Mistrzowie Polski marzą o pierwszych, historycznych punktach!

2:6 z Red Bullem na wyjeździe i tylko 1:2 na własnym lodzie oraz 0:8 z Brynaes IF w Szwecji i 2:3 u siebie - to dotychczasowe wyniki Comarch Cracovii w Lidze Mistrzów. Teraz przyszła pora na występ w Tauron Arenie z 4. zespołem ligi fińskiej, IFK Helsinki. W krakowskiej ekipie wszyscy marzą o zdobyciu pierwszych, historycznych punktów w LM.

Rafał Radziszewski
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

2:6 z Red Bullem na wyjeździe i tylko 1:2 na własnym lodzie oraz 0:8 z Brynaes IF w Szwecji i 2:3 u siebie - to dotychczasowe wyniki Comarch Cracovii w Lidze Mistrzów. Teraz przyszła pora na występ w Tauron Arenie z 4. zespołem ligi fińskiej, IFK Helsinki.

Pierwsze dwa występy w wykonaniu „Pasów” nie były udane, ale mecze na własnym lodzie wlały trochę optymizmu. W krakowskiej ekipie wszyscy marzą o zdobyciu pierwszych, historycznych punktów w LM. To jednak nie będzie wcale łatwe, bo przecież drużyna z Helsinek ma swoją renomę.
Kadrowicze - podopieczni trenera Rudolfa Rohaczka zostali zwolnieni ze zgrupowania i meczu w Budapeszcie, by jak najlepiej przygotować się do LM. Poprawiła się sytuacja kadrowa, bo po wyleczeniu urazów do zespołu powrócili Tomas Sykora oraz Damian Słaboń. Zabraknie jedynie Bartosza Dąbkowskiego, który ma kontuzję barku i jego absencja potrwa nieco dłużej. Jego miejsce zajmie Damian Szurowski.
- Gra w Tauron Arenie to wielkie wydarzenie dla nas wszystkich i zarazem wielkie święto dla całej dyscypliny - zaakcentował trener Rudolf Rohaczek. - Trenowaliśmy grę w ofensywie, defensywie oraz w przewagach i osłabieniach. Hokeiści z Helsinek dysponują wysokimi umiejętnościami technicznymi oraz dyscypliną taktyczną i wcale nie ustępują pozostałym drużynom w grupie. Jeżeli jednak zagramy odpowiedzialnie, podobnie jak w poprzednich meczach na własnym lodzie, wówczas możemy pokusić się o punkty.
Obie drużyny nie mają już szans na awans do play offu. IFK ma w dorobku punkt po porażce 3:4 po rzutach karnych z Brynaes IF. W fińskiej lidze spisuje się przeciętnie, zajmując 10. lokatę. Do tej pory sprzedano ponad 5 tys. biletów, ale hokeiści liczą na jeszcze większą i głośną widownię.

Z tej samej kategorii