Babskim okiem: Hilde w 3-D

W Tokio zaprezentowano właśnie wielojęzyczne roboty. W czasie igrzysk, które odbędą się w stolicy Japonii za trzy lata, mają one pomagać turystom. Norweski skoczek Tom Hilde wpadł na pomysł wydrukowania samego siebie w drukarce 3-D. A piłkarski świat podziwia najnowocześniejszą futbolówkę, z którą komunikować się można przez… smartfona. Taki jest sport XXI wieku.

 Tom Hilde
 fot. Martyna Szydlowska  /  źródło: Pressfocus

Kłania się XXI wiek – z satysfakcją stwierdziła moja ulubiona sąsiadka. – Właśnie gdzieś wyczytałam, że pani burmistrz Tokio, Yuriko Koike, ucięła sobie – oczywiście pod czujnym okiem i uchem wszędobylskich kamer i mikrofonów – krótką pogawędkę z… robotem.Takim obdarzonym sztuczną inteligencją stworkiem o ludzkiej sylwetce, który w czasie najbliższych igrzysk pomagał będzie turystom. Potrafi on przetłumaczyć kilka zdań w różnych językach czy wskazać drogę. Będzie miał też tę wielką zaletę, że nigdy, przenigdy, się nie zdenerwuje.

 

Tak więc Japończycy w roku 2020 znów zapiszą się w historii postępu. Tak, jak zapisali się w roku 1964. Bo tamte igrzyska sprzed lat, które odbyły się w stolicy tego kraju, po raz pierwszy transmitowane były w telewizji, w kolorze!

 

Ale przecież cuda techniki są dziś wokół nas wszędzie. I wszyscy z nich korzystamy. Ale żeby pozostać w świecie sportu… Taki – na przykład – skoczek Tom Hilde.Otóż Norweg ten wpadł na pomysł wydrukowania samego siebie w drukarce 3-D. I teraz na tej jego idealnej kopii, zwanej już powszechnie „Plastikowym Hilde”, testowane być mogą w tunelu aerodynamicznym najnowsze rodzaje kombinezonów.

 

Oczywiście dzięki temu nie męczy się oryginału, co jest też ogromnym plusem tego przedsięwzięcia. A Norweg, który od dawna interesuje się informatyką ma teraz nadzieję, że dzięki tej kukle, będącej przecież jego bliźniakiem, i owym eksperymentom, on - i jego koledzy z reprezentacji – zyskają przewagę nad rywalami.

 

Ale na tym oczywiście nie koniec. Takim małym cudem techniki jest też oficjalna – przedstawiona kilka dni temu szerokiej publiczności – oficjalna piłka przyszłorocznych, piłkarskich mistrzostw świata w Rosji.Firma Adidas, która wyprodukowała Telstara 18 zapewnia, że jest to piłka stworzona przy zastosowaniu najnowocześniejszych rozwiązań technicznych i już zyskała sobie miano najwspanialszej futbolówki w historii.

 

Dlaczego? Bo można – tak, tak! – komunikować się z nią przez… smartfona.  A jak sobie jakiś Nowak czy Kowalski taką zabawkę kupi – bo podobno jest już na to wielu chętnych - to dzięki wmontowanemu w nią chipowi, na mediach społecznościowych będzie miał informacje gdzie i ile nią grał!

 

To się nazywa postęp! Niestety, piłki te mają jednak jedną, wielką wadę. Gole nimi strzelać trzeba w tradycyjny sposób i – mimo wszystko – najważniejszymi wciąż aktorami piłkarskiego widowiska będą jednak zawodnicy. No i dzięki Bogu.

 

Z tej samej kategorii