Lechia straciła honor. A co zyskała?

Zbigniew Boniek
 /  fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Trudno uwierzyć, że łatwo rezygnuje się z punktu, który za miesiąc może być na wagę gry w Europie. Czy Boniek coś Lechii obiecał?

Kiedyś furorę robiło kopytko, dziś najmodniejszym polskim słowem jest trybunał. Politycy targują się o swój, sportowcy też, choć jak się okazało, Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl. potrzebny jest psu na budę, przynajmniej piłkarzom. Obydwa są tylko narzędziem do rozgrywania własnych interesów - partyjnych bądź grup wpływów.


Klub Lechia Gdańsk na trybunale się jednak niehonorowo wykopy(r)tnął, czytaj skompromitował. Najpierw przez kilka miesięcy toczył zaciekłą i konsekwentną batalię o odzyskanie jednego punktu, w akcie krańcowej determinacji sięgając po wspomniane ciało.

I gdy już wydawało się, że dopnie swego, nagle dokonał niezwykłej, ale mało wiarygodnej, wolty: z głodnego wilka zamienił się w łagodną owieczkę, zakopując wojenny topór. W ułamku sekundy wycofał skargę, na punkt (honoru) machając ręką, jakby odganiał muchę, w imię - tu cytat z kuriozalnego wspólnego oświadczenia prezesa PZPN i szefa Lechii - „rozstrzygnięć na boisku”...


Naprawdę? Przecież na boisku Lechia zdobyła właśnie o ten punkt więcej! Więc rzekomo racjonalna argumentacja wielkodusznego gestu gdańszczan nijak rozumu się nie trzyma. Ale to nie wszystko, bo polec musi także ich motywacja: „neutralność i szacunek dla boiskowych rozstrzygnięć". Neutralność? W Bielsku-Białej powiedzą nam, ile jest warta.

Wobec tego oczywiste jest, że prawdziwe intencje Lechii i PZPN-u są niejasne. Pytanie podstawowe brzmi, ile faktycznie ugrała Lechia, rozmieniając swój honor.


Wątpliwości zresztą jest więcej. Tak się złożyło, że Lechia potrzebowała wygranej z Ruchem, by do grupy mistrzowskiej się załapać, a Ruch mógł przegrać, jeżeli Lechia nie odzyska punktu. Ułożyło się?
I następna zagwozdka - polityczna: czy jakąś rolę w tej szopce odegrał prezes „Niebieskich” Dariusz Smagorowicz? Czy - jako wpływowa persona w śląskim futbolu - obiecał Bońkowi poparcie „swoich” delegatów w kolejnych wyborach na szefa PZPN-u?
I dalej - o co chodzi ze wspomnianymi w oświadczeniu ekspertami UEFA i jakie ich „zalecenia” Lechia respektuje? Czy gdański klub był szantażowany, że w razie awansu do europejskich pucharów, może dostać pstryczka w nos?


Prawdopodobnie na większość z tych pytań nigdy nie uzyskamy odpowiedzi, bo wygląda na to, że dociekają wiedzy tajemnej, niczym katastrofy gibraltarskiej (albo smoleńskiej), zabójstwa Kennedy'ego czy rozbicia UFO w Roswell. Dokumentów pisanych na pewno nie ma, żadne dziennikarskie śledztwo nic tu nie da.


Jedno wszakże Boniek powinien jak najszybciej ujawnić - co zyskała Lechia definitywnie rezygnując z punktu. Jeżeli tego nie zrobi, skaże się na wieczne podejrzenia niejasnej gry pod stolikiem, jak za „starych dobrych czasów” i żadna marketingowa wydmuszka nic tu nie połączy.


Bo trudno uwierzyć, że klub, który walczy o europejskie puchary, nagle rezygnuje z punktu, który za miesiąc może się okazać na wagę złota.
A może - z perspektywy ostatnich wydarzeń nic mnie chyba nie zdziwi - po ostatniej kolejce PZPN... punkt Lechii odda? No bo przecież „to walka na boisku i jej reguły powinny decydować”...

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Quiz Użytkownik anonimowy
~Quiz :
No photo~Quiz Użytkownik anonimowy
Ruch też w walce na boisku uzyskał jeden punkt więcej. Smagorowiczowi wystarczyło, że powiedział Bońkowi iż jeśli sprawa Lechii będzie procedowana w TA to Ruch też wystąpi do tej instytucji o zwrot punktu. Przedawnienia nie mogło być gdyż PZPN twierdził, że Komisja Odwoławcza jest ostatnią instancją - co TA rozpatrując sprawę gdańskiego klubu musiałby podważyć.
13 kwi 16 13:35 | ocena:67%
Liczba głosów:9
67%
33%
| odpowiedzi: 5
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~LojzaUżytkownik anonimowy
~Lojza
No photo~LojzaUżytkownik anonimowy
do ~adam:
No photo~adamUżytkownik anonimowy
13 kwi 16 15:32 użytkownik ~adam napisał
Lojza co Ty opowiadasz za dyrdymaly Ruch splacil po terminie Lechia tez po terminie i tyle!!!!!
Dyrdymałami swą właśnie opowiastki, że sytuacja Lechii i Ruchu jest taka sama...
Gdy decydowano o punkcie ujemnym, Lechia spłacone już miała (po terminie, ale miała przed posiedzeniem tej komisji). Ruch nawet wtedy jeszcze nie spłacił, a komisja licencyjna zagroziła, że odejmie jeszcze jeden, jeśli nie zdążą przez kilka następnych dni. Do tego Ruch w poprzednim sezonie też dostał punkt ujemny za zaległości finansowe, ale darowano mu po drodze. Lechia wcześniej niczego takiego nie miała.

Polecam nie kłócić się z faktami, dla zdrowia.
13 kwi 16 17:01 | ocena:50%
Liczba głosów:8
50%
50%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Kluby ekstraklasy honor???Kpina!Jaki honor?W Europie rzadko gramy a jak już leje nas kto i jak chce!Kluby,kibice na eliminacje pucharów mówią już puchary a przejście jednej rundy to już sukces.
13 kwi 16 15:29 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii