Szwedzka szkoła hokeja dla "Pasów"

Comarch Cracovia - GKS Tychy
 fot. Krzysztof Porebski  /  źródło: Pressfocus

Druga porażka Comarch Cracovii na pewno nie martwi, ale dlaczego tracimy gola w ciągu 20 minut!

Drugi mecz Comarch Cracovii w Lidze Mistrzów to kolejne hokejowe Himalaje dla tego zespołu. Rywalem „Pasów” był 9-krotny mistrz Szwecji Faerjestad Karlstad, który ostatnio zajął 5. miejsce w swojej lidze. Niemniej mistrzowie kraju dzielnie się bronili, ale w końcu siła złego na jednego. Szwedzka nawałnica nie pozostawiła żadnych złudzeń. Przegranej 1:5 można jednak było uniknąć, ale...


Ekipa Leifa Carlssona od pierwszego gwizdka ruszyła do przodu i bramkarz Rafał Radziszewski miał sporo pracy. Kiedy Milan Gulasz, zaledwie po 17 sek. wykorzystał przewagę liczebną (kara dla Filipa Drzewieckiego), ogarnęły nas „czarne” myśli. Jednak gospodarze potrafili się skutecznie bronić i wyprowadzić kontrę. Damian Kapica oddał strzał, ale Lars Haugen bez większego trudu odbił krążek. Jednak poprawka 24-latka z backhandu już trafiła do bramki. Licznie zgromadzeni kibice byli euforii i trudno się im dziwić.


W II odsłonie nikt nie miał wątpliwości kto jest lepszy. Szwedzki zespół szybko objął prowadzenie i zupełnie zdominował wydarzenia na lodzie. „Radzik” był w poważnych opałach i nie uchronił „Pasów” przed stratą kolejnych goli. Trener Rudolf Rohaczek podczas dwóch regulaminowych przerw apelował, by grać ostrożnie i nie tracić bramek. Nic z tego jednak nie wyszło. Ta odsłona była kiepska w wykonaniu gospodarzy.


A w ostatniej tercji dominacja szwedzkiej ekipy nie pozostawiała złudzeń. Debiut LM nie przyniósł złudzeń, ale najważniejsze, że był.

 

COMARCH CRACOVIA –  FAERJESTAD KARLSTAD 1:5 (1:1, 0:3 0:1)
0:1 – Gulasz – Magnus (2:14, w przewadze), 1:1 – Kapica (9:41), 1:2 – Aslund – Nygard (20:58), 1:3 – Aslund (26:24), 1:4 – Eriksson (28:34), 1:5 – J. Persson - Svensson (41:15).

 

Sędziowali: Rasmus Toppel (Dania) i Przemysław Kępa - Wojciech Moszczyński i Sławomir Szachniewicz. Widzów 6500.


CRACOVIA: Radziszewski;Noworyta – Novajovsky, Rompkowski – Iberer, Wajda – Kolarz (2), Dąbkowski – Maciejewski; Szinagl – Dziubiński – Svitana, Kapica – Słaboń – Urbnowicz, Jenczik – Chovan – Drzewiecki (2), Kisielewski – Wróbel – Domogała. Trener Rudolf ROHACZEK.

 

FAERJESTAD: Haugen; Nygren – Tollefsen (2), Holes – Erixon, Enok – Grundal, Leandersson; Johansson – Ryno – Nygaerd, Gulas – L. Persson (2) – Aslund (2), J. Persson – Eriksson – Svensson, Steen – Eriksson Ek – Nilsson. Trener Leif CARLSSON.
KARY: Cracovia – 4 min, Faerjestad – 10 min. (2T)

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~gierojUżytkownik anonimowy
~gieroj :
No photo~gierojUżytkownik anonimowy
"tracimy gola w ciągu 20 minut!..."???
Straciliście 3 w ciągu 20 min.
Oglądaliśmy różne mecze czy to początki zaćmy?
A może przydałaby się zmiana zawodu?
20 sie 16 10:55
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii