Sik na baczność

Prezydentowi Sosnowca marzy się stadion, na którym korzystanie z toalety nie będzie uwłaczać godności pań. Problem w tym, że kibic ma swoje standardy; najczęściej wyniesione z domu i panującej tam biedy - finansowej, umysłowej, estetycznej i etycznej. Na dodatek MSWiA chce "zwiększyć pozytywną rolę piłki nożnej w społeczeństwie" poprzez powrót do... kibicowania na stojaka. Ratuj się, kto może!

ZAGLEBIE SOSNOWIEC - ZAWISZA BYDGOSZCZ
 fot. Rafal Jacniak  /  źródło: Pressfocus

„Jeżeli kobieta ma skorzystać z toi toia, musi mieć w sobie wiele odwagi, nawet bohaterstwa, by się do niego udać” - trafił w punkt Arkadiusz Chęciński. Z prezydentem Sosnowca na łamach „Sportu” nie rozmawialiśmy oczywiście o żeńskiej fizjologii, te tajemnice zostawmy fachowym periodykom pokroju „Pani domu”, aczkolwiek ciśnie się na usta dodać przynajmniej jeden jeszcze atrybut niewieściego charakteru, mianowicie desperacja chodzi mi po głowie. Trzeba być bowiem naprawdę u kresu wytrzymałości, by zamknąć się w owej plastikowej dziupli i spróbować sobie ulżyć, wcześniej usiadłszy na... Tu proponuję zakończyć wywód, by po lekturze coś jeszcze w ciągu dnia przełknąć.
Tematem wywiadu był głównie nowy stadion dla piłkarzy Zagłębia w mieście, któremu marzy się ekstraklasa, a który rozpaczliwie się do niej od paru sezonów dobija. Ten stary bowiem, choć się nadaje, paradoksalnie nie spełnia obyczajowych i kulturowych standardów; pozbawiony jest po prostu XXI-wiecznych wygód, jak dach nad głową i schludny wychodek, z którego nie wraca się z odruchem wymiotnym.
To zaś - plus dobra gra piłkarzy - napędza kibiców, czego najbardziej spektakularnym dowodem szał, jaki ogarnął Zabrze ze swoim nowiuśkim, acz skończonym w trzech czwartych architektonicznym cudeńkiem, na którym długo przed meczem brakuje biletów.
Inna sprawa, że polski kibic - a może kibic pod każdą szerokością geograficzną? - ma swoje standardy; najczęściej wyniesione z domu i panującej tam biedy - finansowej, umysłowej, estetycznej i etycznej. Na Zabrze Arena, jak w każdym innym miejscu publicznym, nie wolno na przykład palić papierosów. I co z tego? Pali się w najlepsze! Nie reaguje ochrona, nie reaguje klub. A zwróć takiemu uwagę - się nasłuchasz wiązanki, generalnie zaś ciesz, że wrócisz do domu cały, co najwyżej opalony.
Masz pecha też, gdy usiądzie przed tobą fanatyk na chmielu, który przy każdej akcji ulubieńców uzna za stosowne zrywać się z krzesła i zasłonić Ci zadem całe pole karne. Oczywiście futbol to nie koncert „Warszawskiej jesieni”, emocji często nie da się opanować, ale na coś, cholera, te krzesła wymyślono.
Ale oto idzie nowe, czyli stare - MSWiA chce, podobno na wniosek środowisk piłkarskich, aby kibice piłki nożnej znów mogli oglądać mecze z miejsc stojących! W ocenie pomysłodawców przyczyni się to m.in. do zwiększenia frekwencji na stadionach i - tu cytat - „zwiększenia pozytywnej roli piłki nożnej w społeczeństwie” (!).
No cóż, widziałem kilka razy tych, którym krzesła na stadionie przeszkadzały, szczęście, że nie siedziałem w sektorze poniżej. Widać ta zabawa nie była całkiem pozbawiona sensu - można zatem oczekiwać wkrótce zbiorowego czyszczenia polskich stadionów ze zbędnych mebli. Ratuj się, kto może!
Pamiętam doskonale, jak wbijano nam do głów, że stadiony wyłącznie z miejscami siedzącymi wpłyną na złagodzenie kibicowskich obyczajów. Oczywiście bywało z tym różnie, ale zdaje się oblepione pstrokatymi siedziskami nowoczesne trybuny miały jednak magiczną moc przyciągania tych, którzy w innych okolicznościach nigdy by się na mecz w polskiej lidze nie wybrali. Jaka była zależność co do frekwencji - można sprawdzić, ale raczej rosnąca. Teraz, i owszem, przybędzie pewnie fanów stojących i biegających, mam jednak spore wątpliwości, co z tymi siedzącymi, w tym paniami, które muszą za potrzebą.
Nie wiem więc, czy prezydent Sosnowca zdaje sobie sprawę, o jakich wygodach marzy. Z wywiadu jawi się jako postać twardo stąpająca po ziemi, acz potrafiąca przymrużyć oko - nazwisko reżysera kultowych „Rozmów kontrolowanych” zobowiązuje. Jak choćby w sugestii, jakoby specjalnie z myślą o wiecznie trzecim Zagłębiu Boniek chciał poszerzyć grupę awansujących do ekstraklasy I-ligowców. I być może Chęciński będzie musiał pogodzić się z trendem, że na jego nowym stadionie i tak możliwy będzie sik tylko na baczność.

 

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
6 lis 17 01:17 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Cenzura to raz,
przejrzałem starsze art. tego autora i komentarze które były to praktycznie wszystkie wcięło albo pozostało po max. 1 poście pod artykułem i to tylko te w którym się pozytywnie mówi o autorze , haha , nawet jest jeden mój :)))
Dwa to narzucanie czytelnikom
co mają robić, jak się zachowywać, wypowiadać, ect. Tu podam przykład artykułu o wielkiej bulwersacji autora na często stosowane u kibiców powiedzenie "Legła Warszawa" W tym art. to się sam ośmieszył bo żaden kibic wypowiadając te słowa nie ma na myśli powstania warszawskiego i naśmiewania się z tej tragedii. Jest to zwyczajna zmiana nazwy klubu która pasuje do większości liter org. nazwy ale zmienia jej sens by z tego KLUBU zadrwić. Podobnie kibice Legii drwią z mojego klubu pisząc "kurnik" zamiast Górnik albo "chwast" zamiast Piast.
On z tego artykułu zrobił kibicom-czytelnikom lekcję historii i moralności, hihi (śmiech :)))
Trzy to jego obłuda, - jak mu nie wstyd !!!
Najpierw z red. Żurkiem podpuszczali opinię publiczną i prywatnie węszyliście w/s przyznania "walkowerów" które pozbawiłyby Górnika awansu a dziś podaje ten klub jako przykład najjaśniej świecący w regionie. No i nie zapomniał wbić szpileczkę by sobie nieco zadrwić wspomninając o niewykończonym stadionie z tylko z trzema trybunami no bo za różowo to znów nie może być by ten nielubiany przez pana klub aż tak odstawał od tego lubianego. Żenada...
6 lis 17 02:12 | ocena:100%
Liczba głosów:5
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~XXXUżytkownik anonimowy
~XXX :
No photo~XXXUżytkownik anonimowy
Widać, że Pan Tomasz Mucha ma tyle wspólnego z kibicowaniem ile dogłębnie opisywane przez niego toi toie z czystością. To że lubi Pan oglądać piłke nie czyni z Pana kibica, dlatego radziłbym uszanować stadionowe zasady stworzone przez ludzi, którzy dla tego klubu poświęcają swoje życie (i nie mówie tu o burdach, o których zapewne taka dziennikarzyna odrazu pomyśli, a o akcjach promocyjnych, charytatywnych i społecznych, oprawach meczów które nadają od zawsze charakteru i koloru tej lidze na długo przed modą na ładne stadiony dla wygodnickich, którzy przyszli się lansować i jeszcze rozpychają się łokciami).
Co do Pańskiego zaniepokojenia związanego z miejscami stojącymi i (mimo że nie nazwane dosłownie) wzrostem liczby tych złych „kiboli”. Pańskie zaniepokojenie świadczy jedynie o nieznajomości tematu, a to z kolei o braku etyki zawodowej. Zamiana miejsc siedzących na barierki to zabieg stosowany nie tylko przez MSWiA, ale także przez zarządy takich klubów jak Rapid Wiedeń czy Bayern Monachium. Rozumiem, że zauważył Pan na powyższych przykładach wzrost przestępczości i generalne odstraszenie wszystkich zwykłych „kibiców” (moim zdaniem bywalców stadionowych)?
Kolejną omawianą przez Pana kwestią jest palenie papierosów i fakt zgodzę się, że jest to kwestia mentalności, ale osobiście uważam, że dopóki ktoś nie pali na sektorze rodzinnym to nie robi nic złego a jeśli komuś przeszkadza dym zawsze można grzecznie poprosić o spalenie w innym miejscu. Nie, nie jestem osobą palącą i tak wiem jakie są przepisy, ale jest to jeden z przepisów który utrudnia życie, osobą uzależnionym. Nie jeden (nawet niepalący) prawdziwy kibic czy jak Pan woli kibol, przeżywa mecz do tego stopnia że nawet nie może Pan sobie wyobrazić, więc w pełni rozumiem chęć zapalenia zwłaszcza gdy jest się skazanym na oglądanie polskiej ligi...
Mam nadzieję, że przestanie się Pan mianować kibicem a co najwyżej obserwatorem, bo ewidentnie nie rozumie Pan pasji, a Pańskie oskarżenia w wielu kwestiach są płytkie i stereotypowe. Ponadto radziłbym zarówno Panu jak i redakcji usiąść, przeczytać jeszcze raz te niejednokrotnie bezpodstawne wypociny pseudodziennikarzyny i zastanowić się przed publikacją kolejnego arty(wróć, za duże słowo)... kolejnych domysłów i obaw.

PS
Zdecydowanie nie po drodze mi z Zagłębiem, ale nie skomentować Pańskiej głupty byłoby grzechem fanatyka.

Bez pozdrowień.
5 lis 17 22:07 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~xyz:
No photo~xyzUżytkownik anonimowy
5 lis 17 21:44 użytkownik ~xyz napisał
Nie ma co cenzura działa....
Cenzura to raz,
przejrzałem starsze art. tego autora i komentarze które były to praktycznie wszystkie wcięło albo pozostało po max. 1 poście pod artykułem i to tylko te w którym się pozytywnie mówi o autorze , haha , nawet jest jeden mój :)))
6 lis 17 01:17 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii