A Loew niech się drapie, po czym chce!

Selekcjonera Niemców odsądzono od czci i wiary, jakby masował nie swoje własne, autonomiczne, z troską wypielęgnowane i modnie przykryte klejnoty, lecz co najmniej zaglądał w gacie podopiecznych albo - co gorsza - w majtki nadskakujących fanek.

Joachim Loew
 źródło: Reuters

Piłką i Euro żyje cała Europa, nawet ta, która sportem i futbolem nie interesuje się wcale albo co najwyżej od święta. Niestety. Gorliwość neofity byłaby nawet śmieszna, gdyby oglądając go i słuchając nie zgrzytały tak zęby.
„Nie znam się na piłce, ale proszę wytłumaczyć, dlaczego...?” - zaczyna rozmowę z piłkarskim ekspertem prowadząca wywiad w telewizji. Aż ciśnie się na usta - skoro się pani nie zna, to może warto na chwilę zejść z okienka i dać pogadać komuś, kto do dyletanctwa przynajmniej się nie przyznaje.


W innej stacji mielącej „niusy” 24 godziny na dobę żółty pasek obwieszczający rzeczy pilne i super ważne (co tam zastrzelonych pięćdziesięciu gejów w Orlando...): „Piłkarze zjedli śniadanie”! Ciekawe, ilu kibiców odeszło od telewizora z poczuciem niedosytu z powodu braku bezpośredniej transmisji z wypróżniania owegoż. A może przegapiłem?
Zważywszy na zainteresowanie, jakie media okazują zachowaniu Joachima Loewa – kamery przyłapały nieszczęśnika, jak wkłada sobie rękę pod spodnie, a następnie ową kończynę z nabożnością obwąchuje – zawiedzionych muszą być miliony.


Selekcjonera Niemców odsądzono od czci i wiary, tak jakby masował nie swoje własne, autonomiczne, z troską wypielęgnowane i modnie przykryte klejnoty, lecz co najmniej zaglądał w gacie podopiecznych albo - co gorsza - w majtki nadskakujących fanek (z których - swoją drogą - spora grupa o niczym innym nie marzy, byle w podobnej sytuacji być „złapanym”, o tym za chwilę).


„Obrzydliwiec”, „świntuch”, „gorszyciel”, „dziwak” - padają wyzwiska, jakby nieborak dokonał jakiegoś strasznego przestępstwa, okrutnego gwałtu, zuchwałej kradzieży, albo innej publicznej i autentycznej obsceny. I to zawieszone do czwartkowego wieczora niczym strzelba Czechowa dramatyczne pytanie: „czy Nawałka poda temu obrzydliwcowi rękę?!”.

Domyślam się, że najbardziej lękają się ci, którzy nigdy nie dłubią w nosie, nie puszczają bąków i nie bekają przy stole. Aż chciałoby się krzyknąć Michnikiem: "odpieprzcie się od generała!".

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~umbroUżytkownik anonimowy
~umbro :
No photo~umbroUżytkownik anonimowy
cenzurojecie wypowiedzi a umieszczacie takie durne felietony -wstyd!
19 cze 16 17:33
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~WichuraUżytkownik anonimowy
~Wichura :
No photo~WichuraUżytkownik anonimowy
Słownictwo w tym felietonie niestety trzyma poziom opisywanych absurdów.
19 cze 16 16:14 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii