Josef Vitek show w Krakowie. Tychy blisko złota!

Josef Vitek
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus
23-03-2016 | 12:17

Autor: Włodzimierz Sowiński

Hat-trick Josefa Vitka sprawił, że tyszanie wygrali w Krakowie 3:1 i są blisko obrony mistrzostwa kraju.

Josef Vitek, 35-letni wychowanek Pardubic, przez kilka lat bronił barw Stoczniowca Gdańsk, potem przez sezon występował w Tychach, a przez kolejne dwa w Sanoku. Do Tychów powrócił w 2013 r. Kto wie, czy po zakończeniu rywalizacji o mistrzostwo w sezonie 2015/16 kibice GKS-u nie usypią dla niego... kopca. Właśnie Vitek rozstrzygnął losy piątej, niezwykle ważnej potyczki, zdobywając trzy gole. Tyszanie są blisko zdobycia tytułu po raz drugi z rzędu, a po raz trzeci w historii klubu. - Jeszcze poczekajmy - daje się słyszeć z obozu „Pasów”.
Pierwsza bramka dla gości padła po szybkim wyjściu z tercji Martina Vozdecky'ego, który dojrzał Josefa Vitka, a ten zza zasłony uderzył i Rafała Radziszewski musiał skapitulować. A potem zaczął się festiwal niewykorzystanych okazji. Z jednej i drugiej strony były m.in. strzały w słupki. Świetnych sytuacji ze strony gospodarzy nie wykorzystali Damian Kapica i Paweł Kucewicz oraz Mikołaj Łopuski oraz Jarosław Rzeszutko ze strony gości. Niemniej prowadzenie tyszan po pierwszej części było w pełni zasłużone.
Kiedy w II tercji na ławkę kar powędrował Michał Kotlorz, gospodarze jeszcze bardziej zwarli szeregi. Wyrównanie padło w najmniej oczekiwanym momencie. Krystian Dziubiński, najskuteczniejszy zawodnik play offów, zza bramki próbował podać do Patryka Noworyty. Krążek odbił się jednak od nogi Michaela Kolarza i ku rozpaczy gości wpadł do bramki. A potem znów rozpoczął się twardy bój. W nim więcej inicjatywy wykazywali gospodarze. Tyszanie mieli okazję do zmiany rezultatu. Kiedy Maciej Urbanowicz powędrował do boksu kar, stworzyli kilka sytuacji, ale nie byli w stanie zagrozić „Radzikowi”.
Niektórzy przepowiadali już dogrywkę, ale wówczas tyszanie zadali decydujący cios. Filip Komorski, jeden z cichych bohaterów tych play offów, wyłożył krążek Vitkovi, a ten nie zmarnował wyśmienitej sytuacji. Trener Rohaczek wziął czas i zdecydował o wycofaniu bramkarza. Po pierwszej groźnej akcji „Radzik” powrócił między słupki. Za chwilę zjechał do boksu i Vitek, przy współudziale kolegów, znów trafił do bramki.

 

Finał
CRACOVIA COMARCH – GKS TYCHY 1:3 (0:1, 1:0, 0:2)

stan rywalizacji: 2-3.
0:1 – Vitek – Vozdecky (3:20), 1:1 – Dziubiński (21:40, w przewadze), 1:2 – Vitek – Komorski (57:25), 1:3 – Vitek – Kolusz – Bryk (58:55, do pustej).
Sędziowali: Paweł Meszyński (Warszawa) i Tomasz Radzik (Krynica) – Wojciech Moszczyński i Sławomir Szachniewicz (obaj Toruń). Widzów 2500 .
CRACOVIA: Radziszewski; Noworyta – Turoń, Maciejewski – Novajovsky, Kruczek – Wajda, Dutka; Svitana – Dziubiński – Szinagl, Kapica – Słaboń – Urbanowicz (2), Guzik – Kucewicz – Drzewiecki, Domogała – Wróbel – Kisielewski, Bożko. Trener Rudolf ROHACZEK.
TYCHY: Żigardy; Kolarz (2) – Ciura, Pociecha (2) – Kolusz, Bryk – Kotlorz (2), Hertl; Woźnica – Rzeszutko – Bagiński, Vozdecky – Komorski – Vitek, Kogut – Galant – Bepierszcz, Jeziorski – Witecki – Łopuski. Trener Jirzi SZEJBA.
KARY: Cracovia – 2 min, Tychy – 6 min.

 



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~PepeUżytkownik anonimowy
~Pepe
No photo~PepeUżytkownik anonimowy
do ~Zloto:
No photo~ZlotoUżytkownik anonimowy
22 mar 23:44 użytkownik ~Zloto napisał
Pierwsza bramka Vozdecki! Do poprawy
Redakcjo :
w tym tekście nie ma krzty gramatyki. Błędy ortograficzne. Podejrzewam, że autor tekstu nie oglądał meczu tylko ktos mu coś powiedział albo przeczytał na innym portalu.
Litości!!!
"stocznjowca", "nie usypią dla Josefa w Tychach kopiec dla Josefa"."jednak w I tercji jedna w wykonaniu.." - co jedna ?, "świetnych sytuacji ze strony gospodarzy nie wykorzystali...ze strony "Pasów".
23 mar 07:02 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ZlotoUżytkownik anonimowy
~Zloto :
No photo~ZlotoUżytkownik anonimowy
Pierwsza bramka Vozdecki! Do poprawy
22 mar 23:44 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BizonUżytkownik anonimowy
~Bizon :
No photo~BizonUżytkownik anonimowy
Wydawało mi się, że dla redaktorów język polski nie jest trudny. Redaktor Sportu przekonał mnie, że nie potrafi pisać po polsku. A mówić umie?
23 mar 17:40 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Marek87Użytkownik anonimowy
~Marek87 :
No photo~Marek87Użytkownik anonimowy
Panie Sowiński, piszesz te relacje chyba po pijanemu. Daj sobie już spokój i idź na emeryturę.
23 mar 16:42 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza: