Dobre CV! Dla... GUS-u!

Pilka nozna. Ekstraklasa. Piast Gliwice. Konferencja prasowa. 21.03.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Piłka nożna to piękna gra i jedna z ciekawszych dziedzin otaczającej nas rzeczywistości. Zawsze czymś zaciekawi, zainspiruje, dostarczy tematów do rozmów, sporów i felietonów. Decyzje sędziów, forma piłkarzy, kadrowe roszady zawsze budziły i będą wzbudzać dyskusje. Moje „genetyczne” zainteresowaniem futbolem szczególnie ukierunkowane jest na kluby, w których pracowałem; z którymi wiążą mnie przyjaźnie, sentyment, miłe wspomnienia.

Takim klubem jest Piast. Zakończyłem tam moją długą zawodową ścieżkę, stąd moja atencja do samego klubu i gliwickich przyjaciół, z którymi do tej pory utrzymuję regularne kontakty. Biłem brawo, gdy Piast sięgał futbolowych szczytów w poprzednim sezonie; martwią mnie jego kłopoty - i pozycja w tabeli - w obecnych rozgrywkach. Ucieszyłem się więc ostatnio, czytając anons w mediach o zatrudnieniu Darka Wdowczyka czy też o tym, że Piast ma wreszcie dyrektora sportowego.

 

Pomyślałem: posłuchali, zrozumieli, zaczynają właściwie organizować klub. Ale czar prysnął po dalszej lekturze informacji, kiedy poznałem personalia nowego człowieka na tym stanowisku. Dla mnie - zupełnie anonimowego, z nijakim CV. A przecież znam w tym środowisku (prawie) wszystkich. Brak jakichkolwiek związków tego młodzieńca z branżą, w której ma działać, budzi mój strach o efekty. Dyrektor sportowy ma przecież kreować przyszłość drużyny, jej styl, skład; ma dobierać do pomysłu taktycznego zawodników i... trenerów. Musi mieć wiedzę teoretyczną, ale przede wszystkim praktyczną. Jego spis telefonów pełen ma być menedżerów, prezesów i „kolegów po fachu”, czyli dyrektorów sportowych innych klubów.

 

A kogo my tu mamy? Pełnego zapału futbolowego harcerza po uczelni ekonomicznej, bez żadnej sportowej wiedzy. Analityka i statystyka, którymi się szczyci, to dziedziny wiedzy dobre dla pracownika Głównego Urzędu Statystycznego, a nie klubu piłkarskiego. Ze sportem łączą go co prawda sukcesy w brydżu, co oczywiście rozwija, ale kompletnie nie przystaje do zadań stojących przed dyrektorem sportowym ekstraklasowego klubu. Jakimże partnerem dla Darka Wdowczyka w rozmowach o piłce może być ten ambitny młodzian? Po wymianie zdań o pogodzie wspólne tematy się wyczerpią. A przecież ścisła merytoryczna współpraca trenera i dyrektora sportowego to główny warunek sukcesów.

 

Aktualny wciąż jeszcze wicemistrz Polski nie powinien - nie może! - być polem do eksperymentów na żywym organizmie. Praktyki można odbywać, kierując studencką stołówką lub akademikiem, a nie ekstraklasowym klubem. Mają gliwiccy decydenci przykład zza miedzy, do czego można doprowadzić klub fatalnymi decyzjami kadrowymi. Ale są i dobre przykłady - z Chorzowa chociażby, gdzie nowy prezes od pierwszego dnia otacza się fachowcami związanymi z piłką i z klubem. I nie trzeba wielkiej mądrości, by widzieć, którą drogę wybrać.

 

Wiele czasu spędziłem - i wiele beczek piwa w tym czasie otwarto - na rozmowach o piłce z Piotrem Wieczorkiem, wiceprezydentem Gliwic; głównym - choć cichym - klubowym decydentem; takim „Jarosławem gliwickiej piłki”. Widzę, że miejskie problemy z likwidacją tramwajów i naprawą chodników, spowodowały że piłkarskie nauki poszły w las. Szkoda, bo dwóch praktykantów w jednym miejscu tylko potęguje groźbę awarii!

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~bachraty wieprz:
No photo~bachraty wieprzUżytkownik anonimowy
22 mar 15:19 użytkownik ~bachraty wieprz napisał
Nie zajarzyłeś ironii cymbale.
Frajer jesteś nie ironista, walnąłeś gafę i się teraz głupio tłumaczysz.
Marek Koźmiński to syn Zbigniewa Koźmińskiego (autora artykułu), Marek to były zawodnik Górnika, siedzi od dawna w Niemczech i na ukraińskich Pastuchów z Gliwic ma wywalone.
22 mar 17:13 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~bachraty wieprz:
No photo~bachraty wieprzUżytkownik anonimowy
22 mar 14:13 użytkownik ~bachraty wieprz napisał
Lepszym dyrektorem byłby z pewnością Marek Kozminski.Ma przecież facet doświadczenie i te numery w notesie.
Marek to jego syn cym bale !!!
22 mar 14:38 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~bachraty wieprzUżytkownik anonimowy
~bachraty wieprz :
No photo~bachraty wieprzUżytkownik anonimowy
Lepszym dyrektorem byłby z pewnością Marek Kozminski.Ma przecież facet doświadczenie i te numery w notesie.
22 mar 14:13 | ocena:67%
Liczba głosów:9
33%
67%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii