Czy prezes to dyplomata? Boniek na pewno nie

Ruch Chorzów ma potężnego wroga. Jest nim sam prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Pan prezes jest demonem twittera, zabawiając na nim swoją twórczością kibiców, a zwłaszcza, sprawiających wrażenie zachwyconych, niektórych dziennikarzy.

RUCH CHORZOW - LEGIA WARSZAWA
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Nie tylko w polityce moi koledzy zapominają, co to znaczy krytycznie patrzeć władzy na ręce – lepiej i łatwiej być na jej garnuszku i tworzyć przy PZPN tzw. komisję medialną.
Ostatnio dla pana prezesa chłopcem do bicia stał się Ruch – „ćwierkający” prezes PZPN-u smaga niczym biczem utytułowany śląski klub, a zwłaszcza ludzi, którzy nim zarządzają. Żeby było śmieszniej, Boniek nie używa w swoich wpisach nazwy Ruch, choć kontekst jest jednoznaczny (pewnie chodzi o to, żeby czasem nikt mu tego nie wytknął – wszak już raz objaśniał, że CK w jego oszczerczym wpisie to nie Cezary Kucharski tylko... Calvin Klein).
Oto próbka o „Ruchu-nieRuchu” (pisownia oryginalna): „Sami się karze poddali, czyli wiedzą, że kręcą i manipulują, później coś o jakiej zemście mówią. Mali ludzie, szkoda kibiców i piłkarzy”; albo: „Po oddaniu ludziom tego co im się po prostu należy zostanie -2, kolejna wtopa „menago” i jego przydupasow, mowili o zemstach itp, biedacy”.
Ostro i niewybrednie. W sprawie ukrytych pod przykrywką fundacji długów Ruchu wobec byłych piłkarzy klubu Boniek wydał wyrok zanim pod obrady wzięła ją Komisja Licencyjna. Ba! Niektórzy sugerują nawet, że to prezes chciał szybkiego „uwalenia” Ruchu, który nie poparł go w październikowych wyborach.
O ile takich intencji nie można przesądzić, o tyle stanowisko Bońka wobec chorzowskiego klubu jest jednoznaczne. Nie wiem, czy Ruch to całe zło rodzimego futbolu; też mam poważne wątpliwości, co do uczciwości postępowania klubu wobec swoich pracowników.
Ale wydaje mi się, że ktoś, kto stoi na czele całego polskiego futbolu – niczym prezydent na czele państwa – powinien być bezstronny, obiektywny, wyważony, trzymać dystans; być negocjatorem, osobą szukającą kompromisu i pojednania, a nie zwady. Generalnie powinien być dużej klasy dyplomatą. W przypadku Bońka mam wrażenie, że wymienione atrybuty trochę się „rozjechały”.
Tymczasem inny prezes, który też lubi gadać, dotrzymał słowa i podpisał nowy kontrakt z Sebastianem Dudkiem. Dudek to ten piłkarz, który „wydudkał” z Zagłębia Sosnowiec trenera Mandrysza i mocno podzielił środowisko. Większość uznała, że „piłkarzykowi” poprzewracało się w głowie; koledzy po fachu szkoleniowca odsądzili Dudka od czci i wiary, wyrzucając z kursu trenerskiego. Marcin Jaroszewski ukarał zawodnika finansowo, przeprosił Mandrysza za słowa podwładnego, ale trenera pogonił, biorąc stronę Dudka.
I choć w tej historii nie było takiego, kto wyszedłby bez szwanku, mimo wszystko odnosi się wrażenie, że kryzys został zażegnany z dochowaniem pewnych standardów i z szacunkiem dla wszystkich stron konfliktu.
Wigilia za pasem, niektórym prezesom, którzy lubią ćwierkać, przyda się czas refleksji. Jak to było, panie Boniek? „Ktoś kiedyś powiedział ,że „ryba psuje się od głowy”. Co za smutek to oglądać”. I czytać niestety też.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
rude to i fałszywe-tyle w temacie
23 gru 16 00:30 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Haha... żółta kaRtka dla Ruchu ?
Wszyscy kibice obok Bońka, również trzymający te żółte kaRtki z napisem "Górny Śląsk" są poubierani na niebiesko, jeden nawet z widocznym z herbem Ruchu na czapce.
- Oni też są przeciwko swojemu klubowi ?
12 cze 00:43 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~GustlikUżytkownik anonimowy
~Gustlik :
No photo~GustlikUżytkownik anonimowy
Jesli rudy, to tylko Rudy 102 :)
22 gru 16 17:56 | ocena:50%
Liczba głosów:6
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii