FELIETON Pytania przed finiszem ekstraklasy

Pogoń Szczecin vs Górnik Zabrze
 fot. Szymon Górski  /  źródło: Pressfocus

Jeszcze dwa lata temu kończylibyśmy dziś sezon. Legia byłaby o krok od mistrzostwa, Śląsk grałby z Wisłą o czwarte miejsce, być może dające szansę gry w pucharach.

.

Jeszcze dwa lata temu kończylibyśmy dziś sezon. Legia byłaby o krok od mistrzostwa, Śląsk grałby z Wisłą o czwarte miejsce, być może dające szansę gry w pucharach, a „Jaga” byłaby od tego o punkt zdobyty kosztem Ruchu. Zawisza w Zabrzu rozegrałby ostatni mecz przed degradacją, a meczem kolejki byłaby konfrontacja Cracovii z Bełchatowem, dziś... najmniej ciekawe spotkanie środy. Gdyby liga grała 30 kolejek, to przegrany meczu w Krakowie byłby drugim spadkowiczem.
Tak jednak... było. Dziś regulamin ligi jest inny, niby ciekawszy, co nie zmienia faktu, że sporo drużyn zagra w ostatniej kolejce w zasadzie o nic. I to dosłownie, skoro nawet zdobyty punkt nie sprawi, że po podziale będą ich miały więcej.
Kilka pytań przed finiszem ligi jednak wypada zadać. Tym bardziej, że odpowiedzi będą miały wpływ na dalszy przebieg rozgrywek.
1. Jak dwie najlepsze drużyny ligi potraktują czekające ich mecze? Nie byłoby tematu, gdyby nie jeden szczegół. W sobotę Legia i Lech zagrają na Stadionie Narodowym finał Pucharu Polski. Czy cztery dni wcześniej trenerzy wystawią na boisko najlepszych piłkarzy, a ci będą „wypruwać żyły”? Jakby tego było mało, już w pierwszej serii grupy mistrzowskiej będzie rozegrany mecz Legia – Lech – lub odwrotnie – a siedmiu graczy z Warszawy jest zagrożonych kartkami! Trzeba jednak pamiętać, że Lech może na ostatniej prostej minąć Legię, co może mieć kolosalne znaczenie w walce o tytuł. I jeszcze ci rywale... Traf chciał, że akurat przeciwko Legii i Lechowi zagrają dwie z czterech drużyn, które zdeterminowane powalczą o górną ósemkę! I obie muszą wygrać, by mieć pewność – Pogoń – lub nadzieję – Podbeskidzie – na szczęśliwy finał tej części sezonu.
2. Czy Zawisza będzie „umierać” w Zabrzu, skoro nawet wygrywając dopisze sobie punkt przed rozpoczęciem decydującej walki o utrzymanie? Górnik wydaje się w sytuacji teoretycznie najlepszej. Gra u siebie z ostatnim zespołem ligi z wyjątkową w historii klubu datą w tle, o czym piszemy obok.
3. Lepiej być trzecim czy czwartym, skoro to ten drugi będzie w roli gospodarza grał z pierwszym zespołem sezonu zasadniczego, czyli prawdopodobnie Legią. I prestiż to, i pełne trybuny, czyli pełna kasa. Wtedy jednak Jagiellonia musiałaby przegrać z Ruchem i czekać na wygraną Śląska z Wisłą, bo od wrocławian ma bilans... gorszy. Wisła na pewno „Jagi” nie minie. We Wrocławiu zagrają jednak przede wszystkim o to, ile razy w rundzie finałowej zespoły wyjdą na murawę w roli gospodarza. Jeden mecz w tym wypadku robi różnicę.
4. Szczyt szczęścia Lechii to pewnie awans do ósemki z... ósmego miejsca. Wtedy do Gdańska przyjadą Legia i Lech, co daje 80 tysięcy ludzi na dwóch meczach. Tylko jak to zrobić? Górnik Zabrze akurat to ma głęboko w... Na każdy mecz i tak przyjdzie tylko 3 tysiące ludzi. Więcej może za rok.
5. Łęczna, Cracovia i Ruch grają o to, by w grupie spadkowej grać cztery razy na „własnych śmiechach”, co w walce o utrzymanie może mieć ogromne znaczenie. Patrząc na zestaw par, sytuacja „Niebieskich” jest chyba najtrudniejsza.
O 22.20 wszystko powinno być jasne. I jeszcze jedno przypomnienie. Rok temu ostatnia kolejka przyniosła zmianę na... trzech pozycjach niemających wielkiego znaczenia dla układu ligi.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~scorpioUżytkownik anonimowy
~scorpio :
No photo~scorpioUżytkownik anonimowy
Pogoni wystarczy remis z Legia
29 kwi 15 11:23
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii