Szata zdobi, tak jak mózg

Mam znajome, które swoją wiedzą o futbolu kładą na łopatki autora tych wynurzeń (ach, perwersja...) i wielu innych znanych mi znawców sportu. Darzę ten rodzaj pasji wielkim szacunkiem, ale też patrzę na nią z odrobiną politowania, no bo jednak gdzieś głęboko tkwi we mnie to paskudne szowinistyczne przekonanie, że futbol i emocje z nim związane nie przystają do wyobrażeń, jakie o kobietach żywię.

Uroda, piękno, styl, finezja, przewrotność pasują mi bardziej do sali teatru, kina czy galerii (nie mylić z handlową) niż do prostej boiskowej młócki w wydaniu ligowym. Albo na wybieg.
Tymczasem gdy w Zabrzu nowe koszulki, w jakich biegać będą piłkarze Górnika zaprezentowały na sobie młode i zgrabne dziewczyny, jedna z oburzonych publicystek zrobiła śliniącym się kolegom po piórze wykład z anatomii, puentując go, że kobiety już nie są maskotkami...
Absurdalny atak na modelki, hostessy i cheerleaderki - a raczej na funkcje, jakie wokół sportu pełnią - to smutny znak zidiociałych czasów. Gdy szwedzki piłkarz ręczny głośno protestował przeciwko występom „półnagich dziewczyn” w przerwach meczów podczas rozgrywanych w Polsce mistrzostw Europy, wtórował mu jego rodak, nawołując ciemny polski lud kibicowski: „Ludzie, wyjdźcie z jaskiń!”.
Feminizm, równouprawnienie, parytety... Wszystko fajnie, ale objawem jest maskulinizacja kobiet i – paradoksalnie – zawężenie myślenia. Objawy są coraz bardziej zdumiewające, bo kobiecość nie ogranicza się już tylko do zagarniania coraz nowszych terytoriów, ale sama zawęża sobie teren dotąd przynależny tylko jej.
Jasne, skoro baby wolą kopać w gałę, tłuc się po ryjach, dźwigać pręty, wyrzucać żelastwo na łańcuchach - proszę bardzo: wolny kraj, masz ochotę, żyj po swojemu. Osobiście nie pochwalam, nie rozumiem, zachwytu nie wyrażę.
Mojej oceny nie zmieni ani kolejny sto siedemdziesiąty dziewiąty konkurs wygrany z przewagą siedmiu metrów przez Anitę Włodarczyk, ani czterdziesta szósta rywalka posiniaczona przez Joannę Jędrzejczyk, ani nawet brawurowy pochód piłkarek nożnych GKS-u Katowice, które w ciągu trzech lat awansowały bodajże z siedemnastej ligi do pierwszej (choć wciąż nie dokopały się szczytu...), ani inny pewnik, że tak jak są kobiety – uwaga, uwaga, nowe modne słowo! - sapioseksualne, ceniące u mężczyzn takt, delikatność, kulturę, a zwłaszcza mózg, tak istnieje nie mniejsza grupa, która kocha facetów pełną gębą, spoconych, szorstkich, kwadratowych, z mięsem na ustach. Tych ostatnich (babek) zresztą jakby z każdym rokiem przybywało, co pewnie ma swój związek z postępującym niedoborem mężczyzn męskich wypieranych przez tych wycofanych i zniewieściałych.
Równouprawnienie, z samej swej istoty zasadne, przybiera jednak formę agresywną. Jego wojowniczki każde zdanie odmienne, podkreślające nieśmiertelną i chwalebną różnicę płci, traktują niczym atak na niepodległość. Tak nieadekwatnie zareagowała Serena Williams, która zrugała Johna McEnroe'a. Legendarny tenisista stwierdził otóż, że gdyby triumfatorka 23 tytułów wielkoszlemowych w singlu rywalizowała z mężczyznami, znajdowałaby się około 700. miejsca w rankingu. „Szanuj mnie i moją prywatność w czasie, gdy spodziewam się dziecka” - napisała tenisistka, myląc zupełnie pojęcie szacunku.
McEnroe oczywiście może się mylić, ale chciał tylko podkreślić to, co jest oczywiste, choć zaczyna być wypierane. Oczywiście Serena, gdy już doświadczy - zupełnie obcego mężczyznom - cudu narodzin, będzie jedną z niewielu, które w Wimbledonie dadzą pewnie radę grać mecze pięciosetowe. Ciekaw jestem jednak, co na to większość jej koleżanek, gdyby od tego uzależnić wypłatę honorariów równych tenisistom.
Dla wielu kobiet taniec półnago lub w męskiej koszulce jest fajną przygodą i okazją zarobienia paru groszy bez uszczerbku dla osobistej godności - jak dla wielu mężczyzn praca na kopalni czy w kamieniołomie. Łudzę się chyba coraz bardziej, że by pojąć różnicę, nie trzeba być facetem.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Mucha co żeś sie zaś tak czepiła Górnika ?
Kolejny bzdurny artykuł !!!
Jeszcze nie czytałem nic z twoich wypocin krytykujących tych oszustów z peRfumowa.
Czyżby było coś na rzeczy ?
15 lip 19:44 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii