„Wielka gęba” a prezes Podbeskidzia

Wojciech Borecki prezes Dariusz Kubicki Podbeskidzie
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Legendarny Brian Clough mówił, że jeżeli prezes zwalnia trenera, którego wcześniej zatrudnił, powinien odejść wraz z nim.

Najpierw Robert Warzycha, potem Jerzy Brzęczek, teraz Dariusz Kubicki. Tych trzech panów, którzy zdecydowanie powyżej średniej potrafili grać w piłkę, straciło w tym sezonie pracę w ekstraklasie. Kubicki wyleciał w sobotę, krótko po klęsce w meczu z Wisłą. Nie pomogła mu wygrana na stadionie mistrza Polski tydzień wcześniej. W Bielsku-Białej chyba słusznie uznano, że trzy punkty zdobyte na Bułgarskiej to dziś żaden wyczyn.

 

Zawsze w takich sytuacjach brzmią w uszach słowa legendarnego trenera rodem z Anglii, Briana Clougha. Tego samego, który Jana Tomaszewskiego nazwał „pajacem” i zyskał przydomek „Wielka gęba”, ale przede wszystkim znał się na swoje robocie, jak mało kto. Legendarny menedżer mówił, że jeżeli prezes zwalnia trenera, którego wcześniej zatrudnił, powinien odejść wraz z nim.

 

A co ma zrobić prezes, który dwa razy zatrudnił tego samego trenera? Przecież Dariusz Kubicki w Podbeskidziu już był. Wtedy jednak z własnej woli zostawił dryfujący statek przenosząc się inny. Teraz został z niego wyproszony, bowiem już wszyscy widzieli, że z Kubickim w roli kapitana jednostka może na dobre stanąć na mieliźnie.

 

Wojciech Borecki, prezes Podbeskidzia, na pewno będzie miniony weekend pamiętać bardzo długo. W końcu to on wierzył i wszystkich przekonywał, że lepszego kandydata do prowadzenia drużyny nie ma. Oczywiście nie tylko Kubicki i nie tylko Borecki odpowiadają za to, że „góralom” nie wychodzi. Każdy średnio zorientowany widzi, że – nie wskazując jednego winnego – wokół klubu dzieje się ostatnio źle. Faktem jednak jest, że sobotnia, szybka i odważna decyzja, jest przyznaniem się do błędu.

 

Piast ma inny problem. Kasa się zgadza, gra może się podobać, miejsce w tabeli jest imponujące. Mawiali swego czasu Niemcy – komentując wielkie sukcesy swojej reprezentacji, że o ile potrafią organizować przyjęcia – czytaj wygrywać – to kompletnie nie wiedzą, jak się na nich bawić. Tej umiejętności wypada życzyć części fanów na Okrzei. Cieszcie się chwilą, a nie szukajcie wrogów w Syrii i w zarządzie Piasta. Nie to miejsce i nie ten czas.

 

Powinno być też zdanie o jubileuszu stadionu na Cichej, który zamienił się w stypę. Ubranie urodzonego w Warszawie i wychowanego w Legii Mateusza Cichockiego w żółtą koszulkę nie sprawiło, że na boisku poczuł się Ślązakiem. Raczej sparaliżowało, bo chłopak przez 15 minut popełnił tyle błędów, co w ciągu ostatniego półrocza. Stroje oczywiście nie grają, ale na kolejny mecz sugerujemy niebieskie. Opakowanie jest ważne, ale nigdy nie powinno przesłonić tego, co znajduje się w środku.

Czy Podbeskidzie utrzyma się w ekstraklasie?

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~a wszstko to za publiczne, nie swoje pieniądzeUżytkownik anonimowy
~a wszstko to za publiczne, nie swoje pieniądze :
No photo~a wszstko to za publiczne, nie swoje pieniądzeUżytkownik anonimowy
Borecki i ... sam odejść? Jest obawa, że tego pana, trzeba będzie z całym stadionem ruszyć. Od początku ta kandydatura była równie absurdalna, jak pomysł budowy stadionu w centrum miasta, a do tego bez parkingu.
Chore władze miasta ( właściciel klubu !!!) , to i chore wybory ... osobowe, inwestycyjne itd. itp.
Reasumując, skoro wyleciał trener, razem z nim powinien odejść prezes, i ten co tego prezesa wymyślił.. prawda Prezydencie Krywult?
21 wrz 15 22:54 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii