Sezon się zaczął i jak zwykle będą zwolnienia

Korona Kielce - Zaglebie Lubin
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

W przerwie między sezonami w sześciu klubach piłkarskiej ekstraklasy doszło do zmian trenerów. Nowych szkoleniowców mają: Jagiellonia Białystok, Korona Kielce, Cracovia, Pogoń Szczecin, Bruk-Bet Termalica Nieciecza oraz Wisła Płock. Ale to nie oddaje pełnego obrazu trenerskich roszad, bo w całym poprzednim sezonie na tym szczeblu rozgrywek odnotowano 15 zmian szkoleniowców.

Ile ich będzie w tym sezonie? Bo że będą, to nie ulega wątpliwości. Przekonany jest o tym też Edward Socha, który w dzisiejszym „Sporcie” zaprasza na drugą kolejkę w naszej piłkarskiej elicie. Pytany o szansę powrotu na trenerską ławkę Franza Smudy odpowiedział: „Myślę, że po 6-7 kolejkach - bo wtedy będą pierwsze zwolnienia w ekstraklasie - znajdzie się w niej jeszcze ławka dla niego”.


Bo też praca trenera w Polsce bardzo przypomina tę sapera - raz się pomylisz i wylatujesz. Nie wypada po pierwszej kolejce już wskazywać kandydatów do zwolnienia, ale nie ulega wątpliwości, że już się tacy pojawili. To przede wszystkim ci, którzy już w poprzednim sezonie często byli umieszczani na liście do zwolnień. To także ci, pracujący w klubach, w których zwalniać lubią. No i pewnie ci, co pracę w polskiej ekstraklasie podjęli po raz pierwszy...

 

Proszę jednak tych powyższych słów nie brać na serio, to po prostu takie sobie „wariacje”. I niczego bardziej bym sobie nie życzył, jak tego, że ten sezon będzie po prostu wyjątkowy i żaden trener pracy nie straci. Ale to chyba marzenie ściętej głowy. Popatrzmy jednak na to z innej strony - skoro będą zwalniać, to będą i zatrudniać. Była już mowa o liczącym na to nestorze polskiej myśli szkoleniowej, Franciszku Smudzie, ale trenerów z dobrymi nazwiskami i uznanym dorobkiem pozostających bez pracy i czekających na oferty jest znacznie więcej.

 

Waldemara Fornalika przymierzano latem do kilku klubów, te z Niecieczy, a potem z Krakowa przy ulicy Kałuży, były niemal pewniakami. Ale nie wyszło i Waldek „King” ciągle ma przymusowy urlop. Nieco krócej na bezrobociu pozostaje Maciej Bartoszek, który zrobił świetną robotę w Koronie Kielce. Podziękowano mu jednak, bo nowy właściciel kieleckiego klubu miał inna wizję i teraz pracuje tam przedstawiciel włoskiej myśli szkoleniowej, aczkolwiek mający niemiecki paszport Gino Lettieri (na zdjęciu). Do wzięcia jest też Marcin Kaczmarek, do niedawna trener Wisły Płock, w której z dobrym skutkiem pracował pięć lat. To tylko niektórzy z licznej grupy tych, którzy pewnie z zainteresowaniem będą czekali, czy sprawdzą się słowa Edwarda Sochy, że już po kilku kolejkach zwolnią się trenerskie etaty.

 

Z tej samej kategorii