Czy Ćwielong naprawdę coś stracił?

Piotr Ćwielong
 źródło: Pressfocus

Rozstanie Piotra Ćwielonga z chorzowskim Ruchem to najbardziej kontrowersyjna dezercja piłkarskiej zimy na Śląsku. Wyszło na to, że od polskiej ekstraklasy lepsza jest trzecia liga niemiecka. Znani piłkarze dziwią się tej sportowej degradacji, ale są w błędzie. Jeżeli Magdeburg jest klubem trzecioligowym nominalnie, to od lat balansujący nad przepaścią Ruch jest takim w praktyce.

Gdy spojrzeć na zdjęcie uśmiechniętego piłkarza na tle gustownych trybun ładnego stadionu w Magdeburgu - można go zrozumieć. W Chorzowie, i nie tylko, decyzja Ćwielonga wzbudza uczucia mieszane, ale byli piłkarze generalnie dziwią się jego decyzji o sportowej degradacji.

 

Szanując ich argumenty, zadam pytanie: co stracił prawie 31-letni pomocnik ostatniego klubu ligi, grającego na opłakanym stadionie, niepotrafiącego wyplątać się ze spirali długów i mamiącego piłkarzy obietnicami bez pokrycia?

Chyba tylko to, że grając przy Cichej nie trafi do notesu selekcjonera Nawałki, ale - umówmy się - sam piłkarz, nawet gdyby się rozmarzył, musiałby uznać taką opcję za groteskową.


Jeżeli więc Magdeburg jest klubem trzecioligowym nominalnie, to od lat balansujący nad przepaścią Ruch - jako podmiot gospodarczy i miejsce pracy - jest takim w praktyce, a sportowy status ekstraklasowicza zawdzięcza kilku piłkarskim talentom, obrotności dyrektora/wiceprezesa Mosóra i pracy sztabu pod kierunkiem, czującego się w chorzowskiej mgle jak ryba w wodzie, trenera Fornalika.


Ale i te cudowne atrybuty - mam wrażenie - dochodzą do ściany, bo minusowe punkty przygniotłyby znacznie bogatsze kluby niż Ruch, a załogę statku opuszczają nie tylko piłkarze; odejście silnie związanego z Waldkiem „Kingiem” trenera przygotowania fizycznego Leszka Dyji do I-ligowego sąsiada z Bukowej jest tu znamienne, ale też chyba wróży rychłą zmianę hierarchii klubowej na Śląsku, która w sferze organizacyjnej de facto już się dokonała.


Mam nieodparte wrażenie, że Ćwielong bez Ruchu wydaje się szczęśliwszy. W odwiecznym dylemacie „mieć” czy „być” postawił na to pierwsze.

Już za tydzień będziemy ciut mądrzejsi o rewers tej historii, czyli przekonamy się, jak Ruch wygląda bez Ćwielonga, bo „Niebiescy” w najbliższy piątek meczem z Cracovią inaugurują wiosenną misję ratowania ekstraklasy. Jeżeli by się udało, wtedy może to Ćwielong będzie jesienią zazdrościł kolegom gry na nowiuśkim Śląskim. Ale na razie nie ma czego.


Nieoczekiwanie za to w następny weekend wciąż w koszulce Piasta może wybiec na boisko Sasza Żivec. Właśnie nastąpił nagły zwrot w transferze słoweńskiego piłkarza do włoskiej Serie B.

Sprawa wciąż wygląda na dynamiczną, więc pewnie wkrótce dowiemy się dlaczego tak naprawdę do konsumpcji nie doszło, skoro obie strony chciały.

 

Wniosek nasuwa się jeden: co nagle, to po diable. Gdy coś robi się na ostatnią chwilę, zawsze istnieje ryzyko spóźnienia lub popełnionej w pośpiechu gafy i wtedy wszystko się wali. Żivec nie jest pierwszą ofiarą działania na chybcika i zapewne nie ostatnią.
Rodzi się też jednak pytanie: czy aby pieniądze za transfer Słoweńca nie były wliczone już w budżet Piasta? Klub z Gliwic na pewno wolałby je „mieć”.

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~ToeUżytkownik anonimowy
~Toe :
No photo~ToeUżytkownik anonimowy
Autor pisze o zmianie hierarchii na Śląsku mając na myśli GKS? GKS mimo tego iż miasto od paru lat ładuje w niego kilkadziesiąt milionów złotych rocznie - za pomocą spółek miejskich i bezpośrednio - nie potrafi się wygrzebać z pierwszej ligi. Zmiana zaszła tylko w głowie autora tego tekstu.
4 lut 16:33 | ocena:88%
Liczba głosów:16
88%
13%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~H K SUżytkownik anonimowy
~H K S :
No photo~H K SUżytkownik anonimowy
co stracił prawie 31-letni pomocnik ostatniego klubu ligi, grającego na opłakanym stadionie, niepotrafiącego wyplątać się ze spirali długów i mamiącego piłkarzy obietnicami bez pokrycia?

Stracił szacunek!
4 lut 15:05 | ocena:84%
Liczba głosów:19
84%
16%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~jaUżytkownik anonimowy
~ja :
No photo~jaUżytkownik anonimowy
Co stracił Pan Ćwielong? Szacunek i tyle. A tego tak łato się nie odzyska.
Oby nie musiał grać w niedzielę o 17, bo będzie za ciepło.
4 lut 15:59 | ocena:83%
Liczba głosów:12
83%
17%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii