Piechniczek: Nakoulma do tureckiego beniaminka? Kur by zapiał!

Antoni Piechniczek
 fot. Marek Biczyk  /  źródło: newspix.pl

Legii nic nie usprawiedliwia. To jest śmiechu warte - pisze dla katowickisport.pl były selekcjoner reprezentacji Polski.

Wyniki, które zostały osiągnięte przez polskie drużyny w pucharach, są zgodne z - w cudzysłowie - oczekiwaniami. Gratuluję Ruchowi, że potrafił strzelić aż trzy bramki. To, że stracił dwie, świadczy o braku zgranej obrony.

 

Drużyna z Vaduz przyjeżdża i mówi, że ma wyższy budżet niż Ruch. Na miły Bóg, o czym my mówimy? Od Liechtensteinu Śląsk jest przecież 7 razy bogatszy, a Ruch Chorzów jest jego wizytówką!

 

Legia? Po środowym meczu nic jej nie usprawiedliwia. To jest śmiechu warte. W piątkowym "Sporcie" wyczytałem pytanie Jasia Urbana: dlaczego Legia, chcąc mieć przetarcie, nie grała w Superpucharze, wystawiając rezerwową drużynę? Szukała świeżości dla piłkarzy? I jak na tym wyszła? To był błąd w sztuce. Kardynalny błąd.

 

Słowo o Prejuce Nakoulmie. Nie poszedł do żadnej liczącej się ligi - hiszpańskiej, niemieckiej czy angielskiej - lecz do Turcji. Do beniaminka! Kur by zapiał! Jak się ma beniaminek ligi tureckiej do Górnika? My wiążemy z tym klubem olbrzymie nadzieje, w Zabrzu buduje się stadion na miarę XXI wieku, wszystko jest cacy, miasto tym żyje... A nie sądzę, bym tę miejscowość, gdzie wyjechał Nakoulma, znalazł na mapie Turcji. Siąść i płakać.

 

Mistrzostwa świata zaszczepiły bakcyla do oglądania meczów piłkarskich w całym polskim społeczeństwie. Oglądalność na poziomie 6-7 milionów to rzecz, która zobowiązuje. Sądzę, że może to w wielu przypadkach znaleźć przełożenie na frekwencję w ekstraklasie. Nie wyobrażam sobie natomiast, żeby Wisła, klub z tak pięknego miasta, nie potrafiła dogadać się z grupą kibiców. By kibice niszczyli ośrodek zbudowany w Myślenicach za grube miliony. A prezes, trener czy jeszcze ktoś inny obrażał się i mówił: "Wy nam możecie naskoczyć, nie musicie chodzić na mecze".

 

Przepraszam, ale dla kogo oni pracują? Przecież nie dla siebie, tylko dla społeczności. Tak jest wszędzie. Goetze nie strzelił w finale MŚ gola dla siebie i swojej pięknej narzeczonej, tylko narodu niemieckiego, dla tego półmilionowego tłumu, który zjawił się pod Bramą Brandenburską.

 

 

Żaden koncert, nawet U2, nie wywołuje takiego zainteresowania. Powinniśmy się od Niemców uczyć nie tylko organizacji, szkolenia, ale profesjonalnego podejścia do wielu spraw.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~ABCUżytkownik anonimowy
~ABC
No photo~ABCUżytkownik anonimowy
do ~kasztelan:
No photo~kasztelanUżytkownik anonimowy
18 lip 14 14:31 użytkownik ~kasztelan napisał
old prick wyjtkowej maści stetryczły buc
Prawdę mówi. Boli? Nasza polska piłka nożna jest beznadziejna i prędko - o ile w ogóle - to się nie poprawi
18 lip 14 17:39 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~CVUżytkownik anonimowy
~CV :
No photo~CVUżytkownik anonimowy
PIECHNICZEK?A GDZIES TY BYL JAKO TRENER ZA GRANICA?W ZADNEJ LICZACEJ SIE LIDZE !! NIEMIECKEJ ,FRANCUSKIEJ, ANGIELSKIEJ ,HISZPANSKIEJ , NAWET NIE W TURECKIEJ !! TYLKO W ARABSKIEJ !!! DLACZEGO? NIE DZIW SIE ZE NAKULMA TEZ CHCE ZAROBIC?
28 sie 14 07:31 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~urbas6Użytkownik anonimowy
~urbas6 :
No photo~urbas6Użytkownik anonimowy
nie wierze... Dwie sprawy panie trenerze:
1. Co ma majątek regionalny do majątku klubu? Przecież Polska we wszystkich rankingach finansowych prześciga Rumunię, ale to Steaua Bukareszt a nie polskie kluby gra w LM od paru lat.
Liczy się ile kasy ma klub, i w dodatku na co i jak ją wydaje.
Ja po losowaniu też uważałem, że Vaduz to żaden wielki przeciwnik, ale jak się dowiedziałem, że wygrali II ligę w Szwajcarii, to mnie trochę zatkało. Tak więc dla Ruchu to był równy przeciwnik.

2. A jeśli chodzi o Nakoulme to pokazuje prosto jak slaba jest nasza liga. Akurat Górnik jest zadlużony po uszy, finansowo ledwo zipie, a piłkarzom na wypłatach zależy. I tutaj wychodzi nasza potęga, czyli lepszy beniaminek w Turcji, niż średni klub w naszej lidze. A sportowo to nie wiem czy nie ta sama półka, bo żaden polski klub nie byłby w stanie powalczyć z tureckimi potęgami, więc pewnie Lech czy Legia byłyby gdzieś w środku, a reszta w drugiej połowie ligi tureckiej...

Więc ja nie rozumiem, jak można wyciągnąć takie wnioski...

A jak doskonale widać po naszej lidze, stadiony z nas żadnej potęgi futbolowej nie zrobiły i niestety nie zrobią, a szkoda, bo w tym aspekcie to należymy do ścisłej europejskiej czołówki. Ale stadiony nie grają, tylko na nich się gra, ot taka różnica... A u nas to raczej kopie a nie gra, patrząc po pierwszych meczach naszych w europejskich pucharach...
26 lip 14 19:11 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii