Damski bokser, biznesowy słup i barbarzyńcy z Zabrza

Zapoczątkowana w 1974 roku na łamach „Tempa” idea corocznego publikowania Czarnej Listy antybohaterów polskiego życia sportowego, od 1999 roku korzysta z gościnnych łamów „Sportu”. Pozostaje najstarszym tego typu krytycznym-felietonowym ujęciem negatywnych zdarzeń i zjawisk.

Jednoosobowe Jury w kolejnym podejściu do zbilansowania i „wyróżnienia” czynów przynoszących negatywne reakcje opinii publicznej miało do czynienia z nadprodukcją liczby kandydatów, co ma miejsce zawsze wtedy, kiedy przychodzi podsumowywać wydarzenia roku olimpijskiego.

 

Z protokołu obrad ciała wyłaniającego laureatów wynika, że w jednym przypadku zgłoszone kandydatury zostały odrzucone w myśl zasady niestosowania zbiorowej odpowiedzialności. Takie podejście zastosowano po raz pierwszy w historii CzL, a dotyczyło ono grupy bliżej niezidentyfikowanych członków kadry narodowej piłkarzy, którzy mieli dopuścić się pijackich ekscesów podczas zgrupowania między meczami eliminacyjnymi do finałów mistrzostw świata. Nie dysponując niezbędną dokumentacją, postanowiono uchylić się od finalnego procedowania winy i kary. W sumie rozpatrzono 44 kandydatury, spośród których wyłoniono czołową dziesiątkę… Jej kształt wygląda następująco:

 

1. Nagroda główna: były mistrz świata bokser Dariusz Michalczewski! Od juniora słynął z finiszowej nadaktywności, która przynosiła mu wielkie sukcesy na ringu. Zwłaszcza ostatnia minuta przyśpieszenia w jego wykonaniu dawała uznanie w oczach sędziów, podniecała do reszty widownię. Finiszowym szturmem wyprzedził także konkurencję w naszym rankingu antybohaterów sportowego roku 2016. Obserwatorzy od dawna przepowiadali mu sukcesy po zakończeniu kariery na zawodowych ringach i zgłoszeniu chęci wstąpienia w szeregi bokserów damskich. Sparringpartnerek nie musiał szukać daleko, miał je na wyciągnięcie pięści, po prostu: w domowych pieleszach. Zawodniczka z pierwszego małżeństwa nie dała rady zdzierżyć wysokiej różnicy potencjałów fizycznych i materialnych na swoją niekorzyść, po kilku rundach odeszła w siną dal, zabierając ze sobą progeniturę. Druga partnerka życiowa naszego „Tygrysa” posłużyła mu ostatnio za worek treningowy, co wywołało pewne reperkusje, gwałcące nie tylko mir domowy, ale i wabiąc patrol policyjny, zmuszony do interwencji i skucia delikwenta w kajdanki. Policjanci wykazali się nie tylko znajomością reguł interwencji w przypadku niebezpieczeństwa grożącego ich cielesności ze strony rozgrzanego nadmiernie Darka, ale też rzucili biały ręcznik, kierując Michalczewską do bezpiecznego narożnika.
Powyższa opowieść inspirowana literaturą policyjnego meldunku w pełni upoważniła Jury do przyznania pięściarzowi pierwszego miejsca na naszej Czarnej Liście! Gratulacje!

 

2. Największą niespodzianką kadrową w niniejszym rejestrze jest obecność na tak wysokim miejscu Marka Citki - byłego reprezentanta Polski, piłkarza Jagiellonii, Widzewa, Polonii Warszawa, Cracovii! Formalnym uzasadnieniem takiego obrotu sprawy stał się jego udział w aferalnym przekręcie finansowym, jakim okazało się nabycie właścicielskich praw do piłkarskiej spółki akcyjnej Wisła Kraków. Citko uwiarygodnił swoją osobą akt przejęcia zasłużonego klubu. Wyzbywający się go Bogusław Cupiał, przyciśnięty do muru przez konsorcja bankowe grożące szlabanem kredytowym, „kupił” w ciemno Citkę, nie rozpoznając w nim klasycznego wabika i słupa. Uznał go za rzetelnego menedżera, który dorobiwszy się na obrocie piłkarzami tym razem sięgnął po cięższą zbroję biznesu. Swego czasu najpopularniejszy sportowiec TVP omamił przedsiębiorcę swoim aktualnym CV. Błyszczy w nim pozycja radnego -samorządowca w rodzinnym Białymstoku, co w powiązaniu z opinią człowieka bogobojnego, ostentacyjnie deklarującego swój aktywny katolicyzm, usypiało czujność negocjatorów. Okazało się, że Citko był listkiem figowym dla pomysłodawcy i beneficjenta przewałki - niejakiego Meresińskiego. Wykorzystując skutek błyskawicznego wysypania się jego szemranej konduity, chciał najzwyczajniej zawłaszczyć Wisłę za 300 tys. złotych! Legalizując swoje aspiracje właścicielskie, kazał siebie wystawić mandat delegata na zjazd sprawozdawczo-wyborczy MZPN i PZPN.

 

3. Z tego samego źródła moralnego wzięła się kandydatura Józefa Wojciechowskiego na fotel prezesa polskiej federacji piłkarskiej. Aby ten śmiały i poniekąd bezczelny pomysł spełnił formalne progi wyjściowe, należało mazowieckiego przedsiębiorcę budowlanego wmontować w krajowy pejzaż futbolowy. Był w nim obecny dekadę temu, kiedy nabył w drodze zakupu niekontrolowanego właścicielskie prawo do zarządzania klubem piłkarskim Polonia Warszawa. W kilkuletniej posłudze przekształcania „Czarnych koszul” z bankruta w polską Barcelonę zasłynął z działań w stylu współczesnego futbolowego Nikodema Dyzmy. Kiedy misja okazała się zbyt trudna, a chichot środowiska wywołany nikiforystycznymi poczynaniami zbyt głośny, pan Józek porzucił zabawki. Wydawało się, że na zawsze, ale nie! Wrócił w roli aktywnego gracza, tym razem jako sponsor - uwaga, uwaga! - III-ligowej Stali Rzeszów. Jego nowy punkt zaczepienia to niewątpliwie racjonalizatorski wynalazek Kazimierza Grenia, niegdyś zaczynającego w Stali swoją inicjację z żywiołem kompletnie sobie obcym, jakim jest sport w każdej możliwej postaci. Wojciechowski, aby zdobyć zaświadczenie o nabycie praw kandydata na prezesa, rzucił Stali garść złotówek, przerzucając perspektywę dalszych wielkich inwestycji w klub nad Wisłokiem natychmiast po zwycięskiej kampanii. Zbudowana na blefie i kicie kandydatura zgodnie z przewidywaniem rozleciała się przy wstępnym głosowaniu w sprawie procedur zjazdowych. W Rzeszowie czekają na ciąg dalszy obiecanek sponsorskich!

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
I jeszcze jedna bzdura.
Stadion Termalici ma 4 666 miejsc a w tym meczu były 4 sektory puste jako strefa buforowa więc jak mogło być na tym meczu 5 tys. widzów ???
3 sty 13:57 | ocena:96%
Liczba głosów:24
96%
4%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~gtsUżytkownik anonimowy
~gts
No photo~gtsUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
3 sty 01:18 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Co za bzdury i oskarżenia jednoosobowego "jury" ?
Taki artykuł z listą ustaloną przez siebie może zamieścić każdy blogger czy internauta posiadający własną stronę internetową.
Jak można stawiać na czarnej liście kibiców (GÓRNIKA ZABRZE) którzy kochając
"Jednoosobowe Jury" ..... szkoda czasu na komentarze
5 sty 15:59 | ocena:100%
Liczba głosów:13
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Co za bzdury i oskarżenia jednoosobowego "jury" ?
Taki artykuł z listą ustaloną przez siebie może zamieścić każdy blogger czy internauta posiadający własną stronę internetową.
Jak można stawiać na czarnej liście kibiców (GÓRNIKA ZABRZE) którzy kochając swój klub mają pretensje do SWOICH zawodników i trenera o słabe wyniki oraz do działaczy o brak gospodarności w klubie ? Do tego stawiać ich wyżej od kibiców przysłowiowego "bydła" (LEGIA W.) które szkodzi tylko swojemu klubowi na potężną skalę finansową . Jak można skazać klub (KORONY KIELCE) za coś co zrobili i nieświadomie tego nie przewidzieli a nie uwzględnić takiej afery jaka ostatnio miała miejsce w RUCHU CHORZÓW gdzie jego działacze zrobili wałki i oszustwa świadomie i wiedząc że nie ominie ich kara zgodzili się na samo-ukaranie ? Co do miejsca pierwszego to autora i jurora poniosło całkowicie. Oprócz aresztowania , przesłuchania DARIUSZA MICHALCZEWSKIEGO oraz jego żony i kilku sąsiadów nic mu jeszcze nie udowodniono, nie przedstawiono nawet aktu oskarżenia a tym bardziej nie ma wyroku skazującego i z moich informacji raczej go nie będzie. Jak tą sprawę porównać zresztą do aresztowanego MATERLI którego w ogóle nie ma na tej śmiesznej czarnej liście ?
WEDŁUG MNIE TO KTOŚ Z WIELKIM KOMPLEKSEM ZAMIEŚCIŁ TU WSZYSTKIE SWOJE ANTYPATIE BO JEST TO NA PEWNO LISTA NIEOBIEKTYWNA DO TEGO CO ZŁEGO WYDARZYŁO SIĘ W SPORCIE W MINIONYM ROKU.
3 sty 01:18 | ocena:94%
Liczba głosów:31
94%
6%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii