Jak Konczkowski z „panem piłkarzem” sobie radził...

MARTIN KONCZKOWSKI LUKASZ MADEJ
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Kilkadziesiąt godzin minęło, jedni już się nacieszyli, inni pogodzili z porażką. Można więc pokusić się o podsumowanie 104. derbów.

1. Poziom przeciętny. Nie brak opinii, że były to najsłabsze derby od października 2012 roku, kiedy w Chorzowie nie padła żadna bramka. Od tego czasu oba kluby – do niedzieli – grały sześć razy. W każdym z tych spotkań było więcej goli, jakości i emocji. To ważne, jeżeli oceniamy derby na tle całej ligi, a nie tylko śląskiego „podwórka”. Biorąc pod uwagę całą ósmą kolejkę, prawdopodobnie był to mecz najbardziej bezbarwny.

 

2. Co oczywiście dla Ruchu i jego fanów nie ma dziś żadnego znaczenia. W derbach chodzi bowiem o zwycięstwo, a nie piękno i wartość estetyczną. - Waldemara Fornalika uważam za trenera, jak na nasze warunki, wybitnego – mówił na naszych łamach kilka dni temu prezes... Górnika, Marek Pałus. Trudno o większy komplement, ale trzeba Fornalikowi oddać, że ma to „coś”. Miarą jakości trenera są dla mnie dwa elementy. Pierwszy – czy po okresie wspólnej pracy można o piłkarzu pracującym pod okiem trenera powiedzieć, że jest lepszy niż był. Drugi – czy można o drużynie powiedzieć, że gra lepiej niż wydawałoby się, że powinna grać. Fornalik te kryteria spełnia. Trenerem kadry pewnie już nie zostanie, więc Ruch może mieć szkoleniowca na bardzo długo. Chyba że... Legia, Lech, Lechia – każdy z tych klubów ma kasę, ambicje i gra pod ogromnym ciśnieniem. I jeżeli w klubowych gabinetach panowie działacze nie zastanawiali się, czy lepiej wydać na jednego Fornalika niż dziesięciu nowych piłkarzy, to po prostu się dziwię.


3. Kontynuując ten wątek, warto pamiętać, że po rozstaniu z Adamem Nawałką to bezrobotny Waldemar Fornalik otwierał listę życzeń Górnika. I ponoć była szansa, że na Roosevelta trafi. Dziś można gdybać...


4. Cicha na takie mecze jest za mała. Wiemy o tym od kilku lat i pewnie jeszcze kilka lat będziemy pisać podobne opinie. Choćby z tego powodu warto trzymać kciuki za... budowlańców z Zabrza, by na lutowe derby stadion był gotowy, a na trybunach mogło siąść 24000 widzów.


5. Na którym miejscu będzie wtedy Górnik? Pytanie bez odpowiedzi, ale problem wydaje się poważniejszy niż wydawało się jeszcze kilka tygodni temu. Trenerzy grup młodzieżowych wspominają, że 2-3 lata temu juniorzy z Zabrza łatwo radzili sobie z niejakim Martinem Konczkowskim. Dziś Konczkowski radzi sobie z „panem piłkarzem”, czyli Łukaszem Madejem, a jego rywale z juniorskich drużyn Górnika? Nie widać, nie słychać... Górnik meczu z Ruchem nie wygra wybieganiem, pasją i młodością. Może wygrać doświadczeniem, cwaniactwem i umiejętnościami. A jednak nie potrafi. Nie tylko na Cichej, ale w lidze, i to od dwunastu spotkań! Przypadek? Na pewno nie.

Który z niedzielnych rywali będzie wyżej w ligowej tabeli na koniec sezonu zasadniczego?

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Kibic RuchuUżytkownik anonimowy
~Kibic Ruchu :
No photo~Kibic RuchuUżytkownik anonimowy
Chciałbym abyście wiedzieli ,że Dariusz Czernik to kibic Górnika Zabrze. Hipokryta i dziennikarz zależny od klubu Górnik Zabrze.. Mam rację Panie Czernik?WARA od Ruchu zabrzański kacyku!!!
16 wrz 15 15:59 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii