Andrzej „Amajs” Fonfara nie żyje

Katowiccy hokejowi nestorzy w każdy czwartek w restauracji „Max” przy Pętli Słonecznej „uzdrawiali” swoją ukochaną dyscyplinę i jeszcze nie tak dawno w zacnym gronie był „Amajs”, bo tak wszyscy zwracali się do Andrzeja Fonfary, byłego reprezentanta Polski (102 mecze/54 gole), 4-krotnego mistrza kraju. Lotem błyskawicy przyszła wiadomość o śmierci znakomitego byłego hokeisty oraz trenera.

Zapraszamy pana w czwartek do naszej restauracji i wówczas pozna pan najprawdziwszą prawdę o naszym hokeju - takie zaproszenie co rusz ponawiał jeden z nestorów katowickiego środowiska, były hokeista i znany sędzia, Adam Korczyk.


I nigdy nie dotarłem... Katowiccy hokejowi nestorzy w każdy czwartek w restauracji „Max” przy Pętli Słonecznej „uzdrawiali” swoją ukochaną dyscyplinę i jeszcze nie tak dawno w zacnym gronie był „Amajs”, bo tak wszyscy zwracali się do Andrzeja Fonfary, byłego znakomitego reprezentanta Polski (102mecze/54 gole), 4-krotnego mistrza kraju, 2-krotnego wicemistrza oraz 2-krotnego brązowego medalisty. To jedna z ikon Górnika Katowice i GKS Katowice. A tymczasem wieczorem lotem błyskawicy przyszła wiadomość o śmierci znakomitego byłego hokeisty oraz trenera.

 

Fot. pzhl.tv / źródło: Materiał prasowy


- To nieprawdopodobne, bo spotkaliśmy się trzy tygodnie temu i wspominaliśmy „stare” dzieje - mówi Andrzej Tkacz, bliski kolega „Amajsa”. - Podczas zgrupowań kadry razem mieszkaliśmy w pokoju i było w nim pełno kuponów toto-lotka. Andrzej był „wielbicielem” tej gry... Razem zdobyliśmy dwa mistrzostwa Polski. Jestem w szoku i nie potrafię zebrać myśli...


Andrzej (21.09.1939 r.) wraz ze swoim o 13 miesięcy młodszym bratem, Karolem, siali postrach wśród ligowych bramkarzy przez wiele sezonów. Potem starszy z braci z powodzeniem parał się trenerką i był opiekunem drużyn we wszystkich grupach wiekowych. Wspólnie z Tkaczem prowadził GKS Katowice.
Aż trudno sobie wyobrazić, że podczas słynnych „czwartkowych obiadów”, bo tak nazywają te spotkania byli hokeiści, zabraknie Andrzeja „Amajsa” Fonfary... Teraz już wiem, że moja obecność w „Maksie” jest obowiązkowa!


Pogrzeb w kościele pw. Św. Piotra i Pawła przy ul. Mikołowskiej w najbliższą sobotę o godz. 9.00.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
~Tomek :
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
R.I.P. Andrzej, druzyna w niebie coraz wieksza
18 sie 17:44 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
~Amerykanin :
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
Amajs Tkacz to wielcy hokeiści w Poloni Bydgoszcz Tkacz był bohaterem w GKS Tkacz i Fonfara ale jeszcze grał na torbydzie Szlapa cebula ślązacy i Górarale to było coś to były wspaniałe czasy polskiego hokeja a w w Bydgoszczy i Toruniu też potrafili grać, nawet w katowickim spodku spuścili manto samej reprezentacji ZSRR ale pamiętam czasy gdy nie było spodka tylko kochany stary Torkat, To były czasy R.I.P Andrzej Fonfara
19 lip 10:57
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii