Czarna środa w Rio de Janeiro

Wszystko wskazuje na to, że za kilka dni dobiegną końca najgorsze igrzyska dla biało-czerwonych od 60 lat!

PAWEL FAJDEK
 fot. Tomasz Markowski  /  źródło: newspix.pl

Najpierw Paweł Fajdek, potem siatkarze... Jeżeli ktoś miał rzutem na taśmę uratować nieudane dla polskiego sportu igrzyska w Rio, to właśnie oni. Nic z tego. Fajdek marzył, by dwa razy zostać mistrzem olimpijskim. Jeżeli po wczorajszym dniu chce być konsekwentny, to musi startować jeszcze osiem lat. W Londynie spalił trzy rzuty, w Rio rzucił 72 metry, czyli ponad 10 mniej niż wynosi jest rekord życiowy i nie wszedł do finału. Błąd w przygotowaniach? Mentalność? Psychika? Być może, choć mówimy o wielkim i dorosłym facecie, który dwa razy był już mistrzem świata. Na pewno mamy do czynienia z jedną z najbardziej spektakularnych porażek polskiego sportowca w ostatniej dekadzie.


Siatkarze? Na etapie ćwierćfinału przegrali czwarte igrzyska z rzędu. Trudno jednoznacznie ocenić ich start w Rio. W fazie grupowej grali dobrą i bardzo dobrą siatkówkę. W olimpijskiej mizerii ich mecze były światełkiem w tunelu, które wczoraj zgasło. Przed turniejem było oczywiste, że najważniejszy będzie właśnie ćwierćfinał, a ten został przegrany z kretesem. To nie było starcie dwóch równych i godnych siebie rywali. Amerykanie w każdym elemencie gry byli lepsi i żal było patrzeć jak zagrywką demolują biało-czerwonych. Nie przegraliśmy z byle kim. Przecież nawet sięgając po mistrzostwo świata Polacy przegrali właśnie z zespołem USA. Szkoda, że przegraliśmy byle jak. Szybko, gładko, tylko momentami podejmując walkę z rywalem. Od mistrzów świata trzeba wymagać więcej.


Co nam zostało? Niewiele. Może Wojciech Nowicki, może Maria Andrejczyk, choć dziś chyba już nikt nie zaryzykuje stawiania jakiegokolwiek reprezentanta Polski w roli kandydata do medalu. Wszystko wskazuje bowiem na to, że za kilka dni dobiegną końca najgorsze igrzyska dla biało-czerwonych od 60 lat! Co więcej, tylko cud może sprawić, że nasz dorobek medalowy będzie lepszy niż na ostatnich igrzyskach zimowych w Soczi, gdzie Polacy wywalczyli cztery złote medale. Kilka lat temu takie zdanie brzmiałoby jak herezja. Dziś? Takie czasy.

Z tej samej kategorii