Michał Probierz i Waldemar Fornalik, czyli silni na biegunach

RUCH - JAGIELLONIA
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Na półmetku poprzednich rozgrywek tabelę zamykał Górnik Zabrze, który dzisiaj odbywa krajoznawcze podróże od Kluczborka przez Pruszków po Suwałki.

Sezon zasadniczy na półmetku. Na czele Jagiellonia, na dnie Ruch. Zespoły z innych lokat albo gonią, albo uciekają – czyli wszyscy w stresie i pod presją. Cały urok ligowej tabeli. Najwięcej powodów do zadowolenia ma Michał Probierz, najmniej - Waldemar Fornalik. Swego czasu koledzy z Chorzowa. Kibice z zawodną pamięcią czasem przekonują nawet, że ci dwaj dżentelmeni razem sięgali po mistrzostwo Polski AD 1989. To nieprawda, bo pan Michał pojawił się na Cichej już po zdobyciu ostatniego jak na razie tytułu dla Ruchu, zimą 1990 roku.


Był wtedy ledwie 17-latkiem i z pokorą odnosił się do starszego o 9 lat kolegi Waldemara. W jednej drużynie grali przez blisko cztery sezony. Bez wspólnych sukcesów. Dzisiaj? Są rozpoznawalnymi trenerami i spoglądają na siebie z obu biegunów ekstraklasowej tabeli. Role nieco się odwróciły. Teraz bardziej pokornie zerka na rzeczywistość Fornalik, mimo że to on ma za sobą selekcjonerski rozdział kariery. A Probierz ciągle o nim marzy.


Co zatem łączy ich w tej chwili? Być może tylko to, że w swoich klubach obaj mają obecnie bardzo silną pozycję. A przynajmniej mocno w to wierzą. Probierz - wiadomo, stoją za nim wyniki. Co innego Fornalik. Takiego kapitału nie ma i na razie niewiele wskazuje na to, że szybko się to zmieni. Ruch został właśnie okrutnie pobity u siebie w domu. Nigdy wcześniej na Cichej tak wysoko nie przegrał.


Nie po to jednak tak wiele razy wywieszano transparent z napisem „Waldek King!”, żeby teraz 53-letni szkoleniowiec podkulił ogon i czerwienił się ze wstydu. Nie czuje się współwinnym zaistniałego stanu rzeczy i ani myśli solidaryzować się z rozbitym zespołem. Zamiast tego porównał część swoich piłkarzy do juniorów, zapowiedział męskie rozmowy i dodał coś jeszcze - że skoro nie da się zmienić sposobu gry, to trzeba zmienić zawodników. Te słowa świadczą o tym, jak pewnie ich autor czuje się dzisiaj przy Cichej.


Zwykle trener, który osiada na dnie, drży o posadę i nieporadnie próbuje wcielić się w rolę dyplomaty. W Chorzowie jest trochę inaczej. Słowa Fornalika - jeżeli tylko nie były rzucone pod publiczkę - swobodnie można odczytać jako zapowiedź jeśli nie kadrowej czystki, to przynajmniej poważnych przetasowań już najbliższej zimy. Głos rozsądku czy desperacja i buta w jednym? Być może jednak to pierwsze. Na półmetku poprzednich rozgrywek tabelę zamykał przecież Górnik Zabrze, który dzisiaj odbywa krajoznawcze podróże od Kluczborka przez Pruszków po Suwałki.

Komentarze (8)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
Panie Fornalik czy jakiś pomysł na utrzymanie Ruchu po wstydzie jaki pan nam zafundował jeszcze nie było Grodzicki Surma Konczkowski Visniakows Mazek i Lipski natychmiast do rezerw ci panowie nie wiedzą co znaczy dla kibica Ruch i ile punktów co mecz tracimy właśnie przez tych piłkarzy teraz mamy dwa tygodnie przerwy i naprawdę ostatni dzwonek albo znowu w plecy pozdrawiam
7 lis 16 18:03 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Pan ŻabolUżytkownik anonimowy
~Pan Żabol
No photo~Pan ŻabolUżytkownik anonimowy
do ~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
7 lis 16 18:03 użytkownik ~Kibic napisał
Panie Fornalik czy jakiś pomysł na utrzymanie Ruchu po wstydzie jaki pan nam zafundował jeszcze nie było Grodzicki Surma Konczkowski Visniakows Mazek i Lipski natychmiast do rezerw ci panowie nie wiedzą co znaczy dla kibica Ruch i ile punktów co mecz trac

Bardziej niż wyników sportowych drużyny Pan Waldek potrzebuje podwyżki swojego wynagrodzenia,bo ciężko jest wyżyć za 50 kafli miesięcznie.
7 lis 16 18:37 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JulkaUżytkownik anonimowy
~Julka
No photo~JulkaUżytkownik anonimowy
do ~Pan Żabol:
No photo~Pan ŻabolUżytkownik anonimowy
7 lis 16 18:37 użytkownik ~Pan Żabol napisał

Bardziej niż wyników sportowych drużyny Pan Waldek potrzebuje podwyżki swojego wynagrodzenia,bo ciężko jest wyżyć za 50 kafli miesięcznie.
Chyba sam sobie tyle nie dał?Ktoś z nim podpisał odpowiednią umowę.Co miał przy podpisywaniu powiedzieć nie 50tys lecz 20 tyś?
7 lis 16 19:20 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii