Wisła na remizowej potańcówce

Paweł Brożek
 fot. Dawid Markysz  /  źródło: Edytor

To nie było zderzenie krezusów. Już prędzej głośna awantura ubogich krewnych, bo przecież nie tylko Górnik Zabrze, ale i Wisła Kraków od dłuższego czasu boryka się z poważnymi problemami natury finansowej.

 

Ale że pieniądze nie grają - to wiemy nie od wczoraj. Dwukrotnie na przestrzeni ledwie 15 dni najdobitniej udowodnili to piłkarze z Roosevelta. Najpierw wygrali Wielkie Derby Śląska, oczekując na zaległą wypłatę. A gdy na ich konta wpłynęła pensja za dwa miesiące naraz, zostali na boisku rozpruci. Tak, rozpruci to - jak się za chwilę okaże - właściwe słowo
Lubimy takie historie jak z weekendowej potańcówki w remizie, kiedy ktoś po kilku mocnych gongach dźwiga się z kolan i okazuje się najlepszym karateką na sali. Tak właśnie dźwignęła się Wisła, która cztery ostatnie spotkania przegrała, nie będąc w stanie rywala choćby spoliczkować. Mówi o tym bramkowy bilans 0:8. I nagle ta sama drużyna przybywa w gościnę do zespołu, który walczy o odzyskanie miejsca na fotelu lidera. Co po 90 minutach? Krakusy wyjeżdżają do domu, a na miejscu słychać tylko skowyt i szlochania rannych.
Staram się teraz wpajać drużynie waleczność, bo bez tego każdy nas przetrąci. Ale musimy też umieć grać piłką. Jak to potrafisz, to rozprujesz każdego. To słowa Franciszka Smudy z tego tygodnia. Poetyka ździebko niesalonowa , ale do tego Franz już przyzwyczaił. Nieważne, jakich słów używa. Istotne, że trafia nimi tam, gdzie chce. A na dodatek - bonus taki - wie, kiedy i jak rozwścieczyć swojego najlepszego snajpera.
Zaraz po meczu w Zabrzu statystycy szybciutko wyliczyli bowiem, że zdrowy Paweł Brożek usiadł na ławce rezerwowych po raz pierwszy od czterech lat. Co było potem – widzieliśmy. Przy wsparciu kolegów przyrządził fantastyczny deser kolejki. Trudno nazwać jednym słowem to, co wiślacy tak sprawnie upichcili. Sądząc po konsystencji, coś jakby pudding

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~semmelUżytkownik anonimowy
~semmel :
No photo~semmelUżytkownik anonimowy
Po drugiej bramce Górnik przestał istnieć. Wisła ich rozklepała jak zespół z okręgówki.
http://bialysemmel.blogspot.com
20 paź 14 09:57 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii