Babskim okiem: Pojedynek na szczycie

 Emmanuel Macron
 fot. Jean-Paul Pelissier  /  źródło: Reuters

13 września tego roku, w stolicy Peru – Limie, podczas 130. sesji MKOl, zapadnie ostateczna decyzja dotycząca tego, kto zostanie gospodarzem IO w roku 2024. Kandydatury są dwie. O prawo zorganizowania tych igrzysk ubiegają się Los Angeles i Paryż. Wszystko wskazuje na to, że będzie to także wielki pojedynek między prezydentami USA i Francji. Donaldem Trumpem i Emmanuelem Macronem.

Kto wygra ten pojedynek? Trump czy Macron? Wolałabym, żeby wygrał Macron, bo jest po prostu… przystojniejszy – stwierdziła moja ulubiona sąsiadka. – Czas pokaże. Obaj twierdzą, że są wielkimi fanami sportu.

 

Złośliwi mówią jednak, że związki z nim amerykańskiego prezydenta polegają głównie na tym, że jest on właścicielem 17 pól golfowych. No i grywa – podobno gra całkiem nieźle - z Tigerem Woodsem, który projektował zresztą pole golfowe w Dubaju, w ośrodku „Trump World Golf Club”.

 

Donald Trump jest także wielkim miłośnikiem sportów walki, a w jego hotelach wielokrotnie dochodziło już do bardzo prestiżowych walk MMA. Oczywiście prezydent Trump z całą mocą popiera kandydaturę Los Angeles.

 

Pewnie też i dlatego, że podczas swej kampanii wyborczej mocno szydził z bezowocnych wysiłków byłego prezydenta Baracka Obamy, któremu nie udało się sprawić, aby to jego rodzinne Chicago zostało gospodarzem IO w roku 2016. Bo Chicago przegrało wówczas z Rio de Janeiro.

 

Tak więc prezydent Trump już teraz prowadzi rozmowy z prezydentem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomasem Bachem, aby go do tej kandydatury przekonać.

 

Emmanuel Macron ma chyba jednak znacznie bliższe kontakty z tą dziedziną życia, a nad Sekwaną dość głośno mówi się o tym, że jego wybór na prezydenta oznacza dobre czasy dla tamtejszego sportu.

 

Francuski prezydent nie tak dawno jeszcze występował regularnie w piłkarskiej lidze Paris Ile-de-France Football. Dziś porzucił futbol dla tenisa, ale – podobno – jeszcze w czasie trwania kampanii wyborczej, widywano go grającego w piłkę z młodzieżą na lokalnych, małych boiskach.

 

W czasie Olimpijskich Dni, które w stolicy Francji miały miejsce 23 i 24 czerwca, wyraźnie zaangażował się w propagowanie sportu i olimpijskiej idei, a z Thomasem Bachem telefoniczną  rozmowę w sprawie paryskich igrzysk odbył jeszcze przed oficjalnym objęciem  urzędu i w trakcie jej trwania potwierdził swoją wolę pomocy komitetowi organizacyjnemu.

 

Olimpijskie Dni w Paryżu odbiły się w całym świecie szerokim echem. Wszystkie telewizje pokazały próby sił w wielu olimpijskich i paraolimpijskich dyscyplinach, z udziałem – na dodatek – znanych francuskich sportowców. Furorę wręcz robiła pływająca po Sekwanie, pomiędzy mostami Alexandra III i Invalides, bieżnia.

 

Wszystko to z pewnością dało nadsekwańskiej stolicy parę sporych plusów. Więc teraz Paryż, jak na światową stolicę mody przystało, jest w modzie i wśród sportowców. Emmanuel Macron brał oczywiście czynny udział w całym tym przedsięwzięciu. Nowy prezydent Francji nie ukrywa, że jeśli Paryż tę rywalizację wygra, organizacja igrzysk nad Sekwaną będzie jednym z głównych wyzwań jego prezydentury.

 

Zapowiada się zatem prawdziwy – także i prezydencki -  olimpijski pojedynek na szczycie.

 

Z tej samej kategorii