Babskim okiem: Hidżaby na stadionach

Kobiety w hidżabach
 fot. GIUSEPPE CACACE  /  źródło: AFP

Kobieta sportsmenka to dla nas dziś jak najbardziej oczywista oczywistość. Dla nas… Ale jeszcze i dziś, w XXI przecież wieku, nie zawsze i nie wszędzie tak jest. Światowe agencje doniosły właśnie, że szefową sportu w Arabii Saudyjskiej została księżniczka Reema bint Bandar bin Sultan. I wiadomość ta jest wręcz sensacyjna.

Całe szczęście, że urodziłam się nad Wisłą, a nie w takiej Arabii Saudyjskiej – oświadczyła moja ulubiona sąsiadka. – Może tam mój stary byłby obrzydliwie bogatym szejkiem, ale co z tego? Przecież jakbym chciała iść na klachy do sąsiadki, to on musiałby się na to zgodzić.

 

Miałabym też pewnie wypasionego mercedesa, ale z kierowcą w pakiecie, bo sama za jego kierownicą mogłabym usiąść dopiero w czerwcu przyszłego roku. I to dzięki łaskawości króla tego kraju, który właśnie wydał dekret, i na jego mocy, kobiety będą mogły wreszcie same prowadzić samochód, a Arabia Saudyjska przestanie być ostatnim krajem świata, gdzie takie obostrzenie obowiązywało.

 

No i po raz pierwszy w historii kobiety zostały też wpuszczone na stadion narodowy w tym kraju, co nawet przez Departament Stanu w USA zostało nazwane „wspaniałym krokiem we właściwym kierunku”. Dlatego też ogłoszenie księżniczki Reemy bint Bandar bin Sultan szefową sportu w tym kraju jest tak sensacyjne.

 

Reema jest córką księcia Bandar bin Sultana, byłego ambasadora Arabii Saudyjskiej w USA i studiowała na amerykańskim uniwersytecie. Pewnie więc da radę, ale – tak naprawdę – to jeszcze nie wiadomo co dokładnie będzie robić.

 

Ma sprawować pieczę nad sportem kobiet i mężczyzn w tym kraju, ale przecież tam baba nigdy, przenigdy, facetami nie rządziła, a uprawianie sportu przez panie jest – delikatnie mówiąc – dość ograniczone. Nie wolno im uprawiać go w miejscach publicznych, a bardzo negatywne komentarze wywołało tam nawet otwarcie prywatnych hal sportowych dla kobiet.

 

No i w jakich strojach panie będą tam sport uprawiać? Arabia Saudyjska to monarchia absolutna i taki – jak to ktoś trafnie określił – kawałek średniowiecza w XXI wieku. Na ulicach Rijadu widać wyłącznie kobiety ubrane na czarno od stóp do głów, ze szczelnie zasłoniętymi twarzami. No i czy małżonkowie owych pań na takie fanaberie, jak uprawianie sportu, zgodę wyrażą.

 

Ale… Wszystko przecież zdarzyć się może. Na światowych stadionach widać już wiele sportsmenek z krajów arabskich. W Rio de Janeiro w turnieju siatkówki plażowej  walczyły Niemki w bikini i Egipcjanki w… hidżabach, takich szczelnie owiniętych wokół głowy chustach, bo przecież nie wolno, aby było włosy widać. No i oczywiście w długich spodniach i koszulkach z długimi rękawami, aby ani skrawkiem ciała nie świeciły. Mecz wygrały faworytki, Niemki - 2:0. Może jednak, kiedyś…

 

Ale to, że na boiskach pojawiły się kobiety w hidżabach, wykorzystał już nawet producent odzieży sportowej Nike. Zaprezentował nową kolekcję Nike Pro Hidżab – strój wykonany z oddychającego materiału, który ma znaleźć się sprzedaży wiosną przyszłego roku.

 

A stworzenie sportowego Hidżazu, to także zapowiedź tego, że kobiety z krajów arabskich pojawiać się będą na boiskach i stadionach coraz częściej.

Z tej samej kategorii