Polka w zarządzie IIHF: Męskie towarzystwo? Nie mam z tym problemu!

Marta Zawadzka
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Marta Zawadzka od ponad roku jest członkiem zarządu Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie, co w naszej sportowej rzeczywistości nie jest codziennością. Debiutantka we władzach światowego hokeja sprawowała kuratelę nad najważniejszymi imprezami z udziałem pań.

WŁODZIMIERZ SOWIŃSKI: Ile kilometrów pani pokonała w ciągu roku działalności?
MARTA ZAWADZKA: - Nie siedziałam z ołówkiem w ręku i nie liczyłam. Tradycyjną trasę Katowice - Frankfurt - Zurych pokonywałam trzy razy przy okazji posiedzeń zarządów związku. Ale takie „fruwanie” zaczęło się na dobre od września ub. roku, czyli Pucharu Świata w Toronto. A potem Astana, Przerow i Żlin, Japonia, USA, Kolonia... Ze względów osobistych zrezygnowałam z krótkiej wizyty w Kijowie i w Budapeszcie. Myślę, że uzbierałoby się ponad 30 tys. kilometrów

 

Czy tak wyobrażała sobie pani pracę w strukturach IIHF?
MARTA ZAWADZKA: - Założenie władz IIHF jest takie, że każdy z nas mniej więcej 10 dni w roku spędza na różnych imprezach. Ale nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam i nie spodziewałam się, że w pierwszym roku pracy dostanę funkcję chairmana na trzech najważniejszych turniejach kobiecych: mistrzostwach świata elity w Plymouth, mistrzostwach świata juniorek w Przerowie i Żlinie oraz turnieju przedolimpijskim w Japonii. To było niezwykłe doświadczenie, dzięki temu patrzę na organizację oraz stronę sportową hokeja kobiecego inaczej niż rok temu. Hokej w wykonaniu pań rozwija się bardzo dynamicznie i tak zapewne będzie w najbliższym czasie. A ponadto moi szefowie pokazali, że nie traktują mnie jak debiutanta i od razu mnie rzucili na głęboką wodę.

 

Dużo pracy ma obserwator z ramienia IIHF podczas turniejów rangi mistrzowskiej?
MARTA ZAWADZKA: - Gospodarze mistrzostw świata mają już spore doświadczenie, tak więc z organizacją turniejów nie ma żadnych problemów. Jesteśmy bardziej ciałem doradczym. Musimy jednak wspólnie z sędziami rozstrzygać wykroczenia dyscyplinarne. Dla przykładu w Czechach, podczas mistrzostw świata juniorek do lat 18, wspólnie z arbitrami musieliśmy przeanalizować niebezpieczne faule dwóch Rosjanek. Długo analizowaliśmy zapis meczu i w końcu podjęliśmy decyzję o odsunięciu ich od meczów półfinałowych. Werdykt był długo dyskutowany, ale w moim przekonaniu był właściwy. Z kolei w Japonii, podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich, przekonałam się, jak gospodarze potrafią zorganizować nie tylko turniej hokejowy, ale i święto sportów zimowych. Japończycy chcą w Sapporo znów zorganizować igrzyska i dlatego też zrobili bajkowy festyn. Z kolei Plymouth to miejsce przygotowań wszystkich hokejowych reprezentacji USA. Obiekt-marzenie z dwiema taflami, jedna z widownią na 3,5 tys., druga na 800 widzów, a obok sala gimnastyczna i siłownia. Gdyby rozbudować obiekt w Janowie, moglibyśmy mieć w Katowicach namiastkę takiego ośrodka. Oczywiście wiele też zobaczyłam od strony sportowej i śmiem twierdzić, że za hokej w wykonaniu pań nie musimy się wstydzić.

 

Jaki w codziennym działaniu jest pani szef Rene Fasel?
MARTA ZAWADZKA: - Zorganizowany, miły, stanowczy... Ma swoje cele i do skrupulatnie do nich dąży. Czasami podczas dyskusji wychodzi z niego dusza sędziego hokejowego i właśnie w tym stylu rozstrzyga spory. Zapewniam, że kłótni podczas zebrań zarządu nie ma (śmiech), ale jest konstruktywny dialog.

 

A jak pani znajduje się w tym męskim towarzystwie?
MARTA ZAWADZKA: - Nie mamy z tym żadnego problemu. Mówię mamy, bo w zarządzie działamy wspólnie z Węgierką Zsuzsanną Kolbenheyer, która ma większe doświadczenie w tej pracy. Obie zapisałyśmy sukces, bo podczas marcowego spotkania zarządu (8 marca - przyp. red.) przeforsowałyśmy pomysł powiększenia mistrzostw świata elity z 8 do 10 drużyn. Panowie początkowo nie byli zbytnio przychylni temu pomysłowi, ale byłyśmy tak skuteczne, że w końcu wyrazili zgodę. Kongres IIHF podczas mistrzostw świata w Kolonii już zatwierdził reformę tych rozgrywek.

Z tej samej kategorii