Babskim okiem: Zimy żal

Kamil Stoch
 fot. Terje Bendiksby  /  źródło: AFP

Taką wspaniałą wiosnę mamy, a mnie zimy żal – westchnęła moja ulubiona sąsiadka. – Bo tej zimy nasi skoczkowie tak pięknie i daleko latali, że aż serce rosło. A jak ktoś zsumował wszystkie skoki, wszystkich skoczków w tym sezonie, to okazało się, że Kamil Stoch przeleciał aż 7205 metrów. I to była oczywiście także rekordowa odległość. Bo dla naszych orłów był to w ogóle rekordowy sezon.

 

Ale jeśli potrafi się pokonać w powietrzu ćwierć kilometra z okładem, to naprawdę nie ma się czemu dziwić. No i wielka szkoda, że teraz, przez czas jakiś, pozbawieni zostaniemy tych emocji, jakie dzięki naszym skoczkom mieliśmy. I tego właśnie mi żal.

 

No i tych wspaniałych widoków. Mam tu oczywiście na myśli widok podium w biało-czerwonych barwach, bo przecież dla każdego kibica taki obrazek jest zawsze najpiękniejszym z pięknych.

 

A to był naprawdę Wielki Sezon polskich skoczków, zakończony zdobyciem – po raz pierwszy w historii - Pucharu Narodów. Kto by się spodziewał? Więc jak taką ekipę mamy, to oczyma wyobraźni jesteśmy już w Pjongczang i śnimy o medalach, tam przez nich zdobytych.

 

Jedna z amerykańskich firm analityczno-marketingowych stworzyła właśnie wirtualną tabelę medalową przyszłorocznych igrzysk i zdaniem jej specjalistów, Polska zdobędzie tam dwa krążki – jeden złoty i jeden srebrny. Obstawiam, że zdobędą je właśnie nasi skoczkowie, chociaż myślę, że agencja owa naszych orłów nie doceniła.  Pożyjemy, zobaczymy.

 

Trener Stefan Horngacher, który doprowadził Polaków do takich sukcesów i dobrze wie co zrobić, aby nadal brylowali oni na skoczniach świata, z wrodzonym sobie poczuciem humoru, po zakończeniu ostatniego konkursu stwierdził więc krótko i węzłowato - „panowie, koniec wolnego, wracamy do pracy”. Widać i jemu śni się po nocach Pjongczang. Mam nadzieję, że są to jedynie miłe sny.

 

Zanim jednak znów będziemy mogli podziwiać naszych skoczków, któż nam ich zastąpi? Na pewno piłkarze, ale oni  zawsze przecież  byli numerem 1. Może zatem coś oryginalnego? Są tacy, którzy twierdzą, że mogą to być piłkarki ręczne… plażowe.

 

Nasza reprezentacja w tej mało jeszcze u nas znanej specjalności, właśnie rozpoczęła intensywne przygotowania do występów w World Games, najważniejszej dla nich imprezie roku, którą pod koniec lipca gościł będzie Wrocław.

 

Dlaczego tak sądzę? Otóż dlatego, że nowe przepisy każą zawodniczkom grać „widowiskowo”. Mając w pamięci popisy siatkarek plażowych – w ich dość skąpych, ale jakże efektownych kostiumach - już można sobie wyobrazić te mecze. Pewnie niektórzy z fanów skoków zainteresują się również i tym - chociaż nie mającym nic wspólnego z zimą – sportem. Ale mnie jednak będzie zimy żal.

Z tej samej kategorii