Fabisiak kontra Perdijić. Kto w niedzielę stanie w bramce Zagłębia?

ZAGLEBIE SOSNOWIEC - CHROBRY GLOGOW
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Kto spróbuje zatrzymać w niedzielę lidera klasyfikacji strzelców? Na zielone światło czekają Wojciech Fabisiak i Matko Perdijić. Ten pierwszy to tytan pracy, ten drugi został uznany za transferowy strzał w „10”.

Wojciech Fabisiak rozegrał w tym sezonie 12 spotkań ligowych. Matko Perdijić – tylko dwa. Prognozowanie jednak na tej podstawie, który z nich zagra od pierwszej minuty przeciwko GKS-owi Katowice, może się okazać bardzo złudne. I pozostaje niewiadomą. Jasny na razie jest tylko cel: trzeba zneutralizować snajperski potencjał Grzegorza Goncerza, który w trwających rozgrywkach do siatki rywali trafiał już dziesięć razy.

 

Równy start
- Mam już swój typ, ale z decyzją czekam jeszcze do sobotniego rozruchu – mówi Robert Stanek, dyrektor sportowy Zagłębia, a zarazem szkoleniowiec bramkarzy. – Ten tydzień obaj bramkarze przepracowali tak solidnie, że każdy z nich ma prawo spodziewać się występu od pierwszej minuty. W poniedziałek powiedziałem im, że startują z tego samego miejsca.

Trener Stanek nie prowadzi prywatnego rankingu swoich podopiecznych. Decyzje podejmuje przede wszystkim w oparciu o obserwacje codziennych treningów. – U Fabisiaka uwielbiam pracowitość – oznajmia. – Czasami muszę go nawet stopować, bo tak garnie się do pracy. Zalety? Świetna gra na linii, refleks, pewny chwyt zarówno w pozycji stojącej, jak i z upadkiem. Jeśli nadal będzie się tak rozwijał, wróżę mu wielką przyszłość. Natomiast Perdijić to przede wszystkim siła doświadczenia. Nie ma dla niego przegranych piłek, do każdej idzie na 200 procent. Poza tym dużo widzi, krzyczy, podpowiada, co przekłada się na dobrą komunikację z partnerami. Dzisiaj mogę powiedzieć, że jego angaż to był strzał w „10”.

 

Matko chwali
Fabisiak ma dopiero 20 lat. O miejsce w bramce sosnowieckiej drużyny konkuruje z graczem o 13 lat starszym. – Wojtek to młody i bardzo utalentowany zawodnik – mówi o swoim koledze z drużyny Perdijić. – Na dodatek dobrze poukładany. Też uważam, że przyszłość należy do niego. Mam jednak nadzieję, że w niedzielę to ja stanę między słupkami. Nie mam do siebie pretensji za przegrany mecz w Płocku, ale kiedy puszcza się trzy gole, zawsze jest jakiś żal i przekonanie, że mogło się pomóc zespołowi bardziej.

 

Pierwszy na bocznicy
Nieczęsto zdarza się, że w trakcie tej samej rundy bramki jednej drużyny broni aż trzech golkiperów. A taka sytuacja ma miejsce właśnie w Zagłębiu. Beniaminek zaczął przecież sezon z Szymonem Gasińskim w bramce. W trakcie rozgrywek rozwiązano z nim jednak kontrakt.

- Pomógł nam wydatnie w awansie na zaplecze ekstraklasy, ale potem nie był w stanie sprostać nowym wyzwaniom – stawia sprawę jasno Stanek. – Z kolei ja nie byłem zadowolony z tego, jak Szymon przepracował letni okres przygotowawczy. Efekty tego widoczne było potem na boisku. Występy dobre przeplatał wyraźnie słabszymi. A od bramkarza oczekiwać trzeba przede wszystkim stabilności formy. Bo jak w trakcie gry popełni błąd, zwykle nikt nie jest w stanie go już uratować.

Fabisiak z Perdijiciem poniżej pewnego poziomu nie schodzą. Tym cenniejsze to w takich chwilach jak ta nadchodząca - kiedy trzeba stanąć naprzeciw najskuteczniejszego strzelca ligi...

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~GratulujęUżytkownik anonimowy
~Gratuluję :
No photo~GratulujęUżytkownik anonimowy
Kolejny raz news dotyczący drużyny piłkarskiej ląduje w dziale z hokejem... Tym razem maila nie będę wysyłał bo szkoda mojego czasu żeby wasze błędy poprawiać.
4 gru 15 22:21
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii