O Ruchu bez zahamowań...

Długoletni proces podkopywania fundamentów chorzowskiego ośrodka piłkarskiego, zaczęty degrengoladą Amatorskiego Klubu Sportowego (AKS), wszedł w fazę gwałtownego przyśpieszenia. Najbardziej spektakularnym akordem tego zjawiska stał się masowy exodus z Ruchu zawodników o znaczącym potencjale.

Katastrofa finansowa Ruchu Chorzów.
 fot. Łukasz Grochala  /  źródło: Cyfrasport

W żadnym klubie, spadającym w ostatnich sezonach z ekstraklasy, nie miała miejsca tak powszechna uciekinierka z tonącego okrętu. Nogę dali nawet ci, którzy mieli usta pełne frazesów o przywiązaniu do barw, którzy ślinili „eRkę” na koszulce, ci, którym na Cichej z sezonu na sezon fundowano sanatoryjne warunki domu spokojnej starości. Nawet byli i współcześni nosiciele kapitańskiej opaski, bądź co bądź zobowiązującej do minimum wierności barwom, nie wykazali się oczekiwaną, zbożną postawą. Poszli śladem płochliwego młodziaka Lipskiego, przebierającego nogami jeszcze w momencie, kiedy miecz Damoklesa nad Ruchem dopiero się wznosił. Na placu boju zostali harcerze i juniorzy, których zadanie powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej może stać się misją zbyt trudną…
Ta gromada nieopierzonych półzawodowców, mająca pełne prawo do nabierania doświadczeń i uczenia się na błędach, w dodatku została na starcie przygwożdżona rygorem zakazu transferów i ujemnymi 5 punktami! Nie wahając się przed użyciem historycznych porównań, mamy do czynienia z iście drakońskimi represjami! Z tej ścieżki zdrowia będzie bardzo trudno wrócić na szlak chwały, który tak wiele dał polskiej piłce. Działaczowi-wolontariuszowi, który na polu troski o ochronę najsłynniejszej ikony naszego piłkarstwa wniósł skromny licencyjny wkład za kadencji drugiego Listkiewicza w PZPN (wraz z Antonim Piechniczkiem i Rudolfem Bugdołem), nóż w kieszeni się otwiera na to, co się dzieje w Chorzowie. Dopiero teraz w pełni docierają do mnie następstwa wielu negatywnych zjawisk, o których dawno temu sygnalizowali koledzy Marian Ostafiński i Edward Lorens. Komu, jak komu, ale akurat im należało wierzyć bezwarunkowo, niestety, moja skromna wyobraźnia nie dopuszczała prognoz o nadchodzących „zgliszczach” i „kryminale”… Tym bardziej uwiera dziś pojawiające się w chorzowskim środowisku banalizowanie skali grozy.
Bardzo irytuje stanowisko radnych miejskich, którzy „chcieliby, a boją się” pójść na całość w ratowaniu Ruchu. Ze zdumieniem przeczytałem otóż w „Sporcie" opinię radnego Jacka Nowaka kwestionującego sens udzielania przez miasto pożyczki walczącemu o przeżycie klubowi. Jak przystało na geologa z wykształcenia, pan radny odkrywa terytorium dawno odkryte: prowadzenie klubu profesjonalnego nie jest zadaniem własnym samorządu gminnego… No i co z tego wynika?! Pełna prawda o tym zadaniu jest bowiem taka, że ten sam samorząd, drogą faktów dokonanych, takie prawo sobie przyznaje bardzo często! I bardzo dobrze! Dzieje się tak w wielu miastach Rzeczpospolitej. Nie słychać, aby budziło to masowe protesty mieszkańców i interwencje organów kontrolnych. Wręcz przeciwnie, akceptują tego typu „nadinterpretację”, nie konfrontując jej z demagogiczną opozycją potrzeb lokalnej oświaty, transportu, ochrony zdrowia.
A przecież Zabrze, Gliwice, Bielsko-Biała, Tychy, to ta sama Polska, to samo województwo, te same Rejonowe Izby Obrachunkowe i elektorat o bliźniaczych aspiracjach. Jedynie tradycją budującą tożsamość społeczności pewnie się różnią: ta chorzowska jest bogatsza o propiłkarską wrażliwość i dorobek… Dobrze byłoby zatem, aby wszystkie frakcje chorzowskich radnych nie starały się włączać do scenariuszy politycznej rywalizacji kwestii ratowania Ruchu przed upadkiem.
W tej operacji potrzebna jest jedność, a nie zdobywanie punktów u elektoratu poprzez wytykanie prezydentowi Kotali… niegospodarności. Pożyteczny byłby nawet rachunek ekonomiczny, wskazujący na przyszłe korzyści promocyjne, płynące z dobrodziejstw odbudowy Ruchu, w zestawieniu z ujemnym saldem i - nie daj Boże - jego katastrofą. Nie owijając w bawełnę: pożyczki pod wirtualne zabezpieczenia to półśrodki, przeciągające agonię. Tu trzeba odwagi pani prezydent Zabrza, by dotację nazwać po imieniu… Albowiem Ruch jest wszystkim, cel niczym, jak mawiał klasyk!

Komentarze (33)

Napisz komentarz
No photo
No photo~XXXUżytkownik anonimowy
~XXX :
No photo~XXXUżytkownik anonimowy
Pytanie do osoby, która popełniła ten "artykuł" można prosić o namiary na Pańskiego dillera? Nie wiem co Pan bierze, ale to nie jest chorzowskisport.pl ani niebiescy.pl, wiec radziłbym zachować nieco więcej obiektywizmu a co za tym idzie profesjonalizmu. Pańskie wypociny przepełnione emocjami, dla kibiców klubów które przeżyły (to się panu spodoba) swoiste katharsis to najprościej mówiąc obraza. Ruch to klub, który od wielu lat robi największe (zaraz koło Legii) przewały, daleko szukać nie trzeba w zeszłym sezonie afera z Lechią i Podebskidziem, sezon 2012/2013 i spadek Polonii, gdy bohaterowie artykułu zajeli ostatnie miejsce, powiększenie ligi w takich samych okolicznościach pare lat wcześniej itd itp... Ruch zasłużył na degradacje do IV ligi a ratowanie go BA! wymaganie od kogo kolwiek ratowania tego podmiotu jest poprostu śmieszne! Jestem ciekaw czy Pan wrzuca wypłate do hasioka? Bo tak mniej więcej wygląda "pomaganie" tej złodziejskiej organizacji.
Reasumując idąc tropem pańskiej logiki, jeśli złodziej to sławna osoba należy za wszelką cene ratować go przed wyrokiem skazującym i karą?
A redakcji katowickiego sportu życze jak najmniej takich poetów pseudoredaktorzyn.
16 lip 16:38 | ocena:93%
Liczba głosów:14
93%
7%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~pablo:
No photo~pabloUżytkownik anonimowy
16 lip 12:36 użytkownik ~pablo napisał
Najlepszy komentarz do Ruchu .Brawo.
Ale co w tym tekście jest nowego a czego jeszcze nie wiedzieliśmy ?
NIC, KOMPLETNIE NIC !!!
Szkoda tylko że redaktor Niemiec napisał tylko o niezdecydowanych radnych i uciekających mniej lub więcej (nie)wieRnych zawodnikach.
- Radni są albo za ratowaniem Ruchu albo przeciw. To normalne mając dwie przeciwległe frakcje polityczne z jednej radzie miejskiej.
- Zawodnikom też nie ma się co dziwić bo każdy z nich za darmo grał nie będzie. Ci młodzi co obecnie zostali gdyby mieli już wyrobione nazwiska jak ci starsi to też pewnie w 99% z Ruchu już dawno by uciekli. Na dziś są w Ruchu bo ich nikt nie zna a sami jeszcze zbyt wiele nie potrafią by mogli gdzieś odejść gdzie by ich chcieli.
Zastanawia mnie tylko jedno - dlaczego żaden redaktor nie ma odwagi napisać przez kogo ci radni są tacy niezdecydowani - nawet ci którzy wcześniej byli mocno zdecydowani by ratować Ruch a dziś już sami w ten ratunek nie wierzą i chcą tylko uratować swoje posadki na następną kadencję, oraz dlaczego a raczej przez kogo ci zawodnicy tak masowo opuszczają Ruch - zresztą nie tylko zawodnicy - NO WŁAŚNIE.
Przez kogo odszedł bo nie wytrzymał dalszej współpracy w Ruchu np. trener W. Fornalik ?
Czy zna ktoś odpowiedź na to patermanie (sorry)...na to pytanie ?
Ja je zdaje się już znam od dawna.... :)))

ps. Jeszcze jedno.....
Czy wie ktoś kiedy wreszcie otworzą tą wyremontowaną restaurację Przystań w chorzowskim parku WPKiW ?
Pewien niski prezes spółki Palau obiecał otwarcie na 2009 rok ale jak to w życiu bywa z tymi niskimi gościami - nie dotrzymał obietnicy. Jakby ktoś coś wiedział to odpiszcie - pRoszę :)))

pozdRo dla noRmalnych i wyRozumiałych kibiców Ruchu.
16 lip 13:22 | ocena:83%
Liczba głosów:12
83%
17%
| odpowiedzi: 8
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~poloksgUżytkownik anonimowy
~poloksg :
No photo~poloksgUżytkownik anonimowy
Smutny ten tekst ale niestety prawdziwy. Od kilkunastu już niestety lat sprawdza się to jeżeli chodzi o śląską piłkę to co śpiewał śp. Janek Skrzek - " O mój Sląsku umierasz mi w biały dzień ". Staliśmy się piłkarską prowincją i teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - tylko brać się do roboty. Dlatego zgadzam się z panem Niemcem, że nie ma nic zdrożnego w dofinansowaniu klubów piłkarskich przez miasto. Tak się dzieje w wielu państwach. Kluby po prostu są wizytówką tych miast. Mają udziały w klubie czasami większościowe co chroni te kluby przed domorosłymi biznesmenami. Ruch przekonał się o tym boleśnie. Oczywiście w naszych warunkach wsparcie to nie będzie wielkie ale w połączeniu z dobrym sponsoringiem pozwoli na w miarę normalne funkcjonowanie. Życzę Ruchowi szybkiego pozałatwiania swoich spraw i rychłego powrotu do ekstraklasy. Skoro udało się Górnikowi to dlaczego Ruch by nie mógł zrobić tego samego. Pozdrowienie dla normalnych kibiców i czekam znów na WDS - może na śląskim.
16 lip 14:19 | ocena:83%
Liczba głosów:6
83%
17%
| odpowiedzi: 7
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii