Miliony w studni

Gornik Zabrze - Wigry Suwalki
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Po raz pierwszy w mojej krótkiej „karierze” felietonisty i komentatora podejmuję się zadania ryzykownego, a wręcz karkołomnego: powrotu do tematu, który niedawno zgłębiał na tych łamach polski król felietonu sportowego, redaktor Ryszard Niemiec.

Poruszane przez mistrza pióra zagadnienia są mi bliskie, więc jednak postanowiłem zaryzykować. Nurtujący nas obu problem to stan śląskiego futbolu i przyczyny, którego doprowadziły na finiszu sezonu do groźby potężnej „awarii”, by nie rzec - „katastrofy”. Bo czymże innym byłaby sytuacja, w której na Górnym Śląsku zabrakłoby w ogóle drużyny ekstraklasowej? Niewyobrażalne, by wspaniałym śląskim kibicom pozostać miały tylko wspomnienia i mecze... oglądane w telewizji. Mam nadzieję, że ta katastroficzna wizja - mimo wielu błędów popełnianych w regionalnej piłce i w klubach - się nie ziści.

Zapaść tradycyjnych dziedzin śląskiej gospodarki od lat wymusza łatanie klubowych budżetów przez samorządy. Niestety, owymi budżetami w klubach dysponują zwykle nieprzygotowane do tego zadania osoby. Ech, gdzież te czasy, gdy klubami kierowali ludzie futbolu... W GKS-ie Katowice - śp. Marian Dziurowicz, w Odrze Wodzisław - Irek Serwotka i Edek Socha, którzy nie tylko ją stworzyli, ale i skutecznie przez 14 lat w ekstraklasie utrzymywali. W Ruchu był Krystian Rogala, mnie - z najniższym budżetem w lidze i bez wsparcia z miejskiej kasy - przez wiele sezonów zajmować z Górnikiem miejsce w środku tabeli. Gliwickiego Piasta dźwigał z B-klasowego niebytu Marcin Żemaitis. Przy okazji byliśmy we władzach PZPN i Piłkarskiej Ligi Polskiej, a więc protoplasty dzisiejszej „Ekstraklasy” SA. Nic bez nas się nie działo... Pomagaliśmy sobie wzajemnie na tyle, na ile - przy ciągłej rywalizacji - było to możliwe. Udawało się w ten sposób przetrwać kolejne kryzysy, a przynajmniej - minimalizować ich skutki. Aha; no i żaden ze śląskich klubów ekstraklasowych nie został ukarany za korupcję. A przecież wiadomo, w jakich latach przychodziło nam działać...

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Alik:
No photo~AlikUżytkownik anonimowy
4 maja 15:19 użytkownik ~Alik napisał
Normalizuje się w GKS-ie? Czyli 6 mln. złotych z miejskiej kasy + umowy sponsorskie z miejskich spółek, i z trudem miejsce w pierwszej czwórce drugiego poziomu rozgrywkowego jest czymś normalnym? To tylko PR za kasę miasta a nie normalizacja.
Czytanie ze zrozumieniem się kłania|.
Poza tym czymże jest 10-cio milionowy budżet GKS-u czy Górnika albo 15-to milionowy budżet Ruchu przy 26 milionach Piasta w tym 12 mln z budżetu miasta ?
Teraz porównaj te pieniądze do zajmowanych miejsc w tabelach i wyjdzie na to że Piast jest najgorzej zarządzającym klubem (nie)śląskim :)))
5 maja 11:48 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Alik:
No photo~AlikUżytkownik anonimowy
6 maja 11:37 użytkownik ~Alik napisał
Ty to potrafisz przekłamać jak stary komunista. Piast NIE MA długu, generuje zyski i my możemy na Piasta przynajmniej pod tym kątem patrzeć z podziwem.
Górnik 100mln, Ruch 30mln. długów.
Dziękuję....
Bredzisz facet, bredzisz i to strasznie.
Komunistą to raczej był twój ojciec albo dziadek którego musiałeś bardzo kochać. Wziąłeś go sobie za wzorzec do naśladowania i teraz identycznie kłamiesz jak dawniej kłamał każdy komunista. Co im pasowało komunistom to sobie zawyżali albo zaniżali, wszystko w zależności od potrzeby i ty robisz identycznie.
Pierwsze twoje kłamstwo - Jakie to Piast generalizuje środki ?
Cytuję dane ze strony Piasta...
- sezon 2013/14 - strata 5,4 mln.
- sezon 2014/15 - zysk 1,2 mln.
- sezon 2015/16 - zysk 1,4 mln. przy zdobyciu wicemistrzostwa kraju.
O ile Piast będzie dalej szedł na przód, nie zmieni kierunku i nie zanotuje znów jakiejś straty to w tym tempie jeszcze przez 2-3 sezony będą odrabiali stratę zanotowaną trzy lata temu. Dopiero wtedy wyjdą na czysto i będą mogli generować jakieś zyski.
Drugie twoje kłamstwo - Ruch ma 30 mln. zadłużenia ?
Chłopie !!! Ruch ma grubo powyżej 40 mln. zł. długu jak nic.
- Paterman informował o 36 mln. zadłużenia Ruchu ale nie uwzględnił w nim odsetek od pożyczek oraz nie uwzględnił ostatniego wyroku sądu który dostali parę dni temu i który zobowiązuje Ruch do oddania "działki" 500 tys.€ (do 30 czerwca 2017) byłemu klubowi Stępińskiego z jego ostatniego transferu.
Trzecie twoje kłamstwo - Górnik ma 100 mln. zadłużenia ?
Górnik ma ok. 41-43 mln. zł. zadłużenia max i nic więcej.
W 2015 po otrzymaniu obligacji Górnik pooddawał wszystkie długi i był na czysto ze wszystkimi długo i krótko terminowymi długami z przeszłości. Jego jedynym długiem stała się spłata tych 35 mln. obligacji z odsetkami. Razem rozłożone na 13 lat miał do spłacenia 35 mln + odsetki = 48 350 tys. zł. w ratach malejących do 2028 r. Dwie największe raty już spłacił i zostało im z tego do spłacenia 41 mln. + ewentualne jakieś nowe drobne długi.
TYLE MA GÓRNIK DŁUGÓW MAKSYMALNIE !!!
Jeżeli myślisz o tych kolejnych 32 mln. w obligacjach to nie jest dług Górnika tylko miasta.
Zabrze jest jego większościowym właścicielem i samo od siebie postanowiło te obligacje pobrać z banku, przekazać klubowi i je spłacać. Spłata tych odsetek przez miasto to jest identycznie to samo jak gdyby Górnikowi przekazywali po 3-4 mln. rocznie jako jego współwłaściciel i zarazem największy udziałowiec.
13 maja 06:37 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~AlikUżytkownik anonimowy
~Alik :
No photo~AlikUżytkownik anonimowy
Normalizuje się w GKS-ie? Czyli 6 mln. złotych z miejskiej kasy + umowy sponsorskie z miejskich spółek, i z trudem miejsce w pierwszej czwórce drugiego poziomu rozgrywkowego jest czymś normalnym? To tylko PR za kasę miasta a nie normalizacja.
4 maja 15:19 | ocena:65%
Liczba głosów:17
35%
65%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii