Comarch Cracovia: Sześciu nowych zawodników ma zapewnić walkę o podium

Comarch Cracovia
 fot. Chwieduk Michał  /  źródło: newspix.pl

Do Comarch Cracovii w krótkim czasie dołączyło aż sześciu zawodników! Dzięki temu zwiększyła się siła uderzeniowa zespołu. Ale nie tylko.

Hokeiści Comarch Cracovii pod kierunkiem czeskiego trenera Rudolfa Rohaczka pięć razy zdobywali mistrzostwo Polski. Znacznie gorzy był ubiegły sezon, kiedy to znaleźli się poza podium. W rozgrywkach bieżących, na sześć kolejek przed zakończeniem fazy zasadniczej, zajmują czwartą lokatę. Nie są jednak bez szans na jej poprawienie.
Na finiszu okienka transferowego "Pasy" dokonały bowiem znaczących wzmocnień. Wzmocnili ją obrońcy Siarhej Kolosau (28 lat) i Amerykanin Erik Spady (25), a także napastnicy: Michal Kokavec (31) i Ondrej Rusnak (26) ze Słowacji oraz Marcin Jaros (32) i Filip Drzewiecki (30). Wykorzystując ligową przerwę na reprezentację, mieli okazję trenować dwa razy dziennie.

 

- Dysponujemy pięcioma formacjami, wzrosła konkurencja na zajęciach, a tym samym nasza jakość. Drużyna prezentuje się zupełnie inaczej niż na początku sezonu czy jeszcze w grudniu – mówi twórca ostatnich sukcesów Pasów, Rudolf Rohaczek. - Pracowaliśmy mocno z myślą o play offach, ale jeszcze na finiszu sezonu zasadniczego chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Może nawet uda nam się poprawić miejsce, co w dużej mierze będzie zależało od trzech najbliższych meczów na własnym lodzie - z Sanokiem, Jastrzębiem oraz Oświęcimiem.

 

Sporym zaskoczeniem było zatrudnienie Jarosa i Drzewieckiego - niechcianych w Oświęcimiu i Jastrzębiu. Obaj mają duże doświadczenie ligowe i umiejętności, ale widocznie nie było im po drodze z trenerami czy też działaczami.

 

- Zbudowany jestem atmosferą w zespole i pracą, jaką wykonują zawodnicy. Zarówno Marcin, jak i Filip mają wiele do udowodnienia i sądzę, że będę z ich postawy zadowolony. Pojawiły się też zupełnie nowe twarze i ciekaw jestem, jak będzie układała się współpraca między zawodnikami. Na zajęciach wygląda to optymistycznie - dodaje Rohaczek.

 

Obrońca Bartosz Dąbkowski i napastnik Petr Dvorzak leczą urazy kolan, ale ten pierwszy może zdążyć na play off. W Krakowie cieszą się za to z formy bramkarza Rafała Radziszewskiego, który znakomicie spisał się podczas turnieju EIHC w Toruniu.

 

- Mnie nie trzeba było przekonywać, że to Radzik jest bramkarzem nr 1 w Polsce i dobrze, że po dwóch latach wrócił do reprezentacji – dodaje z pewną ironią w głosie czeski szkoleniowiec.

Z tej samej kategorii