocena:85%
Liczba głosów:13
15%
85%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii