Antoni Piechniczek: Pamiętam Klosego, kiedy był bardzo malutki

Antoni Piechniczek dla KatowickiSport.pl
 /  fot. Marek Biczyk  /  źródło: newspix.pl

- Kibicowałem Mirkowi niesamowicie. Szacunek dla Joachima Loewa, który potrafił go powołać na mundial i dać mu szansę - pisze były selekcjoner reprezentacji Polski w pierwszym ze swoich felietonów dla katowickisport.pl

Śledząc mistrzostwa w Brazylii, największą - naprawdę olbrzymią! - satysfakcję czuję dzięki Miroslavowi Klosemu, który pobił rekord ilości zdobytych goli na mundialach. A to z tej prostej przyczyny, że ja tego chłopaka pamiętam, kiedy był jeszcze bardzo malutki. Jego ojciec, Józef, występował w drużynie Odry, którą prowadziłem. Był jej podstawowym piłkarzem, bramkostrzelnym, grał na lewym skrzydle. Miał ciąg na bramkę, był szybki, do tego dobry drybling, dośrodkowanie...

 

Wtedy na mecze przychodziło się całymi rodzinami. Żona Józka, pani Basia, była reprezentantką Polski w piłce ręcznej i zabierała małego Mirka na Odrę. Teraz kibicowałem mu niesamowicie. Szacunek dla Joachima Loewa, który potrafił go powołać na mundial i dać mu szansę. Może nie zawsze w pierwszym składzie, nie zawsze od pierwszej minuty, ale widział w nim piłkarza, który może mu się przydać. I Klose z nawiązką mu się odpłacił, bo strzelił dwie bramki, a przed nami jeszcze finał. Zobaczymy, jak się ta jego rola zakończy.

 

Mundial w Brazylii okazał się bardzo interesującym turniejem. Padło bardzo dużo bramek, przede wszystkim w fazie grupowej. W tej pucharowej - wiadomo - gra się już ostrożniej. Kto przegra, ten odpada, więc siłą rzeczy musiało to wyglądać trochę inaczej.

 

Cztery lata temu w RPA w zdecydowanej większości ta drużyna, która pierwsza wychodziła na prowadzenie, wygrywała mecz, a w najgorszym wypadku remisowała. W Brazylii jest inaczej. Wynik 1:0 niczego nie dawał. Ci, którzy obejmowali prowadzenie, często przegrywali.

 

Sprawiedliwie się stało, że w półfinale grały dwa zespoły południowoamerykańskie i dwa europejskie. Narzekaliśmy, że Europa w odwrocie. Że odpadli Anglicy, Włosi, Hiszpanie. Gdyby oni wszyscy przeszli, to czołowa czwórka byłaby czysto europejska. Ich nie ma, zostali wielcy.

 

Bo wielcy zawsze byli Niemcy. Teraz osiągnęli czwarty półfinał z rzędu. Tymi wielkimi są również Holendrzy, których futbol zawsze liczył się na świecie. Z holenderskiej perspektywy mogło wydawać się, że przechodzą jakiś kryzys, ale z naszej - były to dobre wyniki. Bo oni zawsze dobrze w piłkę grali.

 

Na koniec dodam, że - co oczywiste - kibice oczekują stale dużej ilości informacji, ale te najlepsze i najbardziej kompetentne dopiero wypłyną. Komisja techniczna FIFA opracowuje bardzo szczegółowy raport dotyczący wszystkich meczów mundialu i jego uczestników. Dziś obliczanie danych statystycznych jest wzorcowe. Nie ma jednego szczegółu, który uciekałby z pola widzenia. Już ostrzę sobie zęby na bycie udziałowcem czegoś takiego. Po zapoznaniu się z tymi informacjami będzie można mówić o tendencjach rozwojowych futbolu. Ocena na podstawie tego, co widziało się w telewizji, jest subiektywna. Ta obiektywna nastąpi, gdy uzyskamy wszystkie dane.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~miron65Użytkownik anonimowy
~miron65
No photo~miron65Użytkownik anonimowy
do ~hcwielag@op.pl:
No photo~hcwielag@op.plUżytkownik anonimowy
30 lip 14 12:23 użytkownik ~hcwielag@op.pl napisał
Ja też pamiętam Klossego jako piłkarza Odry Opole czyżby wróciło Oppel, mam dziwne odczucie,że coś chce się na "siłę" chociażby ekonomiczną, koniecznie przypominać.Drogi Panie Antoni i urodziłem na Klimzowcu jesteś tzw. ziomami to jednak...! Był Pan wspa
Alle ooooo Cooo chodziiii???
24 gru 14 20:52
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~CVUżytkownik anonimowy
~CV :
No photo~CVUżytkownik anonimowy
pan piechniczek byl trenerem odry opole 1975-1979 KLOSE URODZIL SIE W 1978 , WIEC PAN PIECHNICZEK PAMIETA KLOSEGO MIRO JAK MIAL NIESPELNA ROCZEK?:) PO CO TO ROBI I PRZYPISUJE SOBIE ZNAJOMOSCI?:)
28 sie 14 07:27 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~hcwielag@op.plUżytkownik anonimowy
~hcwielag@op.pl :
No photo~hcwielag@op.plUżytkownik anonimowy
Ja też pamiętam Klossego jako piłkarza Odry Opole czyżby wróciło Oppel, mam dziwne odczucie,że coś chce się na "siłę" chociażby ekonomiczną, koniecznie przypominać.Drogi Panie Antoni i urodziłem na Klimzowcu jesteś tzw. ziomami to jednak...! Był Pan wspaniałym stoperem i trenerem reprezentacji POLSKI.To co się dzieje?
Henryk Ćwieląg
30 lip 14 12:23 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii